Synku, palenie to żaden szpan

Wracałam z zakupami do domu, kiedy po drugiej stronie ulicy zobaczyłam mojego 12-letniego syna z dwoma wyższymi chłopcami. Wszyscy palili papierosy. Mój Filip również!

- Przecież on ma dopiero 12 lat - zszokowana powtarzałam w myślach całą drogę.

Reklama

- Filip, od jak dawna palisz? - zapytałam go, gdy pojawił się w domu. Zaprzeczył.

- Widziałam cię dzisiaj z papierosem i starszymi chłopakami, których nie znam.  

- A, to Krystian z naszego osiedla i jego kumpel. Oni chodzą do technikum. Ja wcale nie palę. Musiałaś spojrzeć, kiedy akurat Stasiek poprosił, abym potrzymał jego fajkę. Chciał odebrać telefon, a jedną ręką nie mógł znaleźć komórki - kłamał jak z nut Filip.

- Synu, wiem, że paliłeś. Nie rób tego więcej! W tak młodym wieku jest najłatwiej popaść w nałóg i najtrudniej z niego wyjść - przestrzegłam.  

Od tego czasu stałam się czujna i bacznie obserwowałam Filipa. Kilka razy poczułam zapach nikotyny na kurtce syna, wiszącej w przedpokoju.  

- Mamo, przecież oboje rodzice Justyny palą, a ja prawie codziennie jestem u niej. Sama kazałaś mi podciągnąć ją z matematyki. Ubranie przesiąknęło papierosami - tłumaczył Filip. Wkrótce mąż także poczuł dym papierosowy od syna i przyparł go do muru.  

- Filip, oszalałeś? Chyba widziałeś, ile ja się namęczyłem, aby skończyć z papierosami. A też zaczęło się niby niewinnie, od czasu do czasu tylko z kolegami pod trzepakiem. I nie zaprzeczaj, wciskanie nam kitu nic ci nie pomoże - zdenerwował się mąż.  

- No dobrze... Ale ja tylko kilka razy się zaciągnąłem! Obiecuję, już nie wezmę papierosa do ust - łagodził sytuację syn.  

- Oby tak było. To dla twojego dobra - podsumował mąż. Podejrzewam jednak, że syn nie dotrzymał słowa i nadal pali. Jego ubrania często pachną nikotyną.  

Bardzo się o niego martwię. Zwłaszcza że ostatnio sąsiadka poradziła mi, bym go lepiej pilnowała. Widziała Filipa pod blokiem z paczką papierosów w ręku. Ze wstydu o mało nie zapadłam się pod ziemię.  

Nie mam pojęcia, jak mu wytłumaczyć, że marnuje swoje zdrowie. Jak go przekonać, że paleniem nikomu nie zaimponuje? Co zrobić, aby zrozumiał, że jest za mały na takie używki?  

Ewa Stankiewicz z Zambrowa  

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje