Trudny wybór

Mój mąż zawsze stawiał na swoim. Nigdy mnie nie słuchał.

Nawet w sprawach wychowania dziecka zabierał głos, jakby się na tym znał. A na co dzień wszystko było na mojej głowie, bo tylko on pracuje...

Reklama

Teraz wymyślił, że pojedzie do pracy za granicę. Niby to dobrze, bo więcej zarobi. Ale nie wiem, ile będzie przysyłał na mnie i dziecko. Czy jak zwykle pogodzić się z tym i liczyć, że o nas nie zapomni, czy od razu zacząć się rozglądać za pracą?

Ilona, 35 lat

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje