Wolna chata na imprezę

- Mamo...- zaczęła słodkim głosikiem moja 16-letnia córka Maja - masz do mnie zaufanie?

- No pewnie - odparłam. - A czemu pytasz?

Reklama

Czułam, że moja nastolatka nie bez powodu schowała kolce, którymi jakiś czas temu obrosła w kontaktach ze mną.

- Chcę urządzić urodziny... - zaczęła niepewnie.

Kiwnęłam głową i odetchnęłam z ulgą. Przecież co roku je urządzała.

- Nie ma sprawy - odpowiedziałam.

- Ale ja bym chciała, żebyście zostawili nam wolną chatę na noc...

Zatkało mnie na chwilę, ale potem powiedziałam:

- Nie ma mowy. Możesz mieć takie urodziny, jak zwykle, albo wcale - byłam twarda.

- Mam gdzieś taką imprezę! Nie jestem już dzieckiem! - wrzasnęła i wybiegła z domu.

Kiedy mąż wrócił do domu, opowiedziałam mu o rozmowie z córką.

A ten ku mojemu zdziwieniu zawahał się:

- Może i ona ma rację. Jest coraz starsza i powinna mieć coraz więcej swobody.

- O czym ty mówisz - oburzyłam się.

Opowiedziałam mu o imprezie syna koleżanki z pracy. O tym, że interweniowała policja, że dom wyglądał jak po tornadzie, bo było kilkadziesiąt osób zamiast dziesięciu...

- Oczywiście, zrobimy jak postanowisz. Ale pomyśl nad tym, czy nie warto okazać jej zaufania. Niech obieca, że do domu nie wejdzie nikt, kogo nie zna... - wahał się mąż.

Z jednej strony ma rację, a z drugiej jednak, co będzie, jeśli córka zawiedzie nasze zaufanie albo sytuacja wymknie spod jej kontroli? Czy zaryzykować?

Magdalena B. z Grudziądza

Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doswiadczenia i chcesz się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 21 (w sprzedaży od czwartku 26 maja br.) i na stronie: www.kobieta.interia.pl/spraw-rodzinne

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: impreza

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje