Zacisnąć zęby i zostać? A może odejść?

Jestem na rencie i opiekuję się dwuletnimi bliźniaczkami mojej córki.

Przychodzę codziennie do jej domu.Kocham wnuczki nad życie. Ostatnio jednak coraz częściej mam ochotę wycofać się z tej opieki, ale nie ze względu na dzieci, ale... na mojego zięcia. Artur dobrze zarabia, tylko nie bardzo wiadomo, co właściwie robi... W każdym razie córka bardzo go kocha. Wyszła za niego wbrew mojemu i mojego męża zdaniu. Artur zawsze wydawał nam się, no... podejrzany. Ale ona straciła dla niego głowę. Teraz, gdy codziennie jestem w ich domu, widzę, jak Artur się zachowuje. Pokrzykuje na córkę i dzieci, wobec mnie jest arogancki. Może bym i zacisnęła zęby, w końcu to nie mój mąż, ale, według mnie Artur ma kochankę, może nawet więcej niż jedną. Zosia, moja córka nic nie widzi i nic nie podejrzewa. Dowodów nie mam, ale wiem, że on widzi, że się domyślam i nic sobie z tego nie robi, wręcz drwi ze mnie!. Nie mogę tego znieść, nie wiem, co robić. 

Reklama

Alicja (52 l.) 



Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: rodzina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje