Zagrożona przyjaźń

​Moja przyjaciółka, z którą znam się od dzieciństwa, wyszła za mąż dość późno, bo w wieku 40 lat.

Początkowo była w euforii, ale po roku wszystko się zmieniło. Kłóci się z mężem, narzeka na niego, o wszystko ma pretensje, a do mnie przybiega i wypłakuje się. Oczekuje, że znajdzie u mnie zrozumienie i poparcie, tymczasem ja dobrze widzę, że to ona jest powodem nieustających awantur. Moim zdaniem zbyt długo była sama i zupełnie nie umie żyć z kimś pod jednym dachem. Jest despotyczna, nie rozumie na czym polega kompromis, nie liczy się ze zdaniem męża, nie słucha go. Prawdę mówiąc szczerze współczuję temu facetowi i dziwię się, że jeszcze z nią wytrzymuje. Wiele razy chciałam jej otwarcie powiedzieć, co o tym wszystkim sądzę, ale wiem, że ona nie znosi krytyki i obawiam się, że moja szczera wypowiedź zakończy naszą przyjaźń, a tego nie chcę. Męczy mnie ta sytuacja i nie wiem co robić.

Reklama

Marzena 42 l.


Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: przyjaźń | przyjaciółka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje