Zainteresuj się mną!

- Oddawaj, oddawaj, to moje.Ty głupia gówniaro, oddawaj - usłyszałam ryk mojej 13-letniej Karoliny. Właśnie wchodziłam do domu, a tu takie hałasy. Położyłam siatki i popędziłam do dużego pokoju. Zobaczyłam jak starsza córka usiłowała wyrwać z rąk dużo od niej młodszej (7-letniej) Lusi jakiś zeszyt.

- Co tu się dzieje? - krzyknęłam - Puść ją natychmiast. Ona jest od ciebie mniejsza!

Reklama

- I dlatego może zabierać i niszczyć moje rzeczy?! - odwarknęła Karolina.

Puściła Lusię, a ta zgniotła zeszyt, rzuciła na podłogę i zaczęła deptać. Na to Karolina podbiegła i uderzyła ją pięścią. Złapałam Karolinę za rękę.

- Tego już za wiele. Marsz do swojego pokoju - krzyknęłam.

- To mój zeszyt od matematyki - Karolina zaczęła płakać.

Ale nie słuchałam jej. Zatrzasnęłam za nią drzwi i zajęłam się małą Lusią. W pewnym momencie zauważyłam na dłoni plamę krwi. Ani ja, ani Lusia nie byłyśmy skaleczone.

Poszłam do Karoliny. Leżała skulona na łóżku.

- Odwróć się do mnie! - powiedziałam podniesionym głosem. - I to natychmiast!

Ani drgnęła. Nagle zamarłam. Karolina leżała tak, że jedna ręka zwisała jej z łóżka i była zakrwawiona. Podeszłam bliżej i zobaczyłam na przedramieniu blizny po nacięciach. Jedna jeszcze krwawiła. Widocznie przed chwilą, w szamotaninie z Lusią naruszyła ją.

- Co to ma być? - zapytałam oszołomiona. - Kto ci to zrobił?

- Sama sobie zrobiłam - odburknęła.

- Dlaczego? - nie mogłam uwierzyć.

- Bo nikt mnie nie chce i nie kocha! Liczy się tylko ta wstrętna Luśka, która wszystko mi niszczy, a ty jej ciągle bronisz... Wyjdź stąd! - odwróciła się na łóżku i zapłakana i zaczęła krzyczeć.

Z wrażenia zatkało mnie i wyszłam. Nagle dotarło do mnie, co się dzieje z moim dzieckiem i to... z mojej winy. Co mam teraz robić? Jak do niej dotrzeć, jak wytłumaczyć, że ją też kocham i że jest dla mnie ważna?

Ewa J. z Kruszwicy

Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 14 (w sprzedaży od czwartku 7 kwietnia br.) i na stronie: www.kobieta.interia.pl/sprawy -rodzinne

Zdjęcie:xxxxxxxxxx, osoby na zdjęciu są modelami i nie mają nic wspólnego z opisywaną historią.

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje