Zamiast matki, woli jej przyjaciółkę

​W tym roku tydzień wakacji spędziłam z moją córką Amelką i przyjaciółką. Córka z radością wspominała ten wyjazd i kiedy tylko Emilia do nas zachodzi, natychmiast do niej się "przylepia".

- Ona jest taka fajna - mówi o niej Amelka. Nie ukrywam, że czuję się wtedy trochę zazdrosna. Bo ze mną od jakiegoś czasu nie rozmawia tak chętnie, nie opowiada mi wszystkiego...

Reklama

- Czy ona nie zawraca ci głowy? - spytałam rozmawiając z przyjaciółką.

- No co ty. To wspaniały dzieciak. A właśnie, mówiła, że musi sobie kupić jakieś ciuszki do szkoły, a ty pracujesz w ten weekend. Może ja pójdę? - zapytała ochoczo.

Poszły obie. Nie byłam do końca zdowolona z tych zakupów. Ale Amelka była zachwycona.

- Mamo, Emka ma świetny gust! - usłyszałam od niej.

- Kto taki? Chyba ciocia Emilia... - spytałam zdumiona.

- No, nie bądź taka staromodna. Pozwoliła mi mówić do siebie po imieniu - odburknęła Amelka.

Nie bardzo mi się to spodobało. Ale córka była zachwycona, więc nic nie powiedziałam...

Mam wrażenie, że są ze sobą coraz bardziej zżyte. Kiedyś poszły razem do kina, kiedy indziej do kawiarni. A ja wtedy siedziałam... w domu. 

Nie chodzi o to, że nie ufam Emilii. Znamy się od lat i nigdy się na niej nie zawiodłam. Jest o parę lat młodsza ode mnie, nie ma dzieci i nasze poglądy na wychowanie bywają różne.

Ale wracając z pierwszego zebrania w szkole pomyślałam sobie, że wreszcie ta ich przyjaźń i mnie się przyda.

- Wychowawczyni mówiła, że dziewczynki rozrabiały na rozpoczęciu roku. Amelka ci coś o tym mówiła? - spytałam Emilię, rozmawiając z nią przez telefon.

- Sama z nią pogadaj - odparła, wydawało mi się, niechętnie.

- Obawiam się, że przy mnie będzie się wypierać, ale tobie mogła coś powiedzieć... - drążyłam sprawę.

- Gdyby nawet, to przecież w zaufaniu. Nie mogłabym ci tego powtórzyć - powiedziała.

Zamurowało mnie.

- Jestem jej matką i mam prawo pewne rzeczy wiedzieć - odparłam po chwili.

- Ale nie będę ci kablować na córkę... - była zdecydowana.

"No proszę, moja córka znalazła sobie oddaną powiernicę. Przed matką ma tajemnice..." - byłam zła i... zazdrosna.

Chcę odzyskać zaufanie córki, przyciągnąć ją do siebie. Ale jak to zrobić? Czy ograniczyć kontakty Amelce z Emilią? Odsunąć się od przyjaciółki?

Wanda Z. z Piły

Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz  się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 40 (w sprzedaży od czwartku 4 października br.) i na stronie: www.kobieta.interia.pl/sprawy-rodzinne

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: rodzina | przyjaźń | dziecko | kobieta

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje