Znajomy z Internetu? Zabraniam!

- Mamo, wychodzę do Wiktorii! - krzyknęła Kamila wychodząc z domu. Zanim zdążyłam odpowiedzieć, trzasnęła drzwiami. Było piątkowe popołudnie, więc nie mogłam się sprzeciwić. Ale jej coraz dłuższe wieczorne wizyty u Wiktorii, córki bliskich znajomych, zaczęły mnie denerwować.

- Ciągle gdzieś znikasz, a nauka leży... - narzekałam coraz częściej.

Reklama

- Czepiasz się, mamo - zbywała mnie i wzruszała ramionami.

Stałam w kuchni, zmywałam naczynia i zastanawiałam się, jak ją zmusić do nauki. Zadzwonił telefon. To była komórka Kamili. Zapomniała jej zabrać. Wcisnęłam zieloną słuchawkę i podniosłam do ucha.

- Cześć, maleńka - usłyszałam męski, wcale nie młody, jak na moje ucho głos. - To kiedy wreszcie spotkamy się w realu? Tęsknię.

- Słucham? O co chodzi?... - zdążyłam zapytać zdezorientowana. Ktoś natychmiast się rozłączył.

"Kto to był? Przecież to jakiś dorosły facet? Czego on chce od mojej nieletniej córki?" - myślałam gorączkowo.

Szybko ubrałam się i poszłam prosto do Wiktorii. Mieszka w bloku naprzeciwko.

- Czy coś się stało? - spytała mnie Krysia, jej mama, widząc jaka jestem zdenerwowana.

- Chyba tak - to mówiąc bezpardonowo wkroczyłam do pokoju jej córki.

Dziewczyny siedziały nad laptopem. Chichotały.

- Co robicie? - krzyknęłam.

- O co chodzi, mamo? Rozmawiamy z... kolegą. Szpiegujesz mnie? - odezwała się Kamila.

- Z kolegą? Jakiś starszy facet do ciebie dzwonił. Znajomy z Internetu! Czy wy nie wiecie, czym mogą się skończyć takie znajomości? - tu spojrzałam na jedną i drugą.

- Oczywiście, jak zwykle przesadzasz. Uspokój się, mamo! - z pobłażaniem odpowiedziała Kamila.

A ja wiem, że tak. Jak jej to uzmysłowić? Jak bronić przed niebezpieczeństwem?

Zofia P. z Białegostoku

Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 4 (w sprzedaży od czwartku 27 stycznia br.) i na stronie:

www.kobieta.interia.pl/sprawy-rodzinne

Zdjęcie: Fotolia, osoby na zdjęciu są modelami i nie mają nic wspólnego z opisywaną historią.

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje