Zrozum, tak będzie lepiej...

Po 15 latach pożycia moje małżeństwo jest w rozsypce. - Kocham inną - usłyszałam od męża. - Odchodzę.

Byłam w szoku. Nie wierzyłam, że to prawda.

Reklama

- Zastanów się, co ty wygadujesz? - wykrztusiłam z siebie. - A co będzie ze mną i z Dominiką?

- Będę płacił alimenty - powiedział spokojnie i bezwzględnie.

- A ja? - spytałam załamana.

- Co ty? Poradzisz sobie. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie życia z tobą. Nie chcę cię, po prostu już ciebie nie chcę! - krzyczał.

- Jesteś draniem - wrzasnęłam.

- Mamo, tato - usłyszałam głos naszej trzynastoletniej córki.

Dominika stała w drzwiach i zatykała uszy.

- Nic, nic. Tylko rozwiązujemy pewien problem - próbowałam ją zbyć. Przytuliłam ją i zaprowadziłam do jej pokoju. Rozebrała się i zasnęła. Tego wieczoru sprawa była "załatwiona". Ale przecież najgorsze przed nami. Dominika jest bardzo wrażliwą dziewczynką i mocno zżytą ze mną i ojcem. Jak jej wytłumaczyć, że rozstajemy się, że w tej sytuacji to jedyne rozwiązanie? Ale kiedy i jak powiedzieć jej, że ojciec odchodzi do innej kobiety i będzie budował sobie życie na nowo?

Karolina M. z Głogowa

Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skimentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 11 (w sprzedaży od czwartku 17 marca br.) i na stronie: www.kobieta.interia.pl/sprawy-rodzinne

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje