5 błędów, które najczęściej popełniają zakochane kobiety

Wydaje ci się, że spotkałaś swojego wymarzonego faceta, nie widzisz poza nim świata! Jesteś tak bardzo w niego zapatrzona, że nie dostrzegasz sygnałów, które powinny kazać ci zastanowić się nad tym, czy to naprawdę facet twojego życia...

Nie bez powodu mówi się, że miłość jest ślepa. Specjaliści zajmujący się psychiatrią kliniczną twierdzą nawet, że zakochanie to taki stan, w którym zawęża się stan świadomości, pojawia się chwiejność emocjonalna, a normalny proces przewidywania, jest w znacznej mierze upośledzony. Myślisz pewnie: "Bzdura!". Na uwagi przyjaciół, którzy radzą ci, byś lepiej poznała swą najnowszą miłość także reagujesz ze zniecierpliwieniem? Lepiej uważaj, być może uda ci się uniknąć największego błędu twojego życia...

Słyszysz tylko to, co chcesz usłyszeć

Reklama

Umówiliście się na romantyczną kolację, ale po raz kolejny spotkanie nie udaje się, bo on twierdzi, że jest zapracowany? Od kilku dni czekasz na jakiś sygnał od niego, wpatrujesz się nerwowo w ekran komórki czy komputera, ale wciąż nie masz żadnej wiadomości? Jeśli współczujesz swojemu facetowi, bo myślisz, że "on jest taki zapracowany", lepiej uważaj! Nie tłumacz go i nie próbuj usprawiedliwiać na siłę jego zachowania. Lepiej przyjrzyj się całej sytuacji z dystansu. Może okazać się, że praca to dla niego wymówka, a spotkania z tobą mają być jedynie urozmaiceniem jego bujnego życia.

Dlaczego więc nie patrzysz na sytuację realistycznie? Pragnienie wejścia w związek sprawia, że przestajesz postrzegać rzeczy takimi jakie są naprawdę. Dlatego zakochanie uważa się za stan, w którym sądzimy, że nasze wyobrażenia o drugiej osobie to prawda. Lekceważymy więc niepokojące sygnały, lub zapominamy o własnych zasadach. Wszystko w imię miłości...

Jego wady to dla ciebie zalety

Niedostrzeganie wad partnera to jedno, ale traktowanie ich jako pozytywne cechy, to drugi poważny błąd, jaki zdarza się popełniać zakochanym kobietom. Dlatego atak zazdrości u naszego partnera, po zupełnie niewinnej rozmowie ze sprzedawcą czy kolegą z pracy odbieramy w kategoriach pozytywnych.

Myślimy: "Jak on mnie musi kochać!" Nie dopuszczamy natomiast do siebie myśli, że chorobliwa zazdrość w późniejszym etapie związku, gdy trudno będzie się z niego wycofać, czy ustalić reguły, może zatruć nasze życie. W stanie zakochania mamy bowiem skłonność do dorabiania do wszystkiego co związane z nowym partnerem pozytywnej teorii. Jak można się domyślić, może to być bardzo niebezpieczne...

Dowiedz się więcej na temat: miłość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje