5 rzeczy, które dobrze wiedzieć o randkowaniu

Nie wiesz, w co się ubrać. Martwisz się, że on okaże się nudziarzem albo ty źle wypadniesz. Zebraliśmy nowe odkrycia psychologów na temat randek. Przeczytaj, zanim z kimś się umówisz.

Umawianie się jest wprawdzie ekscytującym, ale zarazem niezwykle stresującym zajęciem. Zwłaszcza gdy naprawdę zależy ci na drugiej osobie. W takiej sytuacji zdenerwowanie i trema mogą cię sparaliżować oraz sprawić, że zaczniesz zachowywać się inaczej niż zwykle. A ponieważ tak samo onieśmieleni czują się mężczyźni, dlatego dobrym posunięciem jest danie sobie drugiej szansy. Dopiero ponowne spotkanie może upewnić cię, że nie jest to osoba dla ciebie. Lub przeciwnie, przekonać cię, że trafiłaś na właściwego człowieka. Ponieważ wokół randek narosło wiele mitów, warto przypomnieć sobie, co na ich temat mówią psycholodzy. Jeśli skorzystasz z ich rad, szanse na szczęśliwy finał wzrosną kilkakrotnie, a ty unikniesz rozczarowań.

1. Poczucie humoru może być ucieczką od bliskości

Reklama

Wszystkich pociągają osoby o wesołym usposobieniu. Dowcip i refleks świadczą o inteligencji i pogodzie ducha. Nic więc dziwnego, że stoją one wysoko w rankingu pożądanych u mężczyzn cech. Lecz jest i druga strona medalu. Ciągłe obracanie wszystkiego w żart bywa przykrywką dla osób niepewnych siebie, które nie potrafią, a czasami nie chcą nawiązać prawdziwej bliskości. Początkowo możesz być zachwycona przystojniakiem, który wciąż sypie dowcipami, ale prędko zorientujesz się, że uniemożliwia wam to spokojną, głęboką rozmowę. Bo ona prowadzi do intymności, której żartowniś boi się jak ognia.

Zależy mu na miłym spędzaniu czasu, pewnie mu się podobasz i nie miałby nic przeciwko wspólnej nocy, ale to wszystko, do czego dąży. Jego taktyka polega na tym, by poprzez humor trzymać cię na bezpieczny dla siebie dystans. Jeżeli więc na spotkaniach czujesz się, jakbyś była jednoosobową widownią na kabaretowym popisie, przyjrzyj się uważniej jego zachowaniu. Czy on czuje się w obowiązku bez przerwy cię rozweselać, niezależnie od tego, o czym rozmawiacie? Zaobserwuj, czy wybucha śmiechem w chwilach, w których uważasz to za niestosowne? A może bywasz urażona jego "dowcipnymi" komentarzami?

Osoba, które nie umie być w bliskich relacjach, unika sytuacji, w której musi się odsłonić, a sypanie "zabawnymi" uwagami ułatwia jej omijanie niebezpiecznych tematów. Kobiety często nie wiedzą, jak zastopować dowcipnisia, ponieważ boją się uchodzić za sztywne i pozbawione poczucia humoru. Ale jeśli drażni cię jego sposób bycia, bo od dłuższego czasu nie udało wam się poważnie porozmawiać, daj sobie spokój. Może lepiej, żeby został po prostu twoim kolegą?

2. Zwierzenia nie zawsze świadczą o bliskości

Jesteś zauroczona mężczyzną, bo przegadaliście pół nocy, a ty poczułaś, że stał ci się bliski. Wiesz wszystko o jego poprzednim związku i bolesnym rozwodzie rodziców, który przeżył w dzieciństwie. Zwierzył ci się, że od lat kłóci się z bratem. Sądzisz, że błyskawicznie przełamaliście pierwsze lody, lecz psycholodzy ostrzegają, że ujawnianie zbyt wielu intymnych szczegółów na samym wstępie znajomości jest znakiem ostrzegawczym. Wprawdzie jego otwartość uznajesz za dowód uczciwości i zaufania, ale może to być mylące wrażenie.

Tak postępują bowiem osoby zaabsorbowane głównie sobą, domagające się od otoczenia ciągłej uwagi, nieumiejące skupić się na nikim innym. Jego szczerość ma niewiele wspólnego z tobą, dużo natomiast z jego potrzebą bycia w centrum zainteresowania. Tacy ludzie wydają się atrakcyjni, ponieważ są mistrzami w opowiadaniu wciągających historii, pełnych dramatycznych i ciągłych zwrotów akcji. Zwróć uwagę, czy on odwzajemnia twoją empatię? Czy z równym zaangażowaniem słucha ciebie? Przejmuje się twoimi problemami? Jeżeli to jego sprawy dominują tematy rozmów, a on nie jest ciekawy twojego życia, lepiej zrezygnuj, zanim złapiesz się na tym, że wpadłaś w sidła typowego narcyza.

3. Wyostrz zmysł obserwacji, wyciągaj wnioski

Umiejętność uważnego słuchania jest przydatna, gdy starasz się ocenić charakter mężczyzny. Pozwól mu więc mówić i wyciągaj wnioski. Naturalnie, jeśli jemu nie zamykają się usta, ale ani razu o nic nie zapyta, wiadomo, co o tym myśleć (patrz punkt nr 2). Dobrze jednak nauczyć się wychwytywać mniej oczywiste sygnały. Istotne jest nie tylko to, co mówi, ale również w jaki sposób. Czy koncentruje się na faktach, czy raczej na emocjach? Jak traktuje niepowodzenia: są dla niego cennym doświadczeniem czy wymówką? Z jego opowieści wynika, że próbuje odnaleźć głębszy sens w sytuacjach, które mu się przydarzają, czy raczej stroni od refleksji?

Zaobserwuj, jak odnosi się do innych. Otwiera drzwi przed znajomymi kobietami, ale jest arogancki wobec sprzedawczyni w sklepie? Dla ciebie jest szarmancki, za to robi awanturę kelnerowi? Niech nie umkną ci takie detale. Zdradzą cechy jego osobowości lepiej niż słowa.

4. Nie trzymaj się niewolniczo sztywnych reguł

Na temat randek napisano setki książek. Istnieją portale instruujące, jak należy się do nich przygotować. W Ameryce powstał nawet zawód konsultanta ds. randek. Jednak trzeba zachować ostrożność w przypadku bardzo szczegółowych wskazówek. Mężczyźni, choć mówi się, że w sprawach męsko-damskich są nieskomplikowani, różnią się jednak między sobą. Nie każdy musi lubić seksbomby na wysokich obcasach, a taki styl jest powszechnie doradzany kobietom pragnącym wywrzeć dobre wrażenie. Komuś bardziej może spodobać się dziewczyna w trampkach i dżinsach.

To samo dotyczy przestróg, że na pierwszym spotkaniu pod żadnym pozorem nie wolno dać się zaciągnąć do łóżka. Istnieje przecież wiele par, których wspólne, udane życie zaczęło się od namiętnego seksu. Niewolnicze trzymanie się reguł, nieuwzględniających osobowości drugiej strony ani kontekstu sytuacji, może być dla randki zabójcze. Zwłaszcza że najczęściej niszczysz tym spontaniczność. Gdy bez względu na rozwój sytuacji żegnasz się po dwóch godzinach, bo przeczytałaś, że tak należy, możesz sprawić wrażenie, że mężczyzna ci się nie spodobał i się z nim nudziłaś. Dlatego nie przejmuj się tym, co wypada, a co nie. Zaufaj intuicji.

5. W pułapce nadmiaru wrażeń

Psycholodzy odkryli ciekawą prawidłowość. Okazało się, że im częściej randkujesz z różnymi osobami, tym mniejsze masz szanse na znalezienie miłości. Skąd wziął się ten paradoks? Otóż nadmiar wrażeń przeszkadza w skupieniu się na jednej osobie. A to z kolei jest niezbędne, by powstała więź pozwalająca zacieśnić znajomość. Ta obserwacja wzięła się z badania zachowań ludzi korzystających z portali randkowych. Świadomość, że codziennie mogą umawiać się z atrakcyjnymi kobietami i mężczyznami, ekscytowała ich do tego stopnia, że nawet gdy znajdowali idealnego kandydata na partnera, nie rezygnowali z innych spotkań. W efekcie z nikim nie nawiązywali intymnej relacji. Gdy więc poczujesz, że trafiłaś na tego jedynego, skoncentruj się wyłącznie na nim. Tak nie przegapisz szansy na szczęście.

Maria Barcz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje