Antykoncepcja przez... internet

Prywatna brytyjska firma medyczna będzie wypisywać recepty na pigułkę antykoncepcyjną i realizować je za pośrednictwem sieci, bez potrzeby kontaktu pacjentki z lekarzem.

Niektórzy eksperci obawiają się konsekwencji zdrowotnych u pacjentek. Bez zbadania ciśnienia krwi, wagi i medycznych zaszłości, taka praktyka naraża je na ryzyko komplikacji.

Reklama

Do ubocznych skutków pigułki należy wzrost ciśnienia krwi, dlatego kobiety powinny badać je w odstępie 6 miesięcy, zaś te, które są podatne na skrzepy krwi, nie powinny jej przyjmować.

Istnieje jeszcze dodatkowe ryzyko - z możliwości kupna pigułki za pośrednictwem internetu będą korzystać niepełnoletnie dziewczęta.

Wprawdzie w Wielkiej Brytanii pigułka jest dla nich dostępna na receptę, ale wymaga wizyty w przychodni lub w klinice planowania rodziny, gdzie lekarz pyta o wiek i może odradzać jej przyjmowanie.

W odpowiedzi na głosy sprzeciwu, rzecznik firmy zapewnił, że usługa będzie dostępna tylko dla kobiet powyżej 18. roku życia. Zainteresowana kobieta będzie musiała się zarejestrować i wypełnić kwestionariusz z pytaniami dotyczącymi wieku, ogólnego stanu zdrowia i stosowania pigułki w przeszłości.

Następnie lekarze zadecydują o tym, czy wypiszą receptę na okres do trzech miesięcy.

Dodatkowo, pacjentki, które dotychczas nigdy nie przyjmowały pigułki będą musiały dostarczyć dane o ciśnieniu krwi. Niedopuszczalne też będzie posługiwanie się kartą debetową lub kredytową na nazwisko innej osoby.

Brytyjskie organizacje występujące w obronie rodziny uważają, że system ten nie będzie zabezpieczał przed nadużyciami.

Wielka Brytania od wielu lat wśród krajów UE ma największą liczbę niepełnoletnich dziewcząt zachodzących w ciążę.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Wielka Brytania | pigułki | internet | antykoncepcja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje