Być tatą we współczesnym świecie

Przeciętny ojciec - według badań - poświęca dzieciom mniej niż 10 minut dziennie. Więcej czasu zajmuje mu toaleta poranna...

W odróżnieniu od kobiet, którym babki sufrażystki pomogły wyjść z kuchni do biura, rola mężczyzny na przestrzeni dziejów nie zmieniła się aż tak bardzo. Ma on tradycyjnie zapewnić byt rodzinie i dbać o jej bezpieczeństwo. Jednak wyzwolone kobiety chcą, by ich macho brał także aktywny udział w wychowywaniu potomstwa.

Reklama

Tata na etacie

Mężczyźni lubią wyzwania, rywalizację i walkę - w ten schemat nie wpisuje się opieka nad dziećmi, zabawa klockami, czy przewijanie maleństwa. I choć współczesny tata zasadniczo różni się od swojego ojca, który najpewniej nigdy nie kąpał noworodka, nie karmił go i nie wstawał w nocy do płaczącego malucha, to i tak okazuje się, że zbyt mało czasu poświęca dzieciom.

Udawana bójka z synem czy przeczytana córce bajka na dobranoc to stanowczo za mało. Badania pokazują, że ok. 52 proc. mężczyzn w ogóle nie ma czasu dla swoich dzieci. Większość ojców jest emocjonalnie nieobecna w życiu potomstwa, nie interesuje się ich codziennymi sprawami, stąd też wielu dorosłych doświadcza "głodu ojca". Szczególnie ważne zadanie spełnia on w życiu syna - to na relacji z ojcem syn buduje swoją tożsamość. W Raporcie Hite: Studium męskiej seksualności, czytamy, że prawie żaden z badanych mężczyzn nie pozostawał w bliskiej relacji z ojcem. Dzieci bowiem znajdują się w męskiej hierarchii na odległym miejscu...

Dowiedz się więcej na temat: ojciec | W.E.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje