Reklama

  •  

    Całowanie to piękna gra...

Może być przyjacielski, na powitanie czy na pożegnanie, skradziony, albo długo wyczekiwany - pocałunki zawsze wzbudzały emocje, szczególnie te na wielkim ekranie: kiedy Scarlette O'Hara drżała w ramionach Rhetta Butlera, czy ten jaki pamiętamy z filmu "Casablanca".

Zdjęcie

28 grudnia szczególnie warto przypomnieć sobie to filmowe napięcie, drżenie ust i lekko przechyloną głowę, gdyż oto 28 grudnia mamy Międzynarodowy Dzień Pocałunku.

O całowaniu ludzie historie piszą, podobno pocałunek wymyślili mężczyźni, aby zatkać kobietom usta - jeśli tak, to trzeba przyznać, że to jeden z ich lepszych wynalazków...

Całowanie to sztuka niełatwa, przechylona głowa, ale w którą stronę, lekko uniesiona noga - czy nie będzie to zbyt teatralne? Tyle dylematów dla jedynie 30 sekund przyjemności - bo podobno właśnie tyle trwa średni statystyczny pocałunek.

Reklama

Dlaczego całujemy? Bo chcemy okazać uczucia, spalając przy tym ok 50 kalorii i nie używając często zbyt banalnych słów. Podobnie jak smak rozpływającej się w ustach czekolady, pocałunek podnosi poziom hormonu szczęścia, chroni przed depresją, zmniejsza zmarszczki i przyspiesza przemianę materii i bicie serca.

Oczywiście ogromne znaczenie w tym akcie mają same usta, zadbane, kuszące, podkreślone u pań czerwoną szminką - uwiodą każdego mężczyznę. Panowie również powinni pamiętać,by dbać o swoje wargi szczególnie zimą. Dlatego, panie i panowie: bez szminki ochronnej się nie obędzie.

Ale na bok wszystkie triki, szminki, błyszczyki i kolageny, najlepiej smakuje ten prawdziwy pocałunek złożony z miłości i miłością...

Artykuł pochodzi z kategorii: Uczucia

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:pocałunek | całowanie

Zobacz również

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 15

Reklama

Wasze komentarze (6)

  • 02.01.2010 (19:48)
    ~Becia 21
    Chciałam jeszcze tylko coś dodać...

    Mając na myśli "PRAWDZIWY" pocałunek, chodziło mi nie o przypadkowy, wykonany "niechcący", lub tylko przez ingerencję chłopaka. Ma znaczenie tylko wtedy, kiedy tego pragniesz całą duszą...
    PRAWDZIWY pocałunek to - na początku szczypta strachu i niepewności.
    Serce bije tak, jakby człowiek miał zdecydować się na śmiertelny skok z mostu. Szalenie zadziwiające jest to, że zakochany/a ze wszystkich sił pragnie się nań zdecydować!
    A wtedy...
    Mimo wszystko -
    skacze z tego mostu. Decyduje się.
    Lecz...


    Zamiast spadać - unosi się!!! niczym anioł...


    Ps.Ktoś kiedyś powiedział: "dzięki miłości stajemy się podobni do Boga".
    Dziękujmy mu za nią i wskrzeszajmy.
    A jeśli tak jak ja - nie mamy już siły o nią walczyć, wspierajmy cierpiących...
  • 29.12.2009 (19:26)
    ~Gosia
    a ile masz lat??
  • ~Link sponsorowany
  • 28.12.2009 (23:54)
    niestety nie miałam jeszcze okazji doświadczyc magii pocałunku... :-(
  • 28.12.2009 (22:48)
    ~studentka B.
    Kiedy całuje się "naprawdę"
    Świat znika...
    To drżenie ciała... i duszy.
    Pamiętam, jakby to było pięć minut temu.

    Eh...

    Strasznie przykro mi się zrobiło, bo mężczyzna, z którym przeżyłam ten niebiański pocałunek - po ponad rocznym związku, zamienia się w lód:'(
    Dzisiaj "dzień całusa" - a ja nie mam przy sobie ważnego dla mnie mężczyzny.
    Mało tego. Mam świadomość, że najprawdopodobniej już nigdy nasze usta się nie spotkają...
    I po co to wszystko?...
    Chyba tylko, żeby więcej nikomu nie zaufać.
  • 28.12.2009 (22:41)
    ~realistka
    Calowanie jest cudowne, a ten tekst nie odzwierciedla tego. szkoda.