Chcesz mieć więcej rozkoszy z seksu? Ćwicz!

To, ile radości czerpiemy z seksu, zależy od partnera i... od nas samych! Kilka ćwiczeń, konsekwencja i mamy szansę dotrzeć na sam szczyt.

Rozkoszny mięsień Kegla

Reklama

Jest położony w miednicy mniejszej. Jego zadanie to podtrzymywanie macicy i kontrola nad pęcherzem moczowym. Aktywność mięśnia Kegla zwiększa też doznania seksualne. Kiedy zaciśniesz go podczas stosunku, zwęzi się kanał pochwy, a penetracja dostarczy ci więcej przyjemności.

Jak ćwiczyć? Oddając mocz zaciskaj mięśnie tak, aby na chwilę zatrzymać jego strumień. Kiedy już ci się to uda, zacznij dalsze ćwiczenia. Zaciskaj i rozluźniaj mięsień Kegla w seriach po kilka powtórzeń, przynajmniej trzy razy dziennie. Staraj się, żeby był zaciśnięty jak najdłużej i na tym się właśnie koncentruj. Możesz ćwiczyć jadąc autem, oglądając telewizję. Nikt tego nie zauważy! Aby mięsień ten "dawał" nam więcej rozkoszy, seksuolodzy radzą, żeby go ściskać 75 razy dziennie.

Sekret gejszy i kulki miłości

Biegłe w sztuce miłosnej Japonki znały pewien sekret: elastyczne i dobrze wyćwiczone ścianki pochwy gwarantowały przyjemność zarówno im, jak i mężczyznom, z którymi dzieliły łoże. Dlatego dbały o "trening" tych mięśni. Służyły temu specjalne "jajeczka", małe metalowe lub drewniane kulki umieszczane w pochwie i noszone w niej cały dzień. Mięśnie pochwy automatycznie się napinały, by nie pozwolić "jajeczkom" na ucieczkę. W ten sposób nabierały wyjątkowej siły, a kobieta - idealnego nad nimi panowania. Spróbujcie i wy tego ćwiczenia.

Oprócz zwiększenia przyjemności w seksie kuleczki sprzyjają zdrowiu. Z biegiem czasu, pod wpływem niższego poziomu estrogenów, a także po przebytych porodach mięśnie pochwy i dna miednicy wiotczeją. Może to prowadzić do problemu nietrzymania moczu. Dzięki ćwiczeniom z "kuleczkami gejszy" można tego uniknąć. Kuleczki kupisz w sex-shopie.

Do szczytu na szpilkach

Naszą zdolność do przeżywania orgazmu zwiększa... chodzenie na wysokich obcasach. Tak twierdzą włoscy naukowcy z uniwersytetu w Weronie. Gdy kobieta chodzi w butach na obcasie, mięśnie w jej miednicy są bardziej aktywne i intensywniej się kurczą. A to przekłada się na lepsze doznania w sypialni.

I jeszcze dobra wiadomość: wcale nie musisz od razu zakładać 12- centymetrowych szpilek. To niezdrowe dla kręgosłupa! Skuteczny będzie obcas o wysokości 5-7 centymetrów.

Intymne ćwiczenie

Żeby orgazm był bardziej intensywny, seksuolodzy zalecają ćwiczenie wykorzystujące opuszki palców. Rozchyl uda i wprowadz do pochwy dwa palce. Spróbuj skurczyć mięśnie tak, by wyczuć opuszkami ten skurcz. Rozluźnij uchwyt i znowu skurcz mięśnie. Powinnaś osiągnąć taką ich siłę, by "złapane" palce trudno było wycofać.

Później możesz zaciskać mięśnie, wyobrażając sobie, że obejmują penis twojego partnera. Możesz też zaciskać mięśnie, robiąc jednocześnie wdech. Jest to trudniejsze, ale przynosi świetne efekty.

Taniec ma coś z... seksu

Wiele z nas odcina się od swojego brzucha i stref intymnych. Efekt: impulsy z tych miejsc do nas nie docierają. Taniec pozwala poczuć swoją miednicę, brzuch. Co więcej, taniec wymuszający ruch biodrami sprawia, że rozluźniają się i ćwiczą mięśnie w tym obszarze. Rozluźnione i wyćwiczone, oznaczają lepszy dopływ tlenu i krwi - a to przekłada się na lepszą jakość zmysłowych doznań. Tańczmy! Najlepiej taniec brzucha albo salsę.

Agata Domańska

Dowiedz się więcej na temat: taniec | mięśnie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje