Czarna owca w naszej rodzinie

Przysparza kłopotów swoim krewnym, lekkomyślnością doprowadza ich do rozpaczy. Czy odwrócić się od rodzinnego odszczepieńca, czy lepiej próbować dotrzeć do motywów, które nim kierują.

Często zdarza się słyszeć, jak ktoś mówi ze zdziwieniem: "Skąd on się taki wziął, przecież to taka porządna rodzina". Mianem czarnej owcy określa się kogoś, kto zdecydowanie odstaje od przyjętych schematów zachowań, kto lekceważy wartości wyznawane przez swoich bliskich lub wyraźnie się przeciw nim buntuje. Każdy zna kogoś takiego. Bywa, że ta osoba nie reaguje na żadne próby podjęcia rozmowy o jego zachowaniu.

Reklama

Jest inna, bo tak chce i nikomu nic do tego. Ale znacznie częściej za odmiennością kryje się jakiś brak: kompleksy, niezrealizowana potrzeba, problemy natury psychicznej lub po prostu chęć wyróżnienia się i zaznaczenia swojej obecności. Warto więc spróbować dowiedzieć się, z czego to wynika, bo być może czyjaś wyciągnięta dłoń zmieni czarną owcę w łagodnego, białego baranka.

Szwagier awanturnik

Nieraz już odebrałaś telefon od zapłakanej siostry, która pytała, czy może do ciebie przyjechać z dziećmi, gdyż jej mąż wrócił do domu i się awanturuje. Sama też kilka razy byłaś świadkiem jego fatalnego zachowania podczas spotkań rodzinnych. Szwagier zazwyczaj nadużywa alkoholu i zawsze znajdzie powód do kłótni. Zaniedbuje też swoją rodzinę pod względem finansowym. Nie wiesz, jak pomóc siostrze....

Pomocne rady:

Trudno liczyć na to, że zdarzy się cud i szwagier nagle zmieni swoją osobowość. Jeśli jest z natury cholerykiem, to takim pozostanie. Jednak ważne, by jego najbliżsi nie akceptowali jego zachowania. Jest dorosły i powinien umieć już panować nad swoimi emocjami.

Podpowiedz siostrze, jak postępować. Być może nieświadomie wzmacnia ona gwałtowne zachowania męża, próbując się dopasować do jego oczekiwań. To ślepa uliczka , on i tak nie będzie zadowolony, a tylko będzie sobie pozwalał na coraz więcej. Poproś ją, by zastanowiła się, gdzie leży granica jej tolerancji. Poza nią nikt nie powinien się posunąć. Mąż siostry musi zrozumieć, że za takie brutalne zachowanie czekają go poważne konsekwencje, np. czasowe rozstanie z rodziną.

Namów ją, by poszukała pomocy. Wielu kobietom wiele dają grupy wsparcia. Tam mogą podzielić się swoimi problemami z osobami, które mają podobne przeżycia. Dowiedzieć się, jak reagować na gniew partnera, jak zadbać o siebie i dzieci.

Zmobilizuj rodzinę. Szwagier powinien odczuć, że jego zachowanie nie będzie dłużej tolerowane przez krewnych. Potrzebne jest stanowcze stanowisko wszystkich członków rodziny.

Kłopotliwy chrześniak

Starasz się być dobrą matką chrzestną syna swojej kuzynki, interesujesz się jego życiem. Dlatego też bardzo martwi cię to, co się ostatnio z nim dzieje. Związał się z jakimś nieodpowiednim towarzystwem, zaczął wynosić z domu różne rzeczy, jego mama skarży się, że stał się wulgarny i nie ma z nim kontaktu. Obawiasz się, że może mieć kontakt z narkotykami lub narazi się na kłopoty z prawem. Chcesz coś zrobić, by go przed tym uchronić.

Pomocne rady:

Czasem osobie postronnej łatwiej się porozumieć z dorastającym chłopcem niż jego rodzicom. Jeśli masz dobre stosunki z chrześniakiem, jesteście sobie bliscy, warto zachęcić go do rozmowy o tym, co się z nim dzieje.

Zachęcaj, nie naciskaj. Spróbuj umówić się z nim poza domem, gdzie nie będziecie narażeni na obecność jego rodziców. Możesz zaproponować wspólny wypad do kina lub na kawę. Wówczas łatwiej się zgodzi, niż kiedy będzie wiedział, że czeka go tzw. poważna rozmowa. Gdy uznasz, że nadeszła odpowiednia chwila, zapytaj go o kolegów, o aktualne pasje itp. Jeśli chrześniak będzie chętnie odpowiadał, przejdź do sedna sprawy. Unikaj jednak potępiającego tonu, wzbudzania wyrztów sumienia. Po prostu słuchaj i staraj się zyskać jego zaufanie.

Nie bierz wszystkiego na siebie. Może się okazać, że nawiązanie kontaktu się nie uda. Warto wtedy podjąć kolejną próbę. Ale jeśli sprawy zaszły za daleko, sama sobie z nimi nie poradzisz. Wówczas lepiej uczulić rodziców chrześniaka na potrzebę szukania pomocy u specjalistów.

Nieodpowiedzialna siostra

Odkąd pamiętasz, z twoją młodszą siostrą zawsze były kłopoty. Chodziła na wagary, nie odrabiała lekcji. Teraz ma 17 lat i pojawiły się nowe problemy. Już parę razy dzwoniła do ciebie w środku nocy, żebyś ją odebrała z imprezy i wytłumaczyła przed rodzicami. Ciągle coś gubi: pieniądze, telefon i biegnie do ciebie, żebyś to jakoś załatwiła i mama się nie dowiedziała. Cały czas ją ratujesz i nie wierzysz już, że stanie się bardziej odpowiedzialna.

Pomocne rady:

Tego typu zachowania bywają po prostu próbą zwrócenia na siebie uwagi. Być może jako dziecko siostra rzeczywiście bywała niesforna i przylgnęła do niej opinia czarnej owcy. Z taką etykietką nie żyje się łatwo i może to doprowadzić do buntu przejawiającego się tym, że "skoro tak o mnie myślicie, to taka właśnie będę."

Zagraj z siostrą w otwarte karty. Szczera rozmowa w cztery oczy wydaje się niezbędna. Powiedz siostrze o swoich przemyśleniach, dotyczących powodów jej zachowania. Zapytaj, co ty mogłabyś zrobić, by pomóc jej zmienić podejście do życia. Zapewnij, że bardzo ci na niej zależy, ale nie zamierzasz dalej pełnić roli koła ratunkowego, bo to tylko utrwala jej lekkomyślne postępowanie, które kiedyś może się źle dla niej skończyć. w Wyjaśnij sytuację rodzicom. Namów ich, by zmienili swoją postawę wobec siostry. Zaczęli dostrzegać jej małe sukcesy, częściej chwalili i okazywali miłość i akceptację. Wspólnie obserwujcie, czy pojawią się jakieś pozytywne zmiany. Jeśli nie, może się okazać, że potrzebna będzie pomoc terapeuty.

Brat hazardzista

Wasi rodzice ciężko pracowali, by dzieciom niczego nie brakowało. Żyli z ołówkiem w ręku, odkładali każdy grosz. Ty nauczyłaś się od nich rozsądnego gospodarowania pieniędzmi, ale nie twój brat. Już jako młody chłopak tracił całe kieszonkowe na automatach. Kiedy dorósł, ciągle prosił członków rodziny o pożyczki, których nie spłacał. Wiesz, że grywa na wyścigach, odwiedza kasyna. Rodzice się martwią, a ty masz już dosyć ciągłego pożyczania pieniędzy i zapewnień, że to już ostatni raz, że za chwilę wszystko wspaniale się ułoży. Jednak to twój brat i chciałabyś mu pomóc.

Pomocne rady:

Wszystko wskazuje na to, że brat ma tzw. żyłkę hazardzisty i stracił nad tym kontrolę. Przestał traktować grę jako zabawę, nie potrafi też wyznaczyć sobie limitu pieniędzy, które na nią przeznacza. Każda przegrana motywuje go do odgrywania się. Potrzebuje na to ciągle nowych kwot, stąd próby wyłudzania ich od bliskich.

Uświadom bratu wagę problemu. Być może nie zdaje on sobie sprawy, jak poważne ma kłopoty lub sam przed sobą stara się im zaprzeczać. Tymczasem jest w tej sytuacji bardzo samotny i ogromnie mu potrzeba wsparcia bliskich, choć na pozór wydaje się, że traktuje ich tylko jak żywy "bankomat". Terapeuci twierdzą, że przy wychodzeniu z każdego nałogu pomoc rodziny jest nieoceniona.

Rozmawiaj bez pretensji i agresji. Powstrzymaj się od okazywania negatywnych emocji. Spróbuj się nie denerwować, nie krzycz i nie płacz. Unikaj też krytyki i oceniania. Powiedz o konkretnych wydarzeniach, które cię niepokoją. Zapytaj brata, jak sam widzi swoją sytuację i czy naprawdę mu takie życie odpowiada. Powiedz: "Bardzo cię kocham i chcę ci pomóc. Uważam, że sam sobie nie poradzisz. Jeśli chcesz coś z tym zrobić, razem poszukamy odpowiedniej terapii czy grupy wsparcia".

Nie pozwól sobą manipulować. Jeśli u słyszysz o d b rata obietnice poprawy zakończone prośbą o "ostatnią" pożyczkę - stanowczo odmów, np. słowami: "Więcej nie pożyczę ci pieniędzy, bo to tylko ci szkodzi". Przygotuj się też na próby obarczenia ciebie i rodziców odpowiedzialnością za jego problem. Nie daj się wprowadzić w poczucie winy. Nie jesteś odpowiedzialna za to, co się dzieje z twoim bratem.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje