Czułe do bólu

Kobiety i mężczyźni mają różne progi bólu i w różnym stopniu doświadczają cierpienia. Są sytuacje, w których kobieta cierpi, a jej partner nie odczuwa żadnych nieprzyjemnych sensacji. Czy ból ma płeć?

Naukowcy od lat starają się rozwikłać tę zagadkę.

Reklama

Część z nich zadowala się stwierdzeniem, że kobiety częściej odczuwają ból, gdyż chętniej i bardziej otwarcie mówią o uczuciach, w tym też o tych nieprzyjemnych. Inni pozostają przy zdaniu, że są istotne powody, dla których kobiety czują więcej i głębiej.

Jednym z nich może być fakt, że kobiety mają więcej włókien nerwowych np. na twarzy, a dokładniej skórze policzków (tam nawet dwukrotnie więcej niż mężczyźni). Ich gęstość wpływa na wzrost stopnia odczuwania doznań. Lekarze powinni brać to pod uwagę stosując środki przeciwbólowe wobec kobiet poddających się np. operacji plastycznej twarzy czy zabiegom stomatologicznym.

Sprawa bólu jest jednak bardziej skomplikowana. Do jego zrozumienia konieczny jest czynnik kulturowy i psychologiczny. To małym chłopcom mówi się, że chłopaki nie płaczą, mężczyzn powołuje się do wojska, gdzie są wystawiani na ból, sportowcy poddawani są bolesnym treningom siłowym. Wszystko to powoduje, że panowie wyćwiczyli się w odczuwaniu bólu w mniejszym stopniu.

Dodatkowo na percepcję bólu wpływa stres, jakiemu poddawani jesteśmy w pracy i ogólne samopoczucie wypływające z pełnionej w społeczeństwie roli.

Ale czy teraz nas mniej boli, gdy już wiemy, dlaczego nas w ogóle boli?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje