Czy to jest miłość, czy to jest...

Nie od dziś wiadomo, że uczucia i seks rzadko chodzą w parze i to zwłaszcza u mężczyzn. Gdy panom zależy przede wszystkim na dobrym układzie w łóżku, dla pań najważniejsza jest więź emocjonalna.

On może kochać się "na zimno", Ona chciałaby najpierw usłyszeć, że jest kochana. A wszystko dlatego, że męski umysł skwapliwie rozdziela miłość od seksu. Mężczyzna w łóżku przede wszystkim działa, a nie czuje. To "zwieńczenie dzieła" wcale nie musi być dla niego potwierdzeniem uczuć. On musi się tutaj wykazać głównie swoją męskością i chciałby, aby w ten sam sposób podchodziła do tej sprawy jego partnerka.

Reklama

Tymczasem Ona angażuje się w związek i duszą, i ciałem. Chciałaby mieć pewność, że nie jest bohaterką kolejnej męskiej przygody, oczywiście równie przejściowej, jak te dotychczasowe. Chciałaby być traktowana poważnie, a poważnie to dla niej znaczy z uczuciem. Czasami za bardzo się zagalopuje - już widzi się z nim przed ołtarzem, we wspólnym mieszkaniu, z gromadką dzieci... A on nie zamierza przecież nawet przyjść do niej kolejny raz. Był taki kochany, ale...nie kochał.

Stęsknione za uczuciem kobiety często same "zarzucają sieć", przekonane, że wyznana miłość zatrzyma Go na dłużej. A takie wypowiedziane "kocham" może podziałać na niego jak zimny prysznic. Przecież Jemu nie o to chodziło, a przynajmniej na razie nie o to. Zniknie, zanim Ona wymarzy sobie kolejną noc. I nie będzie miał przy tym nic sobie do zarzucenia. On niczego nie deklarował. Oczywiście są również panie (podobno jest ich coraz więcej!), które potrafią traktować seks czysto "rekreacyjnie". Tym, które nie są do tego zdolne, pozostaje rozsądne lokowanie uczuć. Tyle tylko, że rozsądek nie chodzi w parze z uczuciami...

Dowiedz się więcej na temat: seks | miłość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje