Dlaczego kobieta zdradza?

Zdrada to, najogólniej mówiąc, niedochowanie wierności.

Pan Krzysztof, mężczyzna po czterdziestce, stateczny i poważany w swoim środowisku, doznał właśnie takiego uczucia. To fakt, że miał za sobą dwa nieudane związki małżeńskie, zakończone rozwodem, ale ten trzeci, budował misternie, by nie popełnić błędów, jakie doprowadziły do rozstania się z jego poprzednimi partnerkami. A jednak...

Reklama

Spełniał się zawodowo i w małżeństwie

Tak przynajmniej mu się wydawało. Dni płynęły spokojnie, bez większych wstrząsów. Rano odwoził synka do szkoły, a potem zdążał do swojej pracy. W pewien wrześniowy weekend wybrał się z małżonką poza miasto, zapragnął spędzić niedzielne popołudnie na łonie natury. Ledwie jednak wyjechali samochodem poza rogatki, odezwał się telefon komórkowy małżonki, która tylko spojrzała, kto dzwoni i schowała komórkę do torebki.

- Dlaczego nie odebrałaś telefonu? - zapytał z troską w głosie małżonek.

- A to nic pilnego - odrzekła, po czym wtuliła głowę w dłonie i zaczęła szlochać. Krzysztof zatrzymał samochód.

Wyjawiła całą prawdę

- Tak, powiem ci, kto do mnie dzwonił - odezwała się małżonka. Ukrywałam to przed tobą, ale muszę ci wyjawić całą prawdę. Otóż w czasie niedawnego pobytu w sanatorium poznałam Leszka, który zapadł głęboko w moją pamięć. Pokochałam go całym sercem...

Krzysztofowi nogi się ugięły, odechciało mu się w jednej sekundzie wypadu poza miasto. Postanowił co rychlej wrócić do domu, żeby dowiedzieć się więcej o zdradzie. Tak, pod tym względem nie miał już żadnych wątpliwości.

Kochanek dzwonił codziennie

Któregoś razu Krzysztof postanowił porozmawiać z nim po męsku. Już się nastawił na taką rozmowę, ale kochanek nie odebrał telefonu. Wysłał więc do niego sms-a, w łagodnym, jak podkreśla, tonie. Nie pomogło. Telefony jeszcze bardziej się nasiliły. Wtedy Krzysztof posłał tekst, okraszony wiązanką niewybrednych słów. To również nie poskutkowało. Zdecydował się na rozmowę z małżonką. Dowiedział się, że Leszek ujął jego życiową partnerkę sposobem bycia, prawił jej bez przerwy komplementy, których próżno oczekiwała od męża. A poza tym, jak wyznała, Leszek jest... bogaty. Wprawdzie też ma rodzinę, ale zdecydowali, że założą nowy związek. Nadto Leszek zobowiązał się zbudować albo kupić piękny dom nad morzem, w którym będą mogli uwić gniazdko rodzinne.

Nieprzespane noce

Krzysztof popadł w depresję, nie mógł spać po nocach. Doszedł do wniosku, że pewnie czeka go kolejny rozwód. Znalazł nawet w Internecie wzór pozwu rozwodowego, który dostosował do swojej sytuacji. Zatelefonował też do znajomego psychologa, który powiedział mu, że nie powinien tak łatwo się poddawać, że powinien walczyć o ten związek, jego uratowanie. To go przekonało.

Dowiedz się więcej na temat: zdrady | sanatorium | kochanek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje