Dlaczego nie mam ochoty na seks?

Kobiece libido bywa kapryśne. Ważne, żeby szybko ustalić przyczynę jego spadku i dowiedzieć się, jak można temu zaradzić.

Całkowicie straciłaś ochotę na seks. Jakby ta sfera nagle przestała dla ciebie istnieć. Twój partner dostrzega, że coś się zmieniło. Boisz się, że na tym tle pojawią się między wami konflikty. Albo już się pojawiły. Często im bardziej on naciska na zbliżenie, tym większy opór z twojej strony. Myślisz: "Czego on ode mnie chce?! Trudno, widocznie tak musi być".

Reklama

Jak pokazują badania, aż 87 proc. kobiet cierpiących na osłabione libido nie podejmuje leczenia. Szkoda, bo odsuwanie problemu prowadzi najczęściej do rezygnacji z ważnej części życia, jaką jest seks. Nasz ekspert, seksuolog Joanna Twardo- -Kamińska, radzi: - Nie warto czekać, aż problem sam zniknie. Lepiej ustalić, co dokładnie kryje się za spadkiem libido. Uświadomienie sobie tego to połowa sukcesu. Będzie wtedy łatwiej podjąć działania, by to naprawić.

Do waszej sypialni wkradła się rutyna

Być może jesteś po prostu znudzona tym, co dzieje się w łóżku. Jeśli z góry wiesz, co zaraz nastąpi, to naturalne, że seks przestał cię kręcić.

Ten sam scenariusz od lat...  I partner, o którym wiesz wszystko - co zrobi, jak zareaguje, co powie. Nic dziwnego, że zbliżenia przestały cię ekscytować. Nie czujesz tego dreszczu emocji, co dawniej...

Jak to zmienić? - Kobietom, które przychodzą do mnie z takim problemem zalecam szczerą rozmowę z partnerem - mówi Twardo-Kamińska. - Otwarcie powiedz mu, czego pragniesz, czego ci w łóżku brakuje. Podziel się jakąś skrywaną fantazją. Druga osoba nie potrafi czytać w myślach! Zachęcam też do regularnego dotyku, masażu, musicie na nowo odkryć swoje ciała. Kto wie, może pojawiły się na nich nowe strefy erogenne? Wasza seksualność się zmienia, to, co kręciło was 5 lat temu, teraz nudzi. Z wiekiem pojawiają się nowe oczekiwania i to naturalne! - dodaje seksuolog. Seks to sfera, nad którą trzeba pracować. Najważniejsze to wyjść poza schemat. Zaskoczyć czymś partnera - np. namówić go na igraszki poza sypialnią lub z użyciem erotycznych gadżetów. Po nakładkę wibracyjną czy minimasażer (np. Durex) nie musisz już iść do sex-shopu. Teraz kupisz je... w drogerii Rossmann! Jeśli te metody zawiodą, warto poprosić o pomoc seksuologa.

Jesteś w okresie menopauzy

To trudny dla ciebie czas - w twoim organizmie zachodzą zmiany fizjologiczne, które nie do końca akceptujesz. Masz poczucie utraty kobiecości.

Twoje ciało się zmieni: Czujesz się nieatrakcyjna, przeszkadzają ci nieprzyjemne dolegliwości fizyczne, takie jak silne pocenie się, uderzenia gorąca, bezsenność. To powoduje obniżenie nastroju i brak ochoty na seks. Nie jesteś jedyna: aż 60 proc. kobiet po 50 roku życia zauważa u siebie obniżenie libido.

Jak to zmienić? Działaj dwutorowo. Po pierwsze, poproś swojego ginekologa, by dobrał odpowiednią dla ciebie hormonalną terapię zastępczą, która złagodzi objawy i pozwoli ci znów cieszyć się seksem. Po drugie, rozmawiaj z partnerem o zmianach. Wytłumacz mu, że za ten stan rzeczy odpowiedzialne są hormony. Poproś go o wyrozumiałość. - W tym okresie potrzebujesz dużo więcej uwagi, pieszczot, ciepłych słów, dłuższej gry wstępnej. Jeśli skarżysz się na suchość pochwy i stosunki są bolesne, korzystajcie z żelu nawilżającego. Zadbaj o siebie i swój komfort psychiczny. Podobaj się sobie, kup piękną bieliznę, zrób odpowiednie oświetlenie w sypialni - radzi seksuolog.

Jesteś przemęczona i żyjesz w stresie

Nie umiesz oddzielić emocji od seksu, więc kiedy jesteś spięta i coś cię gnębi, nie masz ochoty się kochać.

Ostre tempo w pracy i w dom: Natłok obowiązków, presja czasu, trudny szef, debet na koncie, kłopoty dzieci w szkole... Kobiety mają talent do brania sobie na głowę więcej niż mogą znieść. Przyjemności odkładamy na później, czyli nigdy. Często jesteś tak wyczerpana, że seks to ostatnia rzecz, na jaką masz ochotę. Tu różnimy się od mężczyzn. Dla niego seks to sposób na rozładowanie napięcia. Dla ciebie nie. Dodatkowo denerwujesz się, że on nie rozumie, że możesz nie mieć ochoty na zbliżenie, ale jednocześnie chcesz się do niego przytulić...

Jak to zmienić? - Odpuść. Odpocznij. Jeśli masz z tym kłopot, polecam minimum raz w tygodniu słuchanie (razem z partnerem!) specjalnej płyty relaksacyjnej, np. "Jak uwolnić się od stresu". Zawiera muzykę i dokładne wskazówki lektora, co robić. Wielu moich pacjentów korzysta z takich nagrań - radzi seksuolog. Więcej informacji na ten temat znajdziesz na www.relaksacja.pl. Gdy będziesz miała wolną głowę, libido wzrośnie. Wyjaśnij też mężowi, że dla ciebie potrzeba intymności jest zaspokajana nie tylko poprzez współżycie, lecz dzięki czułemu dotykowi, pocałunkom i miłym codziennym gestom.

Po urodzeniu dziecka co innego jest ważne

Ochota na seks spada, bo całą swoją uwagę kierujesz na maluszka. I dziwisz się, że partner tego nie rozumie.

Nie masz siły: Całymi dniami opiekujesz się maleństwem - karmisz, przewijasz, wychodzisz na spacery. Po kilkunastu godzinach na nogach marzysz tylko o tym, by wskoczyć do łóżka i zasnąć. Wiesz, że w nocy też się nie wyśpisz... To zrozumiałe, że nie masz ochoty ani energii na miłosne igraszki. I tym bardziej irytuje cię fakt, że partner tego nie widzi! Spięcia murowane. Możesz także czuć się nieatrakcyjna. Nie zdążyłaś jeszcze zrzucić brzuszka po ciąży, nie masz czasu, by pójść do fryzjera czy umalować się, bo cały swój czas poświęcasz dziecku... Twoje piersi są tkliwe, nie chcesz, by partner ich dotykał, mimo że wcześniej bardzo to lubiłaś. Może jesteś skrępowana wypływaniem pokarmu, a może biust stał się dla ciebie symbolem macierzyństwa i nie traktujesz go teraz jako sfery erogennej?

Jak to zmienić? - To nie jest problem do rozwiązania na już - tłumaczy seksuolog. - Wymaga czasu, wielkiej delikatności i cierpliwości ze strony partnera. Ty też nie spiesz się i nie zmuszaj do niczego. Uświadom sobie (i partnerowi), co dzieje się z twoim ciałem, a będzie wam łatwiej poradzić sobie z emocjami. To prolaktyna (hormon, który odpowiada za utrzymanie laktacji) zmniejsza twoje libido. Gdy skończysz karmić, sytuacja wróci do normy. Dbaj jednak o bliskość między wami. Dziecko jest ważne, ale równie ważna relacja "nas dwoje". Przytulajcie się, całujcie, stopniowo wracajcie do odważniejszych pieszczot. Znajdź też czas dla siebie. Zostaw malucha pod opieką męża i idź na masaż, do kosmetyczki, do fryzjera. Bądź matką, ale i kobietą! Pielęgnuj tę kobiecość, bądź atrakcyjna sama dla siebie.

Boisz się, że twoja metoda antykoncepcji cię zawiedzie

Strach przed kolejną ciążą bywa silniejszy od pożądania. Stresujesz się, że zapomnisz przyjąć tabletki lub plasterek niechcący się odkleił...

Nie jesteś gotowa na kolejne dziecko: Możesz być wyczerpana opieką nad obecnym lub masz bardzo złe wspomnienia po ciężkim porodzie i myślisz "nigdy więcej!". Albo chcesz wreszcie pomyśleć o sobie - masz już odchowane kilkuletnie dziecko w przedszkolu, wreszcie złapałaś oddech i myślisz, że dobrze byłoby teraz zająć się rozwojem osobistym, karierą... Dlatego nie masz ochoty na seks, wręcz unikasz współżycia albo, jeśli już kochasz się z mężem, to bez przyjemności, bo myślisz tylko o tym, czy dobrze się zabezpieczyłaś przed ciążą, np. czy przyjęłaś tabletkę na czas. Nie możesz jednak ciągle się bać. Doprowadzisz do ruiny siebie albo... wasz związek.

Jak to zmienić? - To częsty problem wśród kobiet. Przede wszystkim musisz poczuć się bezpiecznie, wtedy seks znowu zacznie sprawiać ci przyjemność nie będziesz go unikać - mówi seksuolog. Jeśli boisz się, że twoja metoda zawiedzie, skorzystaj np. z hormonalnej antykoncepcji długoterminowej. Działa przez wiele lat. Do wyboru masz np. wewnątrzmaciczny system hormonalny lub implant antykoncepcyjny. Pierwszy to rodzaj specjalnej wkładki, zawierającej syntetyczny progesteron. Nie zawiera estrogenu, więc mogą korzystać z niego mamy karmiące, a także panie, które nie mogą stosować terapii estrogenowych, np. z powodu ryzyka zakrzepicy. Zabezpiecza przed ciążą na trzy lata. Implant podskórny (aplikowany raz na 3 lata) z wyglądu przypomina zapałkę (ma długość 4 cm i szerokość 2 mm), ginekolog zazwyczaj wszczepia go na ramieniu. W każdej chwili możesz go wyjąć. Skonsultuj się ze swoim ginekologiem, która metoda będzie dla ciebie lepsza.

Agnieszka Namysł

Kobiece libido nie utrzymuje się stale na takim samym poziomie. Jego wzrost u większości kobiet najczęściej zauważalny jest w okresach płodnych, część pań natomiast deklaruje zwiększony popęd tuż przed miesiączką. Zmiany i wahania są więc całkowicie naturalne. Długotrwałe problemy z osłabionym libido powinny jednak zawsze zostać potraktowane poważnie i skonsultowane z seksuologiem lub ginekologiem.

Przyczyny spadku mogą być różne. Wpływ mogą mieć takie czynniki jak: zażywanie niektórych leków (antydepresanty, źle dobrana pigułka antykoncepcyjna), choroby przewlekłe (np. cukrzyca), wahania hormonalne (ciąża, połóg, menopauza), niewłaściwa dieta czy złe relacje z partnerem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje