Dlaczego On nie mówi: "Kocham cię"

Ty tylko czekasz na to, aby On powiedział "Kocham Cię". Wydaje się to oczywiste, skoro dzieli z Tobą łóżko. Tymczasem On milczy na ten temat, a nierzadko stara się go w ogóle unikać.

I tym milczeniem po prostu się asekuruje i dystansuje od Ciebie. Dopóki nie poinformował Cię o odwzajemnionym uczuciu, ma wolną rękę. Nie zdeklarował się uczuciowo, a więc niczego Ci nie obiecywał. Sama sobie jesteś winna!

Reklama

Nie spiesz się z wyrażaniem swoich uczuć, nawet wtedy gdy miłość Cię wprost roznosi. Owszem, możesz dać mu odczuć, że go szanujesz, potrzebujesz, że czujesz się przy nim bezpieczna, że mu ufasz.... Ale nie stawiaj go od razu swoim "Kocham" pod ścianą. Może się bowiem okazać, że chcesz go uszczęśliwić na siłę. Cierpliwie czekaj - przynajmniej w tej kwestii pozostaw mu pierwszeństwo. Jeżeli On wciąż milczy, to nie myśl od razu o najgorszym (nie kocha mnie, nie zależy mu na mnie, jestem tylko panienką do łóżka.....). On potrzebuje czasu, zazwyczaj więcej niż Ty, aby opowiedzieć o tym, co czuje. A może nawet już Ci o tym powiedział, chociaż nie usłyszałaś tego wprost (Jemu trudniej przechodzi to przez gardło!).

W niektórych związkach słowo "kocham" nie pada nigdy, bo zastępują je inne słowa. Niektóre pary zapewniają się o miłości aż do znudzenia, co wcale - dla osób postronnych - nie musi znaczyć, że w rzeczywistości jest zgoła inaczej. Miłość może być przecież wyrażana na wiele sposobów. Źle dzieje się wtedy, gdy nawet po kilku latach związku jedna ze stron nie zdradza się ze swoimi uczuciami w żaden sposób. Ta druga strona ma prawo poczuć się rozczarowana, wykorzystana... po prostu niekochana.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje