​Dziewięć kroków do szczęścia

Szczęście ma wiele definicji, wiele twarzy i wiele reguł odpowiadających poszczególnym z wymienionych, spróbujmy więc sprawę uprościć - namawia Krzysztof Sadecki, autor książki "Poznaj siebie" i przedstawia dziewięć kroków do osiągnięcia szczęścia.

Przeczytaj fragment książki "Poznaj siebie" Krzysztofa Sadeckiego, trenera mentalnego i publicysty:

Reklama

Podobnie jak każdą emocję nauka definiuje szczęście we właściwy sobie sposób, czyli jako wynik przemian chemicznych w mózgu. Bez wdawania się w szczegóły możemy się na taki opis wstępnie zgodzić. Co nam to da? Jesteśmy w stanie doprowadzić do takich przemian samodzielnie - w wyniku sugestii albo farmakologii. Oczywiście, farmakologia to ryzykowna sprawa - użyta na własną rękę grozi konfliktem z prawem, a przy okazji uzależnieniem, ale jeśli spojrzeć na sugestię - zwłaszcza z perspektywy tego, co wiemy o pracy nad sobą - sytuacja zaczyna się wyjaśniać. Sugestię z powodzeniem można zastąpić działaniem. W ten sposób dochodzimy do bardzo starego porzekadła, które brzmi: "Najszczęśliwsi ludzie nie posiadają najlepszych rzeczy - najszczęśliwsi ludzie robią najlepsze rzeczy". (...)

Każdy z nas zetknął się chyba z regułą "najważniejsze to nie być uciążliwym dla innych i być w porządku wobec siebie"? Ponieważ nie trzeba wiele, by ją spełnić, przyjmijmy, że będzie ona naszym symbolicznym kluczem do szczęścia, wskazówką w treningu umysłu i mottem dziewięciu ćwiczeń, dzięki którym nasz umysł sam znajdzie odpowiedź na pytanie, czym jest szczęście, i zacznie pomagać nam je osiągnąć.

Magiczna dziewiątka przedstawia się następująco:

1. Przede wszystkim wdzięczność. Jeśli szczęście przekształci naszą rzeczywistość, z powodzeniem możemy przyjąć, że to, jak ona wygląda obecnie, jest echem chwil, w których już byliśmy szczęśliwi. Jeśli coś zrobiliśmy, to zapewne w konkretnym celu, który niekoniecznie musi być wyłapany przez świadomość i związane z nią ego ukształtowane przez społeczne oczekiwania i normy. Trudno byłoby określić kryteria, na podstawie których moglibyśmy wyrokować, jakie czynniki chwili bieżącej są pozytywne, a jakie negatywne, ani które dadzą początek pozytywnym procesom, które wygasną, a które będą próbowały pogorszyć sytuację. Na wszelki wypadek bądźmy wdzięczni za wszystko, co nas spotyka. Wdzięczność poza tym, że wskazuje systemowi nerwowemu drogę do odczuwania szczęścia, dobrze też robi na serce i pogłębia poprzez umocnienie wewnętrznej akceptacji samoświadomość. Kto uważa, że to bez sensu, powinien spotkać kogoś, kto ma gorzej od niego.

2. Uwaga, uwaga i jeszcze raz uwaga - po prostu bądźmy uważni. Zwrócenie na coś uwagi dostarcza temu energii, a w stanie czujności łatwiej utrzymać równowagę. Świadomość działania pozwala nam odkrywać proste mechanizmy przepływu energii i zobaczyć, jak ta pozytywna i życiodajna, która dzięki zwróceniu uwagi przede wszystkim na siebie i swój umysł otacza nas samych, przyciąga inne. Rozpoznawanie wśród nich takich, które prowokują nieprzyjemne ruchy umysłu - na przykład skutkujące gniewem - uczy przewidywania skutków własnych działań i poprawia zdolności planowania.

3. Dbałość o dobrą energię. Koncentracja na pozytywnych aspektach sytuacji (wzmocniona wdzięcznością i umocniona uwagą) powoduje, że negatywnym energiom trudniej się przebić, a napędzane przez nie procesy zaczynają przejawiać tendencje do wygasania, a potem zanikać bądź przekształcać się coś pozytywnego. Ciężka praca przynosi skutki w postaci pozytywnych zbiegów okoliczności, tym milszych, im bardziej niespodziewanych. Jeśli zadbamy o dobrą energię, o resztę nie trzeba będzie się martwić, bo wydawać się będzie, że wszystko dzieje się samo.

4. Zwracanie uwagi na podstawy swojego samopoczucia, czyli odpowiednie odżywanie, wodę i sen. Dieta, nawodnienie organizmu i odpowiednia liczba godzin snu mają bardzo duży wpływ na nasze zdrowie - tak fizyczne, jak i psychiczne. Odpowiednia dieta to lepszy dostęp do energii, odporność na stres i lęk. Lepsza kondycja ciała poprzez regularne nawadnianie i odpowiednie odżywianie to lepsza projekcja rzeczywistości. Człowiek wyspany zaś jako wypoczęty łatwiej się koncentruje, jest przyjazny dla otoczenia i łatwiej mu być zadowolonym z życia. Czy ostatnie zdanie nie przybliża nas do opisu szczęścia ukrytego pod słowami wstępu?

5. Pomaganie innym. Wpływ na rzeczywistość nie polega na dowolnym jej przekształcaniu, wszystkie działania wymagają odpowiedzialności, ponieważ wszystkie przyniosą jakieś efekty, te zaś mogą nas uderzyć. Na dodatek rzeczywistość nie jest pustą abstrakcją, znajdują się w niej jeszcze inne istoty, które podobnie jak my cenią spokój i harmonię. Włożenie pozytywnej energii w otoczenie zgodnie z zasadą wzajemności wróci do nas, a chociaż to prawda, że energie są zaraźliwe, to sama decyzja o udzieleniu komuś pomocy jest początkiem przekształcenia tej, która reguluje czyjąś sytuację w pozytywną. Nauka takiej energetycznej alchemii zapisana w niesieniu pomocy jest dla naszego umysłu bardzo ważną lekcją.

6. Miej świadomość podstaw, pracuj z myślą o nich. Nie jesteśmy wersją "super" samych siebie z lat młodzieńczych czy dzieciństwa. Niektóre wydarzenia zmieniły nasze postrzeganie świata i strategie działania, choć my sami nigdy się nie zmieniamy, inaczej trudno byłoby zachować ciągłość wewnętrznej tożsamości. Aby jednak energia, którą tworzymy, była naprawdę pozytywna, warto czasem przypomnieć sobie niektóre epizody. Nie możemy już niczego zanegować, wszystko, co przeżyliśmy, jest cząstką nas samych, a siebie - takich czy innych - nie możemy się wypierać. Niektóre emocje albo działania trzeba czasem wyciągnąć na światło teraźniejszości i przynajmniej spróbować rzucić na nie światło zrozumienia i miłości. Lecząc w ten sposób stare rany, uwalniamy się od strachu i lepiej rozumiemy, w jakim stopniu jesteśmy odpowiedzialni za swoje szczęście. A przy okazji praca u podstaw wzmacnia nawyk uważności.

7. Podążanie za pasją. W gruncie rzeczy mówimy tu o uczeniu umysłu słuchania głosu Ducha, czyli o postępowaniu zgodnie z intuicją, miast analizowania jej. Zrozumieć, co się lubi, i robić to - przynajmniej dwa-trzy kwadranse dziennie pozwala umysłowi na określenie wewnętrznego planu osiągnięcia szczęścia. Jeśli nie robimy tego, co lubimy, nie jesteśmy w porządku wobec siebie, a czy nie taki warunek zawierała wskazówka do szczęścia, do której doszliśmy w pierwszej części tego artykułu?

8. Konsekwencja w działaniach. Kropla drąży skałę, delikatne kroki przełamią każdy opór. Mnożenie małych działań napędza wielkie sprawy. I warto powiedzieć sobie jasno, że jeśli się za coś zabieramy, to po to, by dojść do finału, a nie zrezygnować w jakimś punkcie, powodowani niewiedzą, jak daleko jeszcze do końca, czy przynajmniej do zrozumienia tego, co robimy. Możemy coś zrobić, możemy tego nie robić, ale lepiej nie próbować. Na drodze do szczęścia nie ma półśrodków i można to zrozumieć, patrząc na powyższe punkty. Nie będą mieć sensu, jeśli postąpimy, jak radzą, zaledwie raz lub kilka razy. Każda sprawa wygasa, gdy dobiegnie do końca, każde działanie wykonujemy, dopóki nie osiągniemy skutku.

9. Spełniaj marzenia - innych lub swoje. Konsekwentne dążenie do spełniania marzeń nie jest niczym innym jak generowaniem wysiłków, by tak wpłynąć na rzeczywistość, by przyjęła kształt zgodny z naszymi oczekiwaniami i potrzebami. Co się dzieje, gdy się uda? Tak, jesteśmy szczęśliwi. Punkt o spełnianiu marzeń specjalnie został umieszczony na końcu Magicznej Dziewiątki, poprzedzających go osiem punktów może być użyte jako nauka spełniania marzeń. Myliłby się ktoś, twierdząc, że postępowanie według nich mogłoby jakoś te marzenia zmienić ze szkodą dla nas samych, ponieważ marzyć właściwie to wskaźnik dbałości o higienę psychiczną, bez której nie ma mowy ani o marzeniach, ani o szczęściu.

Fragment książki "Poznaj siebie" Krzysztofa Sadeckiego. Wydawnictwo Edipresse Książki. Premiera: 11 października 2017r. 

Fragment książki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje