Gdy rodzice się starzeją

Kiedyś oni zajmowali się nami. Teraz, gdy rodzicom brakuje sił, my chcemy otoczyć ich troską. Jak zatem pomagać, by najbliższym nie odebrać godności, a sobie radości życia?

Opieka nad starszą osobą nie jest łatwym zadaniem. Wymaga taktu, delikatności, ale również ogromnej cierpliwości. Czasem trudno pogodzić ją z domowymi obowiązkami i pracą zawodową. Najważniejsze to tak ją zorganizować, by nie stała się wyzwaniem ponad nasze siły.

Pomagajmy w miarę potrzeb

Reklama

Gdy nasi rodzice są jeszcze sprawni i doskonale sobie radzą z dbaniem o siebie i swój dom, pomagajmy im tylko w tym, co naprawdę sprawia im problemy.

Dobre rozwiązanie:

Próby wyręczania ich w codziennych czynnościach, które dla nich stanowią treść życia (jak wyjście po zakupy, przygotowanie obiadu, załatwienie czegoś na poczcie), mogą im się wcale nie spodobać. Niewykluczone, że rodzice poczują się wręcz urażeni, pomyślą, iż uważamy ich za niezdarnych. Oni są przecież bardzo dumni z tego, jak świetnie dają sobie radę. W tej sytuacji ważna jest dyplomacja. Gdy np. widzimy, że mają problemy z dźwiganiem cięższych zakupów, można zadzwonić i powiedzieć: "Jestem w supermarkecie, może kupię wam i podrzucę zgrzewkę wody i soków,są dziś w promocyjnych cenach?". Nie decydujmy za rodziców, że coś mają zrobić lub kupić. Można proponować, doradzić, ale ostateczna decyzja powinna należeć do nich.

Mama i ojciec najbardziej potrzebują naszego zainteresowania, świadomości, że o nich pamiętamy, że są nam potrzebni. Dlatego nie zapominajmy o regularnych telefonach oraz odwiedzinach. Zatroszczmy się też o ich przyjemności, np. zapraszając do teatru, opery, na koncert, weekendowy wyjazd czy po prostu na obiad. Niech odczują, że ich towarzystwo sprawia nam przyjemność.

Spróbujmy dobrze ocenić sytuację

Warto obserwować, czy życie rodziców nie ulega zmianom, czy nadal regularnie odwiedzają lekarzy, biorą przepisane leki, mają zaopatrzoną lodówkę i porządek w domu. Róbmy to dyskretnie, by nie poczuli się kontrolowani. Jeśli zauważymy znaczące zmiany lub wyczujemy, że w pewnych sprawach stają się bezradni, weźmy pod uwagę, że trzeba będzie otoczyć ich teraz większą troską.

Dobre rozwiązanie:

Znajdźmy czas na szczerą rozmowę. Starsi ludzie często ukrywają swoje obawy i problemy, nie przyznają się do wielu dolegliwości, by "nie zawracać dzieciom głowy". Dlatego powinniśmy wykazać się cierpliwością i wielokrotnie pytać, nawet jeśli nie uzyskamy odpowiedzi. Zapewnijmy bliskich, że zawsze mogą na nas liczyć, że ich kochamy i będziemy szczęśliwi, jeśli obdarzą nas zaufaniem i powiedzą, co sprawia im kłopoty. Może uda się też wspólnie ustalić, czego najbardziej potrzebują.

Przygotujmy plan naszych działań

Kiedy stan zdrowia rodziców wskazuje, że nasze większe zaangażowanie jest niezbędne, pomyślmy o przeorganizowaniu swojego życia. Warto to omówić z mężem i starszymi dziećmi, by rozumiały, co się teraz zmieni.

Dobre rozwiązanie:

Dobrze stworzyć listę codziennych zadań, podzielić je na najważniejsze, mniej ważne i najmniej istotne. Tak ułożyć dzienny harmonogram, aby uniknąć pośpiechu i nerwowych sytuacji. Trzeba też w nim uwzględnić swoje własne potrzeby. Taki plan sprawdza się zwłaszcza, gdy jest potrzebna tylko doraźna opieka: robienie zakupów, pilnowanie realizowania recept i wizyt lekarskich, domowe porządki.

Nie wahajmy się prosić o wsparcie

Mimo dobrego rozplanowania czasu, nie da się ukryć, że będziemy mieć znacznie więcej obowiązków. Możemy czuć się przemęczeni, zirytowani, mieć poczucie krzywdy. Nie jest to korzystne ani dla nas, ani dla relacji z naszymi rodzicami. Warto wtedy poszukać pomocy.

Dobre rozwiązanie:

Jeśli czujemy się przeciążeni - rozejrzyjmy się za pomocnikami. Może pewne rzeczy dla dziadków mogą zrobić nasze dorastające dzieci, mąż lub dalsi krewni. Jeśli mamy rodzeństwo, warto umówić się, jak podzielić się opieką nad rodzicami. Jeśli nawet młodsza siostra ma jeszcze małe dzieci, a brat odpowiedzialną pracę - to jednak także ich rodzice. Z pewnością znajdzie się coś, w czym mogą nas wyręczyć. Nie wszystko przecież musi spoczywać na naszych barkach. Przedyskutujcie również, czy ewentualnie moglibyście pomyśleć o płatnej opiekunce, która odciążyłaby was od wielu obowiązków. Wspólnymi siłami łatwiej wam będzie zdobyć konieczne środki finansowe na ten cel.

Zatroszczmy się również o siebie

Jeżeli chcemy sprostać dodatkowym obowiązkom, sami powinniśmy być w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Dlatego nie możemy zapominać o swoim zdrowiu, odpoczynku, relaksie, przyjemnościach. Pamiętajmy, że od tego, w jakiej jesteśmy kondycji, zależy, na ile będziemy w stanie sprawować opiekę nad naszymi rodzicami. Nie miejmy poczucia winy, jeśli gryJeżeli chcemy sprostać dodatkowym obowiązkom, sami powinniśmy być w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Dlatego nie możemy zapominać o swoim zdrowiu, odpoczynku, relaksie, przyjemnościach. Pamiętajmy, że od tego, w jakiej jesteśmy kondycji, zależy, na ile będziemy w stanie sprawować opiekę nad naszymi rodzicami. Nie miejmy poczucia winy, jeśli grypa unieruchomi nas w łóżku. Zawsze ktoś z rodziny może nas zastąpić na te kilka dni. Jeśli rozchorujemy się na dobre, będzie to trudniejsze. Postarajmy się więc nie lekceważyć ani swoich kłopotów ze zdrowiem, ani objawów narastającego stresu.

Dobre rozwiązanie:

Opiekowanie się starszymi osobami to ogromne emocjonalne wyzwanie, szczególnie gdy mają kłopoty z pamięcią lub z innego powodu kontakt z nimi jest utrudniony. Nierzadko powoduje frustrację i przewlekły stres. Staramy się być mili, cierpliwi, uczynni, ale jednak negatywne uczucia się pojawiają. To zrozumiałe, że usiłujemy je tłumić w obecności naszych podopiecznych, jednak nie należy tego robić w nieskończoność. Emocje muszą znaleźć ujście. Warto je z siebie wyrzucić, zwierzając się zaufanej przyjaciółce czy mężowi. Dobrym pomysłem są grupy wsparcia dla osób opiekujących się starszymi osobami (informacje o nich powinny mieć ośrodki pomocy społecznej). Tam zrozumieją nas najlepiej, ponieważ sami borykają się z podobnymi problemami. Wysłuchają, udzielą wskazówek, podzielą się doświadczeniami.

Marta Urbańska

Na jaką pomoc od państwa może liczyć rodzina?

Jeśli jej członkowie nie są już w stanie sami pielęgnować starszych schorowanych rodziców (bo np. pracują zawodowo czy sami mają problemy ze zdrowiem) mogą zwrócić się do ośrodka pomocy społecznej z prośbą o przyznanie tzw. usług opiekuńczych. Trzeba wziąć ze sobą zaświadczenia lekarskie o stanie zdrowia rodziców (które uzasadniają korzystanie przez nich z takich usług) i zaświadczenia o zaleconej pielęgnacji, ale też rachunki za leki czy kupiony sprzęt rehabilitacyjny oraz ostatnie odcinki ich emerytur. Potrzebne będą też zaświadczenia o zarobkach np. dorosłej córki i zięcia, którzy chcą pomóc rodzicom, aby udokumentować, że nie stać ich na opłacenie z własnej kieszeni pielęgniarki. Pracownik socjalny oceni, czy usługi faktycznie się rodzicom należą i czy będą darmowe lub częściowo płatne.

Jeśli ktoś zrezygnuje z pracy, by osobiście zajmować się mamą lub tatą, może starać się o specjalny zasiłek opiekuńczy (w wysokości 620 zł mies.). Należy się on, gdy łączny dochód dwóch rodzin: sprawującej opiekę oraz wymagającej opieki, w przeliczeniu na jedną osobę, nie przekroczy 623 zł mies. Schorowani rodzice powinni mieć orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności lub niepełnosprawności wymagającej stałej albo długotrwałej opieki czy pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielniej egzystencji.




Dowiedz się więcej na temat: rodzice

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje