Gdy rodzina zadaje kłopotliwe pytania

Wreszcie się spotkaliście z okazji świąt! Dawno niewidziani krewni, ulubione ciotki. Zajadasz się sernikiem i nagle z ust jednego z członków rodziny pada pytanie, które zapiera ci dech w piersiach. Jak z tego wybrnąć?

Pewnych osobistych tematów nie ośmiela się poruszać nawet twoja najlepsza przyjaciółka. Ale wystarczy rodzinny, świąteczny obiad, byś poczuła się jak na przesłuchaniu. Niedyskretne pytania zwykle nie są zadawane po to, by sprawić ci przykrość. Po prostu bliscy uważają, że łącząca was relacja upoważnia ich do wkraczania w twoją prywatność. Podpowiadamy, jak postąpić w takiej sytuacji, nie narażając na szwank kontaktów z rodziną.

Reklama

Twoja córka od dawna mieszka z chłopakiem. Kiedy planują wziąć ślub?

Twoja odpowiedź: Z tym pytaniem możesz odesłać zainteresowaną osobę bezpośrednio do córki. Jeśli jednak nie chcesz psuć jej humoru, możesz odpowiedzieć: "Jeśli będą planowali ślub, na pewno was o tym zawiadomią". Możesz też dodać: "Dla mnie najważniejsze jest to, że się kochają i szanują. Jeśli zdecydują się na małżeństwo, to wspaniale, a na razie cieszę się tym, że moja córka jest szczęśliwa".

Przytyłaś, czy mi się wydaje?

Twoja odpowiedź: Trudno uznać to pytanie za komplement. Jeśli chcesz uciąć temat, powiedz tylko: "Rzeczywiście, wydaje ci się" lub "Przytyłam i czuję się z tym fantastycznie, wreszcie mam biodra, o jakich marzyłam". Nic tak nie zamyka ust jak samoakceptacja. Jeżeli lubisz tę osobę i jesteście blisko możesz wyznać: "To efekt ostatnich miesięcy, pofolgowałam sobie z jedzeniem, ale zaraz po świętach biorę się za siebie". Jeśli ten temat nie stanowi dla ciebie problemu, możesz zapytać, czy osoba, z którą rozmawiasz, zna jakieś ćwiczenia lub dietę, po której znikają kilogramy.

Już tyle miesięcy jesteś bez pracy. Masz jakieś propozycje?

Twoja odpowiedź: W tym pytaniu nie ma złośliwości. Ale jeśli szukasz pracy już od dawna, może być dla ciebie niewygodne. Osoby szukające zatrudnienia, wypytywane o rezultaty, niekiedy czują się oceniane, krytykowane za mało skuteczne działanie. Pamiętaj jednak, że intencją pytającego zwykle nie jest wprawienie cię w zakłopotanie. Czasem to jedynie chęć dowiedzenia się, co u ciebie słychać. Jeśli uznasz, że to pytanie wynika ze szczerej troski, powiedz: "Wysyłam CV, szukam, ale to już długo trwa i trochę mnie przygnębia ta sytuacja. Mam nadzieję, że wkrótce coś znajdę". Taka odpowiedź może zaowocować dłuższą rozmową, a jeśli nie masz na nią ochoty, powiedz: "Cały czas szukam. Jeśli usłyszysz o czymś ciekawym, daj mi znać".

Czy niedługo będziemy mogli pogratulować wam wnuków?

Twoja odpowiedź: Temat powinno szybko zakończyć zdanie: "Wiesz, nie pytam ich o to, to zbyt prywatna sfera życia, by w nią ingerować". Taka riposta pokazuje wyraźnie, że drążenie tego zagadnienia jest przekroczeniem granicy prywatności. Możesz powiedzieć też: "Oczywiście, że ucieszyłabym się z wnuków. Ale do decyzji o powiększeniu rodziny trzeba być naprawdę przekonanym, bo to wybór na całe życie. Decydowanie się na dziecko dlatego, że dziadkowie chcą mieć wnuki, jest nierozsądne. Jestem dumna, że mam taką mądrą córkę".

Wakacje w Grecji? Nie myślałam, że was na to stać.

Twoja odpowiedź: Jeśli czujesz, że w pytaniu jest nutka złośliwości lub ocena, powiedz: "A tu niespodzianka! Wycieczka opłacona, walizki spakowane, wyjeżdżamy na Kretę!". Gdy wiesz, że rozmówca raczej podkreśla waszą gospodarność, powiedz: "Realizujemy marzenia. Zawsze chcieliśmy zobaczyć Grecję. Mieliśmy kilka trudnych lat, ale teraz należy nam się troszkę luksusu, prawda?". Ważne, żebyś nie tłumaczyła się ze swoich decyzji. Jesteś dorosła i nawet jeśli wasz budżet odczuje boleśnie letnie wojaże, masz prawo zarządzać nim tak, jak to uznasz za stosowne.

Czy to prawda, że twój syn się rozwodzi?

Twoja odpowiedź: Na to pytanie nie możesz odpowiedzieć, nie zdradzając szczegółów z życia syna, których on sam nie chce ujawnić. Dlatego warto stanowczo zaznaczyć: "To dla mnie trudny temat. Nie chcę o tym rozmawiać". Lub: "Jeśli chcesz wiedzieć coś więcej, musisz go zapytać. Ja nie czuję się upoważniona do rozmowy o jego małżeństwie". Szczególnie bliskiej osobie możesz powiedzieć: "Bardzo przeżywam tę sytuację, mam nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys".

Już długo jesteś sama, może czas kogoś znaleźć?

Twoja odpowiedź: Są dwie możliwości. Spróbuj zbyć ciekawską osobę żartem, np.: "A to ciocia nie wie? Mam kilku wielbicieli, tylko nie wiem którego wybrać". Jeżeli ci nie do śmiechu i nie życzysz sobie, żeby ktoś poruszał ten temat, powiedz: "Nikogo nie szukam, miałam już męża, teraz uczę się żyć sama i powoli zaczynam odnajdywać się w tej sytuacji. Nie chcę niczego zmieniać".

Mama jest nadal w domu opieki?

Twoja odpowiedź: Trudno nie dostrzec tu krytyki sposobu, w jaki zajmujesz się rodzicami. Powinnaś stanowczo stwierdzić: "Dom opieki to najlepsze rozwiązanie. Nie jesteśmy w stanie zapewnić mamie takich warunków, jakie ma w ośrodku. Tam jest pod fachową opieką, ma towarzystwo, a w domu byłaby całe dnie sama. Oboje pracujemy, a dzieci są w szkole". Dodaj: "Odwiedzamy mamę często i mamy pewność, że jest zadbana i bezpieczna. To dla nas najważniejsze". Wytłumacz sytuację, ale nie poddawaj w wątpliwość swojej decyzji, rodzina nie ma prawa jej kwestionować.

Maja Górska


Dowiedz się więcej na temat: Wielkanoc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje