Gdy seks robi się nudny...

Jeszcze niedawno nie mogliście się doczekać, kiedy wieczorem znajdziecie się razem w sypialni. Teraz seks spowszedniał. Został zdegradowany do jednej z domowych czynności. Nie sprawia radości, nie przynosi satysfakcji. Dreszczyk emocji zastąpiła rutyna. Żar się wypalił...

Namiętne uniesienia zarezerwowane są, niestety, zwykle tylko dla pierwszych wspólnych miesięcy. Wtedy obojgu partnerom chce się w łóżku eksperymentować i zaskakiwać. Nowe pozycje, pieszczoty przyjmowane są z aplauzem. By doprowadzić się do satysfakcji i orgazmu, kochankowie z zapałem poznają swoje ciała. Z czasem pojawiają się jednak nowe wyzwania - stresująca praca, zmęczenie, brak samodzielnego mieszkania, narodziny dziecka. Intymne zbliżenia stają się coraz rzadsze. Na rozwijanie sztuki miłosnej nie ma już ani siły, ani czasu, ani ochoty. Seks staje się rutyną. Dochodzi do niego od przypadku do przypadku. Staje się przy tym byle jaki i w niczym nie przypomina czułości pierwszych upojnych nocy.

Reklama

Wstydliwe potrzeby

Zwykle to kobiety wstydzą się powiedzieć partnerowi o swoich oczekiwaniach czy fantazjach erotycznych. Nawet jeśli seks je nie satysfakcjonuje, wolą milczeć, niż być posądzone o nadmiernie wybujałe potrzeby. Z czasem zaczynają traktować seks tylko jak małżeński obowiązek, który trzeba spełnić dla świętego spokoju. Mężczyźni nie mają sobie nic do zarzucenia - uważają, że skoro ich partnerki nie skarżą się, to pewnie są zadowolone. Może nawet chcieliby spróbować czegoś nowego, ale obawiają się, jak taka propozycja zostałaby przyjęta.

Bez zaskoczenia

Nuda wkrada się w te związki, gdzie każda reakcja jest z góry przewidziana. Partnerzy przy każdym kontakcie erotycznym realizują ten sam schemat - ta sama pora dnia, to samo miejsce, ta sama pozycja, te same pieszczoty... Po kolacjach przy świecach, wspólnych kąpielach, masażach, nastrojowej muzyce pozostały już tylko wspomnienia. Zabrakło odświętnych rytuałów. Z góry wiadomo, na co kogo stać.

Jeśli nie ten, to inny

Nudny, rutynowy seks, za którym nie tęskni żadne z partnerów, skłania czasami do poszukiwań erotycznych podniet poza związkiem. Kobiety w takich sytuacjach szukają zwykle czułego kochanka, który zadba o ich seksualne potrzeby. Mężczyźni lgną do kobiet, które nie usprawiedliwiają się co chwilę "bólem głowy", są otwarte na eksperymenty i potrafią zadbać o odpowiednią oprawę oraz nastrój towarzyszący intymnym zbliżeniom.

Przesyt seksem

Przyczyną znudzenia bywa czasami przesyt seksem. W czasach, gdy nagość już tak spowszedniała, że nie budzi emocji, a kontakty seksualne sprowadzają się często do jednej nocy z nieznanym wcześniej partnerem, wrażliwość seksualna zaczyna zanikać. To, co mamy na co dzień na wyciągnięcie ręki, bez żadnych szczególnych starań czy ograniczeń, przestaje już kusić. Jeśli przy tym z częstotliwością intymnych zbliżeń idzie w parze coraz większa liczba nowych partnerów, a doznania przy tym nie potęgują się, uczucie znudzenia narasta. Przekonanie, że wiemy o seksie właściwie już wszystko i nic nie jest w stanie nas zaskoczyć, może prowadzić do zniechęcenia.

W poszukiwaniu utraconej rozkoszy

Współżycie może stać się na nowo atrakcyjne dzięki niewielkim nawet zabiegom. Wystarczy, aby partnerzy zadbali o to, by seks przestał być tylko czynnością powszednią i nabrał innego charakteru. Jednym wystarczy zmiana miejsca, drugim - nowa pozycja, jeszcze innym - dodatkowe bodźce, takie jak seksowna bielizna, wspólnie obejrzany "gorący" film, gadżety z sex-shopu. Receptą na nudny seks może okazać się szczera rozmowa, podczas której bez skrępowania opowiemy swojemu partnerowi o swoich oczekiwaniach czy fantazjach erotycznych. Dla przesyconych seksem zbawienna bywa chwilowa abstynencja, po której będą mogli powrócić do współżycia odświeżeni.

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje