Reklama

Jak go w sobie rozkochać

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Sztuka uwodzenia nie jest tak trudna, jak się wydaje. Wystarczy znać jej podstawowe zasady. Działaj na jego zmysły i bądź pewna swojej kobiecej siły, a on ci się nie oprze!

Zdjęcie

/ThetaXstock
/ThetaXstock
Nieważne, czy spotykacie się dopiero od miesiąca, czy jesteście razem już jakiś czas. Chcesz, by on był w tobie stale zakochany, chcesz "działać" na niego jak nikt inny. Chcesz być tą jedyną! To bardzo seksowne i bardzo kobiece pragnienie, którego absolutnie nie powinnaś się wstydzić. Ale żeby to osiągnąć, musisz znać kilka podstawowych prawd o mężczyznach i stosować się do pewnych sprawdzonych zasad, które od lat rządzą światem zalotów i uczuć. Jakich? Działaj na jego zmysły i pokaż mu, ile jesteś warta!

Odkryj tajemnicę

Reklama

Badania pokazują, że kobiety, które najbardziej podobają się mężczyznom, nie są wcale pięknościami ani ideałami "z charakterem". To osoby, które po prostu lubią siebie, lubią swoje ciało i wnętrze - takie, jakie ono jest, bez podejmowania dramatycznych prób poprawienia jednego czy drugiego. Potrafią one uczynić atut z każdej cechy swojej urody, zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej. Niezależnie od tego, czy obiektywnie jest to rzeczywiście coś pięknego, czy też nie. Są zadowolone z tego, jak wyglądają i jakimi są osobami, i nie marzą, aby być kimś innym. Oczywiście - rozwijają się i pracują nad sobą, dostrzegają własne wady, ale wszystko to odbywa się w atmosferze głębokiej akceptacji samej siebie.

W tym tkwi sekret, dlaczego tak różne typy kobiet cieszą się powodzeniem u mężczyzn - od małomównych, "szarych myszek", po pewne siebie bizneswomen. Nie ma lepszych i gorszych kobiet. Są tylko kobiety, które potrafią wyrobić w sobie przekonanie o własnej wartości i te, które mają kłopoty z wiarą w siebie.

Jesteś najwspanialsza

Na nic zdadzą się wymyślne metody oczarowania go, jeśli czujesz się niepewna swej urody. A może wręcz za sobą nie przepadasz, jesteś niezadowolona nie tylko z własnego wyglądu, ale i ze swego charakteru. Może chciałabyś być bardziej przebojowa, wyrazista, zdecydowana. Albo martwi cię właśnie to zdecydowanie - to, że zawsze wiesz, co należy zrobić - bo takie zachowanie bywa postrzegane jako mało kobiece. Z czasem wyrobiłaś w sobie przekonanie, że coś musi być z tobą nie tak, i podświadomie wnosisz je do każdej relacji.

Zacznijmy od wyglądu. Naprawdę nie musisz mieć długich do nieba nóg ani obfitego biustu, by być dla niego atrakcyjna. Zaufaj, że wybrał właśnie ciebie, bo spodobałaś mu się właśnie taka, jaka jesteś - ze zbyt małym/dużym biustem, krągłymi biodrami, całkiem zwyczajnymi nogami, taka malutka albo taka wysoka... Co więcej, na swój sposób spodobał mu się np. twój brak (czy wprost przeciwnie - nadmiar) przebojowości. Mając tak solidną bazę w postaci ogólnej akceptacji ukochanego mężczyzny, możesz zacząć "pracować" ze swoimi słabościami, o ile tylko tego chcesz. Pamiętaj, że masz wiele zalet. Także twoje "wady" nie muszą być wcale takie oczywiste. To, czego ty tak w sobie nie lubisz, dla niego może być bardzo seksowne. Może on uważa, że twoje "słabości" tak naprawdę bywają urocze, a może nawet podniecające?

Pamiętaj, że o swojej atrakcyjności decydujesz przede wszystkim ty sama. Jeśli masz problem z zaakceptowaniem siebie, pomyśl, co zrobiłaby na twoim miejscu osoba doświadczona w lubieniu siebie, jak ona postrzegałaby cechy uznane przez ciebie za wady.

Od kobiety, która jest wewnętrznie przekonana o własnym pięknie, bije niesamowita moc. Taka kobieta jest naturalna i seksowna. Miej w sobie pozytywną energię - na męską wyobraźnię bardziej działa błysk w oku niż staranny makijaż i kryształowy charakter.

Działaj na jego zmysły

Specjaliści od reklamy twierdzą, że często bardziej trafiają do nas i lepiej zapadają nam w pamięć te reklamy, które oddziałują na kilka zmysłów równocześnie. Regułę tę możesz z powodzeniem zastosować oczywiście także w subtelnej sferze relacji z partnerem.

Choć dominuje przekonanie, że mężczyźni to przede wszystkim wzrokowcy i większość z nich lubi być dopieszczana na różne sposoby - ceni sobie w tym względzie pomysłowość partnerki.

Pomyśl, że przecież fascynujesz go jako całość. Na co dzień patrzy na ciebie, słucha, co do niego mówisz, odbiera twój zapach, zna twój dotyk, całuje cię i smakuje. Wykorzystaj to i zobacz, jak działać na jego wzrok, słuch, smak, dotyk i węch.

W chwili, gdy cię słucha...

Mężczyźni uwielbiają słuchać kobiet, które mówią cicho, melodyjnie, łagodnie akcentując słowa. Jeśli mówiąc do niego, będziesz się uśmiechała, głos nabierze ciepłej, aksamitnej barwy. Jeśli wcześniej tego nie robiłaś, będzie mile zaskoczony. Wyobraź sobie: jesteście w domu, rozmawiacie, a ty, mówiąc, uśmiechasz się do niego. Jeśli twój głos wydaje ci się płaski, spróbuj go zaokrąglić, na przykład ćwicząc przez kilka dni przed lustrem mówienie o uczuciach. Takie lekcje przydadzą ci się nie tylko podczas rozmów z partnerem, ale też przy załatwianiu trudnych spraw. Osoby mówiące w ten sposób są odbierane jako pozytywnie nastawione do świata.

Zastanów się też, jak wyglądają wasze rozmowy. Zwykle to ty dużo mówisz, a on tylko słucha? Większość mężczyzn nie jest w stanie skupić się na dłuższym monologu. Jeśli więc chcesz powiedzieć mu coś ważnego, nie zasypuj go nieskończoną ilością zdań. Staraj się panować nad chęcią wygadania się, bo, mimo usilnych starań, może zabraknąć mu cierpliwości. Mężczyźni nie czują się zbyt dobrze w klimacie paplaniny. Do tego naprawdę lepsza będzie koleżanka. Kiedy on coś opowiada, patrz na niego. Co pewien czas przytakuj, mówiąc: "Yhm...", "Aha". Takie niskie tony działają na podświadomość, są jak komplement "słucham cię z przyjemnością, opowiedz mi o tym...". Natomiast twój śmiech będzie dla niego nagrodą, sygnałem, że jest zabawny. Unikaj zbyt głośnego śmiechu, zwłaszcza w miejscach publicznych - jest nienaturalny i może budzić zakłopotanie. Za to kiedy będziecie np. w restauracji, możesz mu szepnąć coś miłego, a nawet pikantnego do ucha - to będzie dla niego podniecające.

Kiedy na ciebie patrzy...

"Sygnały w wyglądzie i ubiorze są pierwszą rzeczą, jaką zauważają mężczyźni i ostatnią, o której zapominają" - piszą specjaliści z firmy Durex. Nie chodzi tu o jakiś konkretny ubiór, ale raczej o ogólne wrażenie, sposób poruszania się, to, jak nosisz strój, czy się w nim dobrze czujesz, energię, którą emanujesz. Choć niewątpliwie pewne części garderoby przyprawiają mężczyzn o zawrót głowy dużo bardziej niż inne, np. twój mężczyzna na pewno zauważy, że masz na sobie spódnicę i szpilki, choć może nie pamiętać, w jakim były kolorze.

Wyraźnym sygnałem zwracającym jego uwagę będą twoje gesty. Do tych namiętnych i zmysłowych należą przede wszystkim: przeciąganie palcem po ustach i delikatne przygryzanie ich, bawienie się kosmykiem włosów, subtelne gładzenie się po szyi, no i oczywiście patrzenie w oczy. To tak, jakbyś mówiła do niego: "Masz zielone światło". Inwencja należy do ciebie - każdy gest może być seksowny, jeśli w takim właśnie jesteś nastroju. Najważniejsze, byś rzeczywiście dobrze czuła się w tej sytuacji.

Może nie wiesz, ale twój wygląd i twoje zachowanie dla niego są również dowodem akceptacji. Dbając o siebie, ubierając się w sposób, który on lubi, zakładając biżuterię, którą ci podarował na urodziny, dajesz mu odczuć, że jest dla ciebie bardzo ważny, wart twoich wszelkich starań, że zależy ci na nim. Na pewno będzie umiał to docenić.

Gdy czuje cię obok...

Tu działają przede wszystkim feromony. Te niewyczuwalne przez nos substancje sprawiają, że on chce być właśnie przy tobie. Ale znaczenie mają oczywiście też aromaty wyczuwalne, czyli mieszanina wszystkich zapachów twojego ciała: balsamu, szamponu, kremu, ale przede wszystkim... perfum. Mogą to być te, które on ci podarował albo może być to jego własna woda toaletowa, której niespodziewanie dla niego użyjesz. W ten sposób podkreślasz w bardzo niekonwencjonalny sposób, że chcesz należeć tylko do niego.

Działaj też na jego smak. Kiedy przygotowujesz kolację, niech będzie kolorowa: z żółtą papryką, z czerwonymi pomidorami, zieloną sałatą, winem. Nie zapomnij o afrodyzjakach. Te najbardziej znane to lubczyk, ostrygi, awokado. W ten sposób pokażesz, że wasze spotkania to coś szczególnego. Niech unoszące się w kuchni zapachy na długo przed planowanym posiłkiem wabią go i nie pozwalają skupić się na niczym innym, jak tylko na tobie. Taka lekko "pikantna" wspólna kolacja może być świetnym wstępem do bardzo miłego i... gorącego wieczoru.

Jak cię dotyka...

To najważniejszy i tak naprawdę najbardziej zbliżający dwoje ludzi zmysł. Dlaczego? Bo sposób, w jaki się dotykacie, zdradza uczucia, czy tego chcecie, czy nie. Jeśli on często szuka twojej bliskości, znaczy to, że jest mu z tobą dobrze. To właśnie dotykając się i przytulając w ten szczególny sposób, wchodzicie w tak zwany dystans intymny, do którego dopuszcza się tylko i wyłącznie osoby najbliższe i te, którym ufamy.

Kiedy jesteście wśród znajomych, pozwól mu objąć się w talii, przytulić. Mężczyzna w ten sposób podświadomie pokazuje innym, że ty należysz właśnie do niego. Spraw, by czuł się zdobywcą. Poza tym, mężczyźni uwielbiają "czuć" kobiece proporcje, badać stosunek talii do bioder, płaski brzuch jest dla nich naprawdę kwestią drugorzędną. Ważniejsza dla niego jest twoja miła w dotyku, gładka skóra albo miękkie, pachnące włosy.

Gdy jesteście sami, weź jego dłoń i pozwól, by obrysował palcem twoje usta - to bardzo zmysłowy gest. Ty głaszcz go po głowie, przytulaj. Potrzebuje tego najsilniejszy i najbardziej męski facet, nawet jeśli się do tego nie przyznaje. Pokazuj mu swoje rzeczy, niech ich dotyka, np. nową książkę, niech weźmie do rąk twoją apaszkę. Jeśli mieszkacie oddzielnie, zostaw u niego jakieś swoje drobiazgi, coś, co będzie mu się z tobą kojarzyć. Poprzez przedmioty należące do ciebie, on oswaja się z tobą, stajesz mu się bliska.

Miłość nie jest ślepa

Może ci się wydawać, że stosowanie sztuczek to zwykła manipulacja. A ty przecież chcesz, by pokochał cię spontanicznie - taką, jaka jesteś. To prawda. Ale te niewinne zabiegi nie zmienią tego, co was łączy, a jedynie sprawią, że się zbliżycie. Na to, że dobrze wam się rozmawia, że lubicie spędzać ze sobą czas i kochacie się, nie będą miały wpływu żadne "sposoby".

Mogą natomiast pomóc ci zrozumieć, ile tak naprawdę dla niego znaczysz. Bo przecież jesteś cudowną kobietą. Spróbuj czasem popatrzeć na siebie jego oczami, niech staną się dla ciebie najlepszym lustrem. I co? Czy ważny jest cellulit, kurze łapki wokół oczu? Jakie znaczenie ma to, że czasem jesteś nieporęczna, czasem coś upuścisz, że z czymś sobie nie radzisz? Przecież on właśnie to w tobie lubi. Nawet nie wiesz, ile radości sprawiają mu sytuacje, gdy może ci pomóc. Mężczyźni chcą czuć się potrzebni i ważni. A swoje uczucie nierzadko pokazują właśnie poprzez robienie dla ciebie różnych rzeczy. Trudniej jest mówić im o miłości - czasem wolą np. pójść do sklepu po twoje ulubione czekoladki.

Anna Skoczeń
Czy jesteście dobraną parą?

Kiedy wyjdziesz za mąż?

Wyślij SMS o treści: MAZ.(wpisz datę ur.) pod 72020

np. MAZ.11021972

Koszt 2 zł netto; 2,44 zł brutto

Artykuł pochodzi z kategorii: Uczucia

Świat kobiety
Więcej na temat:wady | zmysły

Zobacz również

Reklama

Skomentuj artykuł: Jak go w sobie rozkochać

Przejdź do forum »

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7152

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

DBAMY O JAKOŚĆ! WYROŻNIJ ZA 1,23 PLN

Koszt całkowity SMS 1,23 PLN Nota prawna

? O co chodzi z wyróżnieniem

Wasze komentarze (85)

Dodaj komentarz
xxxx

~xxxx -

A co jeśli nie wiem na czym stoję? Żadne z nas tego nie nazwało, nie ma żadnych pocałunków przytulasów, znamy się 3 tygodnie, wiadomo jest czas. Tylko się zastanawiam, czy nie odbieram tego inaczej niż powinnam, spotkaliśmy się ostatnio po szkole w Mc Donaldzie, siedzieliśmy tak blisko, nasze kolana się stykały, a on czasami specjalnie przejeżdżał po swoim żeby dotknąć mojego, szeptał mi na ucho, ale nie romantyczne rzeczy, po prostu od czasu do czasu szeptał coś zabawnego, gdy piszemy czasami robi się naprawdę słodko, ale następnego dnia, tak jakbyśmy zaczynali całą grę od nowa... No i nie wiem w sumie, zależy mi żeby coś z tego było; chłopak jest przystojny i przez to rzucił mi się w oczy, ale im go dłużej znam, widzę, że to prawie nie ma znaczenia, ma podobne poczucie humoru, dobrze czuję się w jego towarzystwie, moglibyśmy gadać ze sobą bez przerw, jeszcze nie było sytuacji żebyśmy nie mieli o czym gadać :-D co myślicie? :-)

:)

~:) -

Jestem wolny! Możecie mnie w sobie rozkochać :)

Fred

~Fred -

Zaraz mi sie przypomina jak to kiedyś ma boku miałem taką jedną..... co snuła cierpliwie nitkę żeby mnie usidlić.... nawet tego nie byłem świadom, bo akurat tego specjalnie ani nie analizowałem ani sie tym nie przejmowałem... Jakież było moje zdziwienie... jak wyskoczyla z tekstami... ze ona myślała.... że mnie w sobie rozkochała.... i uwiodła.... z trudem wstrzymałem śmiech. Tylko frajerzy zakochują się i dla miłości porzucają żonę idzieci..jakakolwiek ta żona jest.... No i wtedy zaproponowałem jednak że to wszystko będzie odbywac sie an moich warunkach, albo wcale...... takie życie.. niestety drogie Panie, zasadniczo po 30tce żaden facet juz w miłośc nie wierzy..podobnie jak w Świętego Mikołaja

CUKSi

~CUKSi -

Jestem w sytuacji z której jasno wynika że ON nie dorósł jeszcze do poważnego związku.Te sztuczki są skuteczne bo już wcześniej je wykorzystywałam(sama o tym nie wiedząc!).Podobam sie mu.Podoba sie mu to jak wyglądam,jak sie zachowuje i uwielbia moje pocałunki... Ale nadal myśli że jest niedojrzały :/ Ja sobie nie odpuszcze bo go kocham ale jak w takiej sytuacji naprawde rozkochac go w sobie?On nie wie co to miłość a ja chce by właśnie ode mnie nauczył sie kochać...

kukurydza;)

~kukurydza;) -

wiecie..że jest w tym wszystkim dużo prawdy

Miśka

~Miśka -

żeby w ogóle się zainteresował dziewczyną? Tylko nie piszcie mi o puszczaniu oczka albo zgrywaniu nieporadnej, bo od takich, to prędzej facet ucieka, niż lgnie...

On

~On -

kto mi odpowie jak to sie dzieje, że niektóre kobiety mają silną potrzebę bycia pięknymi i bardzo przywiazuja do tego wagę, a gdy takimi się nie czują, to czuja się niedobrze, podczas, gdy inne sa jakby swobodniejsze i nie przywiazują do tego takiej wagi? niektore wcale jakies powszechnie uwazane za piekne nie są, a takie sa wesole, ze az sie radosnie robi w ich obecnosci...

Jin

~Jin -

"płaski brzuch jest dla nich naprawdę kwestią drugorzędną." - Bzdura :) Szkoda, że nie napisali, że prawdziwemu facetowi podoba sie zwisające sadło spod obcisłej bluzki. Aż takiego kitu nie trzeba wciskać ;) Tak samo faceci z bojlerami zamiast brzuchów nie są pociągający.

Monika

~Monika -

Trzeba walczyć o meżczyze

Andzia

~Andzia -

to jest długie ale pomózcie mi prosze!! rozkochać,czasami jest juz za późno:( znalam pewnego chlopaka od wielu lat,byla miedzy nami rożnica 7 lat a jak ma sie pietnaście lat to jest naprawde dużo...przynajmniej dla mnie to bylo duzo...Po roku kolezenstwa wyjechal za granice i czasem pisal ale ja nie odpisywalam bo to bolalo:(po 7latach zaczelismy pracowac w jednej firmie z dala od naszej rodzinnej miejscowości oczywiscie przez przypadek,wiedzialam ze ma dziewczyne ze sa zareczeni wiec sie powstrzymywalam by powiedziec mu ze zaluje ze jako nastolatka nie chcialam sprobowac ze go odtracilam:/wszyscy widzieli ze cos sie dzieje tylko my sie wypieralismy.I zaczą sie poczatek konca jak na swieta oficjalnie sie zareczyli data slubu i wogole totalna porazka i oczywiscie musielismy sie spotkac co bylo nie planowane kolejny przypadek.aż ktoregos razu sie upilam i napisalam mu maila co czuje i jak mi go brakuje a w odpowiedzi uslyszalam to czego nie chcialam ze on tez tylko o mnie mysli teskni ale niestety tak musi byc ze juz jest za pozno by cos zmienic,chociaz jej naprade nie kochal tylko szanowal to bylo pod koniec stycznia no i przyszedl nieszczesny czerwiec kilka dni przed slubem zaczelam dostawac maile i to wygladalo jak by czekal zebym cos zrobila zebym jakos przeszkodzila ale to bylo po za moimi silami...;( juz jest za pozno wlasnie sa w podrozy poslubnej i swiat sie dla mnie zawalil.... jestem ladna sympatyczna-przynajmniej tak twierdza ludzie.zawsze mialam spore powodzenie ale odkad on wyjechal od momentu kiedy nasza milosc nie byla spelniona -bo istniala obydwoje o tym wiedzielismy nie potrafie stworzyc normalnego zwiazku juz 2 razy zerwalam zareczyny a do 3 nie dopuscilam rzucajac chlopaka dzien przed planowanymi... nie wiem do puki nie beda mieli dzieci chyba moge miec jakies nadzieje?? chociaz sama nic nie zrobie bo nie chcialabym by ktos rozbil moje malzenistwo....

Reklama

Reklama