Jak okiełznać skąpego partnera

Ukochany ma węża w kieszeni i trzy razy ogląda każdą złotówkę, zanim ją wyda? Sprawdź, co robić, by życie z nim stało się łatwiejsze.

Złościsz się na ukochanego, bo kupuje tylko najtańsze produkty, obsesyjnie poluje na promocje i rabaty, a ciebie rozlicza z każdej wydanej złotówki. Masz już dość ciągłych sporów o pieniądze, ukrywania przed nim drobnych wydatków i marzysz, by móc kupić sobie kosmetyk czy książkę dla dziecka, nie narażając się przy tym na zarzuty, że... jesteś rozrzutna. Nasz psycholog podpowiada, co zrobić, by twój superoszczędny mąż choć trochę złagodniał.

Skąd u niego taka cecha

Reklama

Przesadne skąpstwo może wynikać z chęci kierowania życiem drugiej osoby. Ukochany, wydzielając ci pieniądze, ma poczucie władzy, bo może cię kontrolować. Jak sobie z tym poradzić. Nie dopuść, by mąż stał się jedynym strażnikiem domowej kasy. Każde z was powinno mieć pulę pieniędzy, którymi będzie dysponowało. I nieważne jest np. to, że nie pracujesz - musisz mieć przecież pieniądze na prowadzenie domu i nie masz obowiązku tłumaczyć się z każdej wydanej złotówki.

Być może twój ukochany jest tak oszczędny, bo w jego rodzinnym domu panowała bieda. Takie osoby często potem odkładają wszystkie pieniądze, by mieć zabezpieczenie na czarną godzinę.

Jak sobie z tym poradzić? Szczerze porozmawiaj z partnerem. Powiedz, że bardzo cenisz go za to, iż stara się zabezpieczyć waszą przyszłość i że czujesz się dzięki temu komfortowo. Zaznacz jednak, że potrzebujesz też od czasu do czasu kupić coś, co nie jest niezbędne, a sprawia przyjemność, np. książkę, kosmetyk, coś do domu. Życie nie polega przecież na samych wyrzeczeniach.

Jak możesz z tym walczyć

Jeśli szczera rozmowa nie pomaga, wypróbuj kilka prostych sposobów.

• Naucz się podkreślać korzyści danego zakupu, gdy chcesz, by partner się na niego zgodził. Np. "Znalazłam sukienkę odpowiednią na spotkanie z twoimi rodzicami. Wyglądam w niej pięknie. A ty lubisz przecież, gdy oni mnie chwalą". "Przydałby się nam nowy telewizor, nie musielibyśmy się wstydzić starego przed znajomymi". "Gdy kupimy nową kanapę, nikt, nawet żartem, nie powie, że jesteśmy staroświeccy".

• Zaznaczaj na każdym kroku, że kupowanie najtańszych produktów, zwłaszcza elektronicznych i ubrań, wcale się nie opłaca. Psują się i niszczą o wiele szybciej niż droższe rzeczy. Na potwierdzenie spróbuj obliczyć, ile razy w ciągu ostatnich lat wymienialiście urządzenia i po ilu praniach musiałaś wyrzucić ubrania. Wspomnij, na których produktach warto oszczędzić, np. na chemii gospodarczej, kosmetykach.

• Pokaż, że umiesz kontrolować wydatki. Na początek udowodnij, że nie jesteś rozrzutna. Nie wydawaj całej kwoty, którą wzięłaś na zakupy. Zwróć partnerowi np. jedną trzecią sumy. To będzie znak, że potrafisz powstrzymać się przed zbędnymi wydatkami. Często też podkreślaj, czego nie kupiłaś lub co nabyłaś taniej, np.: "Uznałam, że moje buty są jeszcze dobre i starczą na kolejny sezon".

• Przedstawiaj argumenty nie do podważenia. Na zakupach mąż wyjmuje ci z koszyka kawę i ciastka? Zapytaj go, co podacie na podwieczorek, gdy odwiedzą was jego rodzice... Im częściej będziesz uzasadniać swoje zakupy, tym jego potrzeba kontrolowania ciebie zacznie słabnąć.

Konsultacja psychologiczna Violetta Nowacka, www.self-psychologia.pl

Tekst pochodzi z magazynu

Tina
Dowiedz się więcej na temat: zakupy | psychologia | oszczędność

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje