Jak żyć z mężczyzną i kochać go mimo wad

My i oni - jesteśmy z dwóch zupełnie różnych światów. Mamy inne nawyki, zwyczaje i... marzenia. Jak więc grać w jednej drużynie o nazwie związek?

Sytuacja stara jak świat: jedziecie razem samochodem na wakacje lub do znajomych. Krążycie w kółko po obcym mieście już od pół godziny, ale twój ukochany z zaciśniętymi zębami ani myśli zatrzymać się i zapytać o drogę. Kurczowo wczepiony w kierownicę, przekonuje cię, że doskonale wie, gdzie jest i dokąd ma jechać. A ty? Zrezygnowana sadowisz się wygodniej, bo z doświadczenia wiesz, że przed wami jeszcze dużo czasu straconego w samochodzie.

Reklama

Mężczyźni są inni

"Dlaczego on nigdy nie może zapytać o tę głupią drogę?!" - zwierzasz się potem przyjaciółce. Na co ona wzrusza ramionami, po czym rewanżuje ci się opowieścią, jak to jej narzeczony w towarzystwie jest prawdziwym lwem salonowym, dowcipami sypie jak z rękawa, a w domu porozumiewa się z nią monosylabami, rzucanymi niechętnie i zdawkowo zza gazety. I jak tu z kimś takim wytrzymać? Czasem ciężko ich zrozumieć. Dlaczego? Bo mężczyźni są inni! To prawda odkryta już jakiś czas temu i szeroko opisana m.in. w bestsellerach typu "Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus". Ta ich odmienność czasem nas dziwi, czasem boli, ale najczęściej... zwyczajnie wkurza!

Bo dlaczego on nie potrafi jednocześnie kroić pomidora na sałatkę i rozmawiać o problemach dziecka w szkole, skoro ty to potrafisz? Dlaczego zabiera się za naprawę pralki i nie pozwala ci wezwać fachowca, choć oboje wiecie, że o pralkach wie tyle co, o statkach kosmicznych? Odpowiedź jest prosta: bo jest mężczyzną! I nie robi tego specjalnie. Panowie często zupełnie nie rozumieją, o co kobiety mają do nich pretensje. Tak jak w tej anegdocie, gdy ona prosi jego: "Okaż mi trochę uczucia" na co on rzuca wszystko i... myje jej samochód! Kobiety słysząc tę historyjkę, uśmiechają się (czasem przez łzy). A mężczyźni? Nadal czekają na puentę, nie rozumiejąc, co w tym właściwie jest dziwnego.

Są między nami różnice, których zwyczajnie nie da się przeskoczyć. Ale jeśli chcesz coś osiągnąć, zapomnij o walce i próbie zmieniania ukochanego na siłę. Ta taktyka jest, niestety, z góry skazana na porażkę. Zamiast tego spróbuj najpierw dostrzec i zrozumieć, co was tak naprawdę różni, potem to zaakceptować, a na końcu - dowiedz się, co zrobić, aby dostać jednak od ukochanego to, czego oczekujesz. I to bez kłótni i cichych dni!

Tego nie możesz w nim zmienić

Fakt, że twój ukochany nie potrafi robić lub myśleć o kilku rzeczach jednocześnie, nie wynika z lenistwa czy głupoty. To konsekwencja sposobu, w jaki funkcjonuje jego mózg. Dawno temu mężczyźni głównie polowali, co oznacza, że musieli koncentrować całą uwagę na dość wąskim wycinku rzeczywistości, jakim było pasące się zwierzę. Nie interesował ich kolor nieba ani rośliny wokół. A co robiły w tym czasie w jaskiniach kobiety?

Pilnowały co najmniej kilkorga rozłażących się na różne strony szkrabów, gotowały obiad, uważały, czy żaden drapieżnik nie zbliża się do ich domu. Słowem, musiały ogarniać i kontrolować znacznie więcej niż ich polujący partnerzy. W efekcie nasze mózgi nauczyły się zupełnie inaczej przetwarzać rzeczywistość. Mężczyzna zwyczajnie nie jest w stanie, tak jak my, przyjmować kilku bodźców jednocześnie i poświęcać im tyle samo uwagi. Jeśli naprawia samochód, musi to dokończyć, zanim będzie w stanie rozmawiać o prezencie ślubnym dla twojej siostry.

Dowiedz się więcej na temat: dziecko | emocje | problemy | kochać

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje