Jak żyć ze stresem?

Wszyscy miewamy problemy. Czasem duże, czasem znacznie mniejsze. Jednak bez względu jakie są, niejednokrotnie ulegamy wrażeniu, że nas przerastają. Rozpamiętujemy je po wielekroć. Gorączkowo szukamy rozwiązania. Tak rodzi się stres, który jest nieodłącznym elementem życia.

Dzięki niemu mamy siłę i energię do zmagania się z trudnościami. Jednak gdy trwa zbyt długo, prowadzi do wyczerpania organizmu i staje się przyczyną groźnych chorób. Trzeba dobrze poznać mechanizmy jego działania, żeby umiejętnie wykorzystać czas, gdy nam pomaga i umieć z nim wygrywać, kiedy przestaje być naszym sprzymierzeńcem.

Reklama

Najpierw nam sprzyja

Stres to reakcja organizmu na trudne sytuacje. Każde obciążenie, fizyczne czy psychiczne, wywołuje w organizmie alarm, mobilizujący go do działania. Nadnercza uwalniają adrenalinę, co prowadzi do charakterystycznych objawów: szybszego bicia serca, suchości w ustach, napięcia mięśni, ucisku w żołądku. Czasem mamy wilgotne dłonie, odczuwamy duszności albo ból głowy. Choć takie pobudzenie organizmu nie jest przyjemne, to ułatwia radzenie sobie w trudnych warunkach. Stres wyzwala w nas siłę do działania i podejmowania nowych wyzwań, pozwala żyć na przyspieszonych obrotach i dokonywać tego, czego bez niego byśmy nie dokonali. Nadmierny spokój i monotonia prowadzą do nudy, która sama w sobie jest przyczyną napięcia. Do pewnego momentu, stres jest więc zjawiskiem pozytywnym.

Gdy zaczyna szkodzić

Jeśli uporamy się z problemem, który jest źródłem stresu, organizm szybko się regeneruje i wraca do równowagi. Gorzej, gdy napięcie jest zbyt duże, albo trwa zbyt długo. Dla naszych praprzodków źródłem stresu były sytuacje zagrożenia życia. Wymagały one natychmiastowej reakcji: ucieczki lub walki. W ten sposób bezzwłocznie rozładowywali oni napięcie w działaniu. W dzisiejszych czasach rzadko mamy do czynienia z bezpośrednim zagrożeniem życia, natomiast skala szkodliwych bodźców ogromnie się poszerzyła. Pośpiech, przemęczenie, troski dnia codziennego, lęk o przyszłość czy niemożność sprostania zbyt wielu wymaganiom to nieodłączne elementy życia niemal każdej z nas. Pobudzenie organizmu, powstałe z tych powodów, rzadko kiedy rozładowujemy natychmiast. Czasem bywa, że miesiącami znajdujemy się w sytuacji trudnej, nie widząc sposobu wyjścia z niej. Napięcie narasta i nie znajduje ujścia. Przewlekły stres przypomina wolno działającą truciznę. Gorzej śpimy, mamy kłopoty z koncentracją uwagi i pamięcią, jesteśmy napięte i niespokojne, łatwo wybuchamy. Stała mobilizacja organizmu powoduje jego rozregulowanie się i wyczerpanie, a wtedy pojawiają się problemy zdrowotne: utrata odporności, choroby serca, owrzodzenie żołądka, bóle krzyża.. To dlatego długotrwały stres uważany jest za jedną z najgroźniejszych plag XX wieku.

Każdy reaguje inaczej

Stopień odczuwanego niepokoju i napięcia jest sprawą indywidualną. Stresujące są nie tylko sytuacje "podbramkowe", ale i te, które z założenia powinny wywoływać jedynie pozytywne emocje. W gruncie rzeczy każda, nawet najbardziej pozytywna zmiana w życiu powoduje mobilizację organizmu, gdyż musimy się do niej przystosować. Również każda przeszkoda w realizacji celów, strata czy przeciążenie wywołuje nasze napięcie. Choć nikomu nie udaje się uniknąć problemów, to reagujemy na nie w różny sposób. Dla jednych są one wyzwaniem, dla innych powodem do rozpaczy. Jedni działają impulsywnie i walczą, inni rozważnie omijają przeszkody. Jedni próbują zmienić sytuację, inni z pokorą poddają się wyrokom losu. Wiele zależy od naszej osobowości i wcześniejszych doświadczeń, jednak w dużym stopniu możemy wpływać na nasze reakcje i w ten sposób uczyć się pokonywania stresu.

Sposoby na stres

Nie da się go uniknąć, ale stosując relaksujące techniki można jego negatywne wpływy bez trudu opanować i przeobrazić w energię pozytywną. To problem psychologiczny: kobiety odczuwają stres o wiele dotkliwiej niż mężczyźni, bo ich organizm produkuje więcej adrenaliny. Rezultatem jest przypływ energii, ale również przyspieszenie rytmu serca i wzrost ciśnienia. Stan takiego silnego pobudzenia może się przeistoczyć w rozdrażnienie, zdenerwowanie, bolesne skurcze mięsni, skłonność do płaczu, bóle głowy. Ale w razie potrzeby możemy zapobiec tym dolegliwością kilkoma bardzo prostymi sposobami.

Walcz ze zmęczeniem wzroku. Masz wrażenie, że przed oczami wirują Ci światełka, muszki. Nie pokonasz tego stanu na siłę, musisz zrobić przerwę w pracy. Spróbuj rozluźnić dwa, związane ze zmęczeniem oczu i zaburzeniami żołądkowymi punkty, usytuowane między nosem a wewnętrznymi kącikami oczu. Naciskaj te miejsca opuszkami palców 3 do 4 sek., starając się nie zagłębiać paznokci w skórę.

Błyskawicznie odzyskaj spokój. Cała jesteś spięta. Opanuj przypływ rozdrażnienia, naciskając strefę bogato unerwioną - przeguby rąk. Ideałem będzie zrobienie tego pod strumieniem zimnej wody, która obniża ciśnienie krwi. Oddychając głęboko i rytmicznie, zacznij ucisk od zgięcia przegubu i kciukiem umieszczonym na linii centralnej rób małe naciski - od 3 do 4 sek. każdy. Posuwaj się ku przedramieniu na ok. 7 cm.

Zastopuj ból głowy. Stres hamuje czynności trawienne, wywołując w ten sposób, migrenę. Zapobiegniesz jej, masując zagłębieniami skroni - miejsca, które odpowiadają pęcherzykowi żółciowemu. Zamknij oczy i palcami wskazującymi naciskaj okrężnie zagłębienia skroni tak długo, dopóki nie odczujesz ulgi. Jeśli te gesty wejdą Ci w nawyk, pozbędziesz się nerwobóli na stałe.

Przygotuj się do tego, aby spać dobrze. Po niespokojnym dniu, mimo zmęczenia, miewasz często kłopoty z zaśnięciem. Rozpocznij przygotowania podczas toalety. W twarzy znajdują się liczne zakończenia nerwów, które wymagają uspokojenia, wyciszenia. Po demakijażu opłucz letnią wodą twarz. Zatrzymując strumyk wody na oczach, wykonuj uciski wzdłuż krawędzi kości policzkowych, nosa i skroni.

Odegnaj przemęczenie. Masz mnóstwo pomysłów w głowie, a zarazem, paradoksalnie, wrażenie zupełnej pustki. To dlatego, że nadmiar energii bywa źródłem zahamowań intelektualnych i psychologicznych. Po to, aby lepiej spożytkować tę energię, trzeba stymulować punkty, które znajdują się wzdłuż brwi. Naciskaj te miejsca palcami, następnie - zaczynając od środka łuku brwiowego - szczyp brwi, ujmując je kciukiem i palcem wskazującym oraz podciągając je delikatnie w górę.

Dowiedz się więcej na temat: problemy | napięcie | stres

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje