Jaką miłością kochasz?

Naraz czegoś brakuje. Na początku znajomości wszystko wydawało się takie piękne, namiętne, szczere i gorące. Patrzyli na siebie i nie wyobrażali sobie szczęścia poza sobą. Z czasem jednak nastała rzeczywistość, jej zaczęły przeszkadzać jego nawyki, on przestał dzwonić do domu mimo, że obiecywał to zrobić.

Kim on tak naprawdę jest - zastanawia się ona. Gdzie znikł ten dreszcz, który pojawiał się na sam widok ukochanego? Naraz on staje się jej obcy, ona sama sobie też obca. Nie czuje się już piękna, nie widzi potwierdzenia miłości w jego oczach.

Reklama

Czemu tak się dzieje? Bo decyzję o pozostaniu razem, o byciu na zawsze ze sobą podejmowane są najczęściej pod wpływem uczuć, te nie są wieczne, przechodzą, umierają. Bywa, że decyzje podejmowane są na bazie iluzji.

Zakochiwanie się w swoich wyobrażeniach

Ludzie często zakochują się w idei, fantazji, wyobrażeniu o partnerze, a nie w nim samym. Te z czasem blakną i do uświadomienia sobie prawdy o swym wyborze już niedaleko. Gdy nie jesteśmy w stanie kochać osoby, co do której prysły nasze wyobrażenia i oczekiwania, to czy nasze uczucie było w istocie miłością? Jeśli zdolni jesteśmy poznać całą prawdę o partnerze i wciąż go kochać, wtedy jest to prawdziwa miłość.

Tak zaczynają się narodziny prawdziwego uczucia: rozczarowanie z powodu niespełnionych własnych wyobrażeń o partnerze, uświadomienie sobie tego i obudzenie się ze świata iluzji i fantazji ku rzeczywistości. Wtedy wszędzie można znaleźć miłość i radość.

Odrzucić własne wyobrażenia

Czy ktoś ma pomysł na to, jak pozbyć się własnych wyobrażeń o drugiej osobie i fałszywych wobec niej oczekiwań? Zwykle wchodzimy w związek z wieloma roszczeniami, potrzebami, oczekiwaniami, żądaniami. W momencie, gdy nie są one spełnione i zapokojone, cała tzw. nasza miłość przeistacza się w uczucie rozgoryczenia, rozczarowania, żalu czy nawet nienawiści. Życie na takim poziomie uniemożliwia poznanie i doświadczenie prawdziwej miłości.

Fałszywa miłość

Jakie jest źródło bólu w relacjach miedzyludzkich? Fałszywa miłość opiera się na przekonaniu, że miłość jest uczuciem, a nie sposobem życia. Istnieje pewien zamęt wśród pojęć: podniecenie, przywiązanie, oddanie, miłość. Prawdziwa miłość nie podlega wahaniom. Nie ma w niej odrzucenia partnera, gdy ten nie zaspokaja naszych potrzeb. Istota naszego z nim związku może ulegać zmianie, ale nie zaczynamy z tego powodu nienawidzić czy gorzknieć.

W fałszywej miłości, kiedy obdarzamy partnera szczerym, mocnym uczuciem, dochodzimy do wniosku, że jesteśmy zakochani, że to miłość. Kiedy uczucia się zmieniają, blakną, tracą na sile i intensywności, większość ludzi przekonuje się, że miłość nie trwa wiecznie. Nie zdają sobie sprawy z tego, że w naturze uczuć leży ich zmienność, taki też los spotyka fałszywą miłość opartą na emocji.

Prawdziwa miłość nie odrzuca nikogo, wie i akceptuje fakt, że prawdziwy związek oparty jest na czymś znacznie głębszym niż uczucia, które przychodzą i mijają.

Jaką miłością kochasz?

Nazwij na swój własny użytek to, czym dla ciebie jest miłość, co ona oznacza dla ciebie, jaką ma być druga osoba, byś ją pokochała? Przypomnij sobie sytuacje, w których czułaś, że kochasz, a potem doznałaś rozczarowania. Co uznałaś za miłość - czy nagłe zadurzenie, zakochanie się bez pamięci, mieszaninę potrzeb i fantazji?

Spróbuj przez najbliższy tydzień dzień po dniu pozbywać się jednego oczekiwania, rezygnować z jednego wyobrażenia wobec partnera. Pozwól, by sam związek i twój partner był taki, jak do tej pory. Tę samą zasadę zastosuj wobec samej siebie - pozbywaj się codziennie kolejnego wyobrażenia czy oczekiwania od swojej osoby. Pozbywając się fałszywych wyobrażeń robisz miejsce dla prawdziwej miłości.

Dowiedz się więcej na temat: uczucia | miłość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje