Jestem nieśmiała

To mój największy problem. Wszystko inne bierze się właśnie z niesmiałości. Od kiedy pamiętam, zawsze się wstydziłam w kontaktach z innymi.

W szkole bałam się odpowiadać nie dlatego, że nie wiedziałam ale dlatego, że wszyscy będą na mnie patrzeć. Jak ognia unikałam referatów - w całej sali słychać było tylko mój głos i wszyscy na mnie patrzą.

Reklama

Tak samo było z chłopakami, nigdy nie podeszłam pierwsza do żadnego, nie zaczęłam rozmowy. Jeśli jakiś szczególnie mi się podobał, nawet jak poprosił mnie do tańca, odmawiałam ze strachu, że coś się nie uda. Tak było zawsze.

Nie wiem, jak się tego pozbyć, jak uwierzyć w siebie. Jestem raczej lubianą osobą - mam grono przyjaciół i znajomych ale duszą towarzystwa nie jestem, zawsze siedzę w kąciku jak szara myszka. Coraz bardziej zaczyna mi doskwierać nieśmiałość. Błagam, pomóżcie. Może ktoś z was był w takiej sytuacji i wie, jak się z tego wyleczyć. Ja sama nie potrafię się przełamać, choć jestem już zmęczona tym stanem rzeczy.
Ania

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje