Kac moralny

Ten również pojawia się zwykle "nazajutrz". Rano budzisz się i z przerażeniem stwierdzasz, że nie znasz nawet nazwiska mężczyzny, obok którego leżysz. Nic do niego nie czujesz. On wychodzi, zanim zdążysz o cokolwiek zapytać. Męczy cię poczucie winy, wstydu i niechęć wobec samej siebie.

Dlaczego zdecydowałaś się na seks z prawie obcym człowiekiem? To był impuls? Wpływ alkoholu? Nie byłaś w stanie zapanować nad swym seksualnym popędem?

Reklama

Takich skrupułów nie mają z pewnością kobiety, które seks traktują wyłącznie jako zabieg higieniczny, konieczny do dobrego samopoczucia. Często zmieniają partnerów. Idą z nimi do łóżka zupełnie "na zimno", nie żywiąc do nich żadnych uczuć. Wyrzuty sumienia dopadną natomiast te, które postąpiły niezgodnie z przestrzeganymi przez siebie normami i zasadami. Zrobiły coś, o co wcześniej nie podejrzewałyby siebie. Znalazły się w sytuacji - co prawda z własnej woli - która wcale im nie odpowiada. Moralne hamulce nie zadziałały w porę.

Seks dobry na wszystko?

Zwykle powodem takiego zachowania jest potrzeba zaspokojenia potrzeb, które z seksem nie mają nic wspólnego. Przypadkowy partner miał być na przykład lekarstwem na samotność, niską samoocenę, poczucie odrzucenia. Być może kobieta idąca do łóżka z facetem, którego poznała poprzedniego wieczoru, chciała poczuć się atrakcyjna i pożądana, a zainteresowanie własną osobą odebrała jako dowód na to, że może się podobać. I pewnie nawet kilka godzin było jej z tym dobrze. Czar prysł, gdy przyszło pierwsze opamiętanie, a adorujący mężczyzna po prostu zamknął drzwi, nie pytając o nic. Przy jednorazowym zbliżeniu nie ma raczej ryzyka, że druga osoba nas nie zaakceptuje. W ciągu kilku godzin po prostu trudno kogoś lepiej poznać. I pewnie o to właśnie chodzi kobietom, które nie potrafią tworzyć trwałych związków i boją się, że przy bliższym poznaniu szybko się wyda, jakie naprawdę są. Przed nieznanym partnerem, w ciągu jednej nocy łatwo odegrać kobietę podziwianą. Widząc zachwyt w oczach mężczyzny łatwiej też akceptować siebie.

Łóżkowe epizody traktowane są wreszcie jako sposób na rozładowanie napięcia, zapomnienie o kłopotach, zagłuszenie choć na chwilę poczucia pustki i beznadziei.

Zrozumieć siebie

Nie uciekniesz przed swoim odbiciem w lustrze. Będziesz musiała popatrzeć sobie w oczy i zapytać, dlaczego tak się stało. Spróbuj siebie zrozumieć. Bądź wobec siebie szczera. Gdy już uda ci się ustalić, co popchnęło cię w ramiona nieznanego faceta, postaraj się sama sobie wybaczyć. O to jedno doświadczenie jesteś mądrzejsza. Być może będzie to pierwszy i zarazem ostatni twój kac moralny. Z powodu późniejszych "dolegliwości" nie zaryzykujesz już podobnego wyskoku. Już wiesz, że seksem nie zaspokoisz swoich nieseksualnych potrzeb.

Dowiedz się więcej na temat: seks | kac

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje