Kocham prostytutkę

Mój przypadek, może wydać się wam banalny, jednak dla mnie to prawdziwa udręka, która spędza mi sen z powiek.

Jestem 30. letnim, nieśmiałym mężczyzną z wyższym wykształceniem. Pracuję w kancelarii prawniczej. Mój problem to nieśmiałość i kobiety. Nigdy nie byłem z nikim związany na poważnie. Seks do niedawna był dla mnie jedną wielką zagadką. Kumple za plecami nabijali się ze mnie. Każda impreza firmowa czy towarzyska kończyła się dla nich kolejną, nową zdobyczą w łóżku. Ja nieśmiały, zamknięty w sobie nie miałem odwagi spojrzeć na żadną kobietę, do momentu poznania Jowity. Poznałem ją na wieczorze kawalerskim kolegi. Była główną atrakcją wieczoru - striptizerka, która miała zatańczyć dla grupy facetów.

Reklama

Alkohol zupełnie przełamał we mnie bariery nieśmiałości. Jowita z tłumu wybrała mnie, najpierw był taniec później całusy i fantastyczny seks ze striptizerką. Rano obudziłem się z kobietą w łóżku. W życiu nie czułem się tak szczęśliwy, nie trwało to długo, ponieważ dla Jowity to był mały skok w bok - dla mnie poważny krok w nowe życie. Nie przeszkadza mi fakt, że ona tańczy dla zupełnie obcych mężczyzn. Ja po prostu ją kocham. Spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, jednak moje wyznanie nic nie zmieniło. To była tylko nowa informacja dla kobiety, którą kocham i która nie odwzajemnia mojego uczucia. Nie mam pomysłu jak ją przekonać do siebie. Proszę o radę!

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Dowiedz się więcej na temat: prostytutek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje