Reklama

  •  

    Kocham zakupy!

Coraz bardziej kolorowe i doskonale wyposażone sklepy zachęcają klientów do pozostawiania w nich gotówki.

Zdjęcie

Zakupoholiczki kochają wyprzedaże, fot. Maciej Nabrdalik /Agencja SE/East News
Zakupoholiczki kochają wyprzedaże, fot. Maciej Nabrdalik
/Agencja SE/East News
Często wchodząc do "samu" obiecujemy sobie, że poprzestaniemy na produktach najpotrzebniejszych. Jak to się jednak dzieje, że przy kasie mamy kosz pełny nieprzewidzianych wydatków?

Wyjaśnienie na to pytanie znaleźli psycholodzy - coraz więcej osób cierpi na manię robienia zakupów. Staje się to dla nich prawdziwym nałogiem. I to nałogiem podobnie szkodliwym jak picie alkoholu, palenie papierosów czy narkotyzowanie się. Ta pozornie niewinna czynność może niespodziewanie wymknąć się spod kontroli, zdezorganizować życie, stać się źródłem domowych konfliktów. W pewnym momencie odkrywa się (lub uświadamiają nam to inni), że kupujemy rzeczy zbędne, dla przyjemności, którą czerpie się z samego faktu kupowania.

Jak kontrolować wydatki

Reklama

Co zrobić, gdy pewnego dnia zorientujesz się, że jesteś nałogową "zakupoholiczką"? Na początku dobrze jest rozplanować swój budżet. Gdy zauważysz, że pieniędzy nie wystarcza do następnej wypłaty, a w domu pojawia się coraz więcej kupowanych przez ciebie niepotrzebnych drobiazgów, racjonalnie zaplanuj budżet. Po otrzymaniu wypłaty przeznacz kwotę na stałe opłaty oraz osobną pulę, którą możesz wydać na tzw. życie. Tą część możesz z kolei rozdzielić na wydatki bieżące i spożywcze. Aby i te nie wymknęły się spod kontroli załóż specjalny zeszyt, do którego wpisuj codzienne wydatki oraz kwotę, którą na nie możesz przeznaczyć. W ten sposób na bieżąco będziesz kontrolować, czy możesz sobie pozwolić na dodatkowe zakupy.

Unikaj marketów

Staraj się chodzić po zakupy do małych sklepów, gdzie towar podaje sprzedawca. Krążąc po supermarkecie trudniej oprzeć się pokusie. Noś przy sobie tylko tyle pieniędzy, ile masz zamiar w wydać w danym dniu. Warto również porównywać ceny tych samych artykułów w różnych sklepach. Być może uda ci się kupować daną rzecz taniej.

Skąd ten nałóg

Jak postępować w sytuacji, kiedy okaże się, że mimo wszystko nie jesteś w stanie zapanować nad wydawaniem pieniędzy? Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Za nałogowym robieniem zakupów też kryje się jakiś poważny powód. Zastanów się więc, przed czym uciekasz pomiędzy sklepowe półki. Czy chodzi o niezaspokojoną potrzebę miłości, akceptacji, sukcesów? A może usiłujesz zatrzeć w ten sposób przykre wspomnienia z ubogiego, pełnego wyrzeczeń dzieciństwa?

Artykuł pochodzi z kategorii: Uczucia

MWMedia
Więcej na temat:sklepy | wydatki | zakupy

Zobacz również

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 258

Reklama

Wasze komentarze (29)

  • 31.07.2007 (13:00)
    ~k
    to poważny problem,
    proponuję wynająć dedektywa albo zainstalować monitoring w chałupie
    napewno dowiesz się kto Ci te ciuchy podrzuca
  • 31.07.2007 (12:24)
    ~kargul
    trzeba się leczyc kochana...jak Cię mdli
    pozdrawiam
  • ~Link sponsorowany
  • 31.07.2007 (12:22)
    ~k
    gratulacje...
    pierwszy raz widzę kogoś kto się dowiedział z internetu
    dlaczego robi zakupy...dla mnie hicior
  • 31.07.2007 (07:12)
    ~uwielbiająca zakupy
    No pewnie zakupy z "ołówkiem w ręku", zapisywać w zeszycie żeby za dużo nie wydać itp. Najlepiej to dać nam pensje tylko takie żeby starczyło na przeżycie bo przyjemności należą się tylko wybranym czytaj:tym od koryta w rządzie pisuarom!!!
  • 31.07.2007 (05:51)
    ~B21
    święta prawda, tyłek najlepszym środkiem płatniczym:(