Kochanie, boli mnie głowa czyli dlaczego unikamy seksu

Kiedyś pójście z mężem do łóżka sprawiało ci tyle radości! Dziś służy wam ono już tylko do spania. Dlaczego tak się dzieje? Czy możecie coś zrobić, żeby to zmienić?

Najczęściej wykręcasz się bólem głowy, zmęczeniem, tym, że musisz wcześnie wstać. Czasem mówisz "mam okres", a potem okazuje się, że to już trzeci raz w tym miesiącu. Zupełnie nie masz ochoty na seks. Kładziesz się jak najpóźniej lub też bardzo wcześnie i czym prędzej zasypiasz wtulona w poduszkę, żeby nie dać mu jakichkolwiek złudzeń, że może na "coś" liczyć. To już trwa od jakiegoś czasu i właściwie im dłużej, tym gorzej. Tobie niechęć nie mija, twój mąż chodzi sfrustrowany i coraz trudniej wam się porozumieć.

Reklama

Czy pamiętasz ten moment, kiedy nie mogłaś się przemóc i wykrzesać z siebie pożądania? Może wydarzyło się coś ważnego: poczułaś się zraniona przez ukochanego, straciłaś zaufanie, zostałaś mamą, przeszłaś skomplikowany zabieg chirurgiczny, a może się czegoś wstydzisz?

Okresowy spadek zainteresowania seksem jest normą, zdarza się wszystkim, ale jeśli to trwa kilka miesięcy powinnaś podjąć jakieś kroki. Seks jest bardzo ważną częścią związku dwojga ludzi. Taka intymność daje wam poczucie ogromnej bliskości, więzi, czegoś, co może wydarzyć się tylko między wami w tajemnicy przed całym światem. Nie rezygnuj z tego!

On mnie zawiódł, zdradził...

Psycholodzy i seksuolodzy nie mają co do tego wątpliwości. Kobieta idzie z mężczyzną do łóżka przede wszystkim po to, by okazać mu swoją miłość, zaufanie. Jeśli więc twoja relacja z mężem nie wygląda tak, jak powinna, jeśli on zranił twoje uczucia, to po prostu nie jesteś w stanie się z nim kochać. Dla mężczyzn kłótnia często nie jest powodem, dla którego miałby rezygnować z seksu. To ich jeszcze bardziej pobudza! Dla ciebie niewyjaśnione sprawy są jak kula u nogi i raczej nic z tego nie będzie.

Miał przygodę na jedną noc

Myślałaś, że ciebie to nigdy nie spotka, a jednak. Zdarzyło się. Na wyjeździe służbowym, na spotkaniu klasowym po latach... nieważne gdzie. On cię zdradził. "To był tylko ten jeden raz" - tłumaczył się, gdy dowiedziałaś się o wszystkim. Długo rozmawialiście. Byłaś wściekła, przerażona, poczułaś, jakby ktoś wbił ci sztylet w serce. Jednak mu wybaczyłaś. Przecież go kochasz. Obiecał, że to się już nie powtórzy. Przysięgał, że liczysz się tylko ty.

To zdarzenie was zmieniło. Zaczęliście więcej rozmawiać, próbujecie odbudowywać waszą relację. Obiecaliście sobie, że już do tego nie będziecie wracać, chociaż nie masz pewności, czy przy najbliższej kłótni nie rozdrapiesz tej rany.

On się stara, jednak minął jakiś czas, a w jednej sferze nie ma żadnych postępów. Seks dla ciebie nie istnieje. On wciąż pyta, jak długo będziesz go jeszcze karać. A ty na samą myśl, że mógłby cię dotknąć, masz ciarki na plecach. Twoje ciało wciąż mówi "nie".

Czas leczy rany

Zdradę można wybaczyć, ale trudniej zapomnieć. I choć nie chcesz, w nocy nachodzą cię natrętne myśli... Być może czujesz odrazę i niechęć do jego pieszczot, bo wciąż przypomina ci się ta jego "przygoda". Po prostu potrzebujesz jeszcze więcej czasu, bo czas naprawdę leczy rany. Musisz się przekonać, że zapewnienia męża o jego uczuciach są szczere. On wie, że postąpił źle, więc jeśli poprosisz, żeby jeszcze chwilę poczekał, powinien to zrozumieć.

To też może być dla ciebie informacja, ile jest w stanie dla ciebie poświęcić. Postaraj się jednak nie przeciągać tego w nieskończoność, nie wymierzaj mu specjalnie kary, bo to nie pomoże twojemu ciału się otworzyć. Pomyśl, że zamykasz jakiś rozdział w waszym życiu i zaczynasz następny.

Możecie na przykład symbolicznie spalić ubranie, w którym on był tamtego wieczoru. Taki rytuał na zawsze "pogrzebie w popiele" to zdarzenie.

Jeśli jednak czas mija, a wy wciąż nie jesteście w stanie sami poradzić sobie z tym problemem, zgłoście się do psychologa.

Nie możesz na niego liczyć

Już nie raz przyłapałaś go na kłamstwie. Wrócił później do domu nie dlatego, że miał nadgodziny w pracy, ale dlatego, że po drodze spotkał kolegów. Mówił, że pójdzie dowiedzieć się o kredyt na nowe mieszkanie, ale jakoś nigdy nie znalazł czasu, albo okazywało się, że właśnie zamykali bank. Nie powiedział ci, że pożyczył od twojej siostry pieniądze, a ona właśnie upomniała się o dług. Po takich wpadkach on obiecuje, że zajmie się wszystkim, że już nigdy cię nie zawiedzie i od razu zbiera mu się na amory.

Nieważna jest przyczyna waszej kłótni i to, że ty nie masz ochoty z nim rozmawiać, a co dopiero się kochać. Dla niego każda domowa sprzeczka może skończyć się w łóżku. Ty jednak musisz ochłonąć. Złość i namiętność nie idą u ciebie w parze. Jesteś rozżalona i bardzo się na nim zawiodłaś. Nie chcesz się kochać, chcesz, żeby on w końcu zrozumiał, że potrzebujesz w nim oparcia, bezpieczeństwa, chcesz prawdziwego faceta, a nie niedojrzałego chłopca.

Dowiedz się więcej na temat: zmęczenie | uczucia | kochanka | zaufanie | niechęć | łóżko | problemy | kobieta | dzieci | seks | zdrada

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje