Konflikty małżeńskie nasilają się, mimo upływu lat

Wynik 20-letnich obserwacji ponad tysiąca par dowodzi, iż częste kłótnie młodych małżonków nie wpływają dobrze na ich wzajemne relacje w przyszłości, prawdopodobnie będą to robić również po wielu latach wspólnego pożycia małżeńskiego.

Do takich wniosków doszli naukowcy z Ohio State University oraz Florida State University (USA), którzy przeanalizowali dane zbierane w latach 1980-2000 przy pomocy wywiadów telefonicznych wśród 2 033 współmałżonków. Poziom konfliktów małżeńskich oceniano na podstawie tego, jak często partnerzy nie zgadzali się ze sobą.

Reklama

"Okazało się, że na przestrzeni lat nie zmieniał się on zbytnio" - komentuje prowadząca badania prof. Claire Kamp Dush z Ohio State University. Jedynie w ostatnich latach badań odnotowano bardzo niewielkie złagodzenie konfliktów, zwłaszcza w przypadku par, które kłóciły się najwięcej. Jednak na przestrzeni lat zmiany te były mało istotne.

Jest to dobra wiadomość dla 16 proc. par, które nie zgadzały się tylko w niewielkim stopniu, a nawet dla 60 proc. tych, które robiły to w stopniu umiarkowanym, ale nie dla pozostałych małżeństw, które przyznawały, że często kłócą się i walczą ze sobą - podkreślają autorzy pracy.

Badacze zaobserwowali też, że partnerzy rzadko mający konflikty częściej niż inni przyznawali, że podejmują decyzje wspólnie. "To ciekawe, bo można by oczekiwać, że wspólne podejmowanie decyzji stwarza więcej okazji do konfliktów, ale nasze badania tego nie potwierdziły" - komentuje prof. Kamp Dush. Jej zdaniem, jeśli każdy z partnerów może wyrazić swoje zdanie, to jest bardziej zadowolony ze związku i mniej skłonny do walki.

Osoby mało kłócące się z partnerem częściej też wierzyły w tradycyjne, długotrwałe małżeństwa niż osoby z par silnie skonfliktowanych. "Ludzie wierzący w to, że małżeństwo powinno trwać wiecznie mogą uważać również, że nie warto ze sobą walczyć. Łatwiej też zapominają o nieporozumieniach" - tłumaczy Kamp Dush.

Badaczka i jej koledzy wyróżnili też dwa typy par, które miały małą lub umiarkowaną liczbę konfliktów. Jeden z nich określono jako "walidujący". Były to pary, które wspólnie podejmowały decyzje, dzieliły się pracami domowymi, określały swój związek jako bardzo lub umiarkowanie szczęśliwy i rzadko się rozwodziły. Inny, rzadszy typ par stosunkowo mało się kłócących określono jako "unikający". Były to bardziej tradycyjne małżeństwa, w których mąż nie angażował się w prace domowe, partnerzy wierzyli w tradycyjny podział ról oraz w długotrwałe związki i z tego powodu mogli unikać konfliktów. Te pary również rzadko się rozwodziły.

Zdaniem Kamp Dush, związek typu "walidującego" może być korzystniejszy dla partnerów niż "unikający". Unikanie konfliktów może bowiem prowadzić do ogólnego braku zaangażowania w związek. "Jeśli małżeństwo ma być udane, to każdy z partnerów powinien się angażować i inwestować w relację" - podkreśla badaczka. Autorzy najnowszej pracy wyróżnili też pary typu "nietrwałego", które dużo się kłóciły i były ze sobą średnio lub bardzo szczęśliwe oraz pary typu "wrogiego", które były najbardziej narażone na rozwód.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje