Magiczne 48 godzin

Wiemy, że seks umacnia związek. Ale nowe badania pokazują, że jego pozytywny wpływ na parę trwa aż dwa dni! Jak dobrze ten czas wykorzystać?

Po udanym seksie w twoim ciele eksplodują hormony. Najwięcej jest oksytocyny, odpowiedzialnej za miłość i przywiązanie. To dlatego potrzebujesz teraz czułości i przytulenia. Twój partner również przeżywa silne emocje. Ale u niego skład hormonalnej burzy jest inny. Dominuje dopamina, która daje przede wszystkim przyjemność. Ponieważ jest uzależniająca, mężczyzna po chwilowym odprężeniu będzie skupiał się na tym, by tę rozkosz powtórzyć. Ale jeśli niezależnie od płci kochamy się z osobą, którą darzymy uczuciem, efekt będzie podobny - wzrasta zaangażowanie w relację i wzajemne oddanie.

Reklama

Kiedyś uważano, że ten błogi nastrój utrzymuje się najwyżej kilka godzin. Ale natura postanowiła pomóc kochankom, którzy pragną trwałego związku.

Bonus dla pary

Nowe badania pokazały, że wyjątkowe poczucie bliskości u zakochanych trwa aż dwie doby po stosunku. Z czego to wynika? Naukowcy są pewni, że chodzi o sprawy związane z zapłodnieniem. Tuż po zbliżeniu obniża się bowiem jakość spermy. Plemniki są mniej ruchliwe, a wszystkie parametry męskiej płodności spadają. Do wysokiej formy wracają właśnie po upływie 48 godzin (ale jeżeli mężczyzna nie uprawia seksu przez pięć następnych dni, znowu się pogarszają). Intymność, radość z bycia razem jest więc rodzajem zadośćuczynienia za to, że w tym okresie para ma mniejsze szanse spłodzić potomka. To czas, w którym budujemy relację na trwalszych podstawach niż fizyczne zauroczenie i seks.

Jakie płyną z tego wnioski, oprócz faktu, że kiedy małżonkowie starają się o dziecko, powinni kochać się co trzy dni, bo wtedy prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest największe? Macie aż dwie doby na pogłębienie relacji!

Dwie doby na miłość

Po łóżkowych igraszkach on jest spełniony i zrelaksowany. Nawet jeżeli nie zachowuje się jak romantyczny kochanek, bo nie ma tego w zwyczaju, przepełnia go szczęście i wdzięczność. Czuje, że łączy was mocna więź, a ty jesteś tą jedyną. Orgazm sprawia, że spada poziom testosteronu. To dlatego mężczyzna łagodnieje, zmniejsza się jego upór, a rośnie empatia. No i robi się (niestety, chwilowo!) odporny na wdzięki innych pań!

Nasze babki już dawno wiedziały, że mądra kobieta może wiele w sypialni. Umie przekonać męża do czegoś, czego początkowo nie chciał, sprawić, by zmienił zdanie. Ty z kolei czujesz się bardziej bezpieczna i pewna siebie. Masz w stosunku do partnera więcej cierpliwości. Dlatego proponujemy, by w ciągu 48 godzin po stosunku przede wszystkim rozprawić się z problemami, które was dręczą. Ale to też świetna pora na pielęgnowanie pozytywnych emocji i mądre decyzje.

Co zrobić właśnie teraz?

Nie warto się spieszyć i załatwiać kilku spraw naraz. Wybierz to, co jest najważniejsze.

Moment na zwierzenia. Jeżeli on jest zamknięty w sobie i ma introwertyczny charakter, teraz będzie ci łatwiej skłonić go do intymnej rozmowy. Mężczyzna, tak samo jak ty, poczuje się bezpieczniej i chętniej się otworzy. To właściwa pora na różne wyznania. On nie wstydzi się swojej słabości, więc opowie ci szczerze o sobie, wyzna, co go boli i z czym się boryka. A ponieważ wzrósł jego poziom empatii, uważnie wysłucha ciebie. Chciałabyś zdradzić mu sekret, zacząć trudną rozmowę? Już wiesz, kiedy spróbować!

Ułóżcie plany na przyszłość. Czeka was przeprowadzka, remont, a może podróż? Chcecie coś odmienić w waszym życiu, na przykład rozkręcić własną działalność? Sporządźcie harmonogram prac, podzielcie się zadaniami, wyznaczcie terminy. Są szanse, że planowanie przebiegnie bez sporów, a motywacja do trzymania się uzgodnień będzie większa.

Podejmijcie ważne postanowienia. W tym momencie oboje jesteście superkreatywni. Nic was nie rozprasza, czujecie się rozluźnieni, więc przychodzą wam do głowy najlepsze pomysły. Jeśli więc stoicie przed istotną decyzją, nie przekładajcie jej na później. Z tego samego powodu możesz poradzić się go w kwestii, która jest dla ciebie istotna. Albo w takich, które on zazwyczaj trochę lekceważy. Partner nie zbagatelizuje twoich problemów. Będzie chciał ci udowodnić, że po pierwsze, obchodzisz go, a po drugie, chce się tobą dobrze opiekować.

Rozwiązujcie kłopoty. Może żal ci psuć fajną atmosferę, ale nadszedł odpowiedni czas na zajęcie się ewentualnymi problemami, szczególnie dotyczącymi małżeństwa. Powiedz mu, co w waszej relacji ci przeszkadza, co chciałabyś zmienić. Omówcie sporne tematy i wyciągnijcie "trupy" z szafy. Skorzystajcie z tego, że oboje macie w sobie dużo dobrej woli, spokoju oraz optymizmu, a pretensje do partnera zeszły na drugi plan. I co najważniejsze - cechuje was teraz najwyższa gotowość do dbania o związek.

Szczepionka na rozłąkę: Psychologowie mają jeszcze jedną sugestię. Jeżeli musicie się rozstać na jakiś czas, na przykład z powodu wyjazdu, pożegnajcie się w łóżku. Silne emocje i pamięć miłych chwil sprawią, że uczucia nie osłabną. A 48 godzin wydłuży się na okres waszego niewidzenia.

Maria Barcz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje