Marzenia się spełniają...

Marzenia napędzają świat. Nie ma ludzi bez marzeń. W sferze męsko-damskiej marzenie działać może jak czarodziejska różdżka, która biedaka przemienia w księcia, a Kopciuszka w księżniczkę. Rolą człowieka jest właściwie tylko wybranie z całej masy marzeń tych, które mogą się spełnić...

Nie będzie to kolejna bajka o Kopciuszku, chociaż ta popularna opowieść, odczytana na potrzeby świata dorosłych, powinna wielu osobom dać sporo do myślenia. Powinna wzmocnić wątpiących, popłakujących w samotności czy zbyt szybko rezygnujących.

Reklama

Pęd codzienności, szum informacyjny czy inne sygnały cywilizacyjne skutecznie izolują nas niekiedy nawet od uświadomienia sobie tej jakże prostej prawdy: aby marzenie mogło się spełnić, musi istnieć!

W ten sposób miliony Kopciuszków i królewiczów, bogatych, biednych, samotnych i jakich tam sobie jeszcze nie wymyślimy, traci codziennie swoją szansę na szczęście. Inaczej: nie korzysta ze szczęścia, jakie daje spełnianie marzeń! A przecież wystarczy tylko wybrać marzenie i pomóc w jego spełnieniu...

Większość książek o tym, jak zrobić duże pieniądze, jest tak naprawdę o tym, że trzeba bardzo chcieć te pieniądze zrobić i podporządkować temu celowi większość innych celów. Podobnie jest, jak się wydaje, z marzeniami, chociaż sondaże wykazują, że równie często jak o wielkich pieniądzach marzymy o wielkiej miłości...

Przy takiej okazji jak święta każdy z nas dysponuje odrobiną wolnego czasu, który proponuję poświęcić właśnie marzeniom. Zastanówcie się, jakie one są w Waszym przypadku? Jakie są te małe, te dotyczące Was samych, ale też jakie są te, jakie macie w stosunku do innych? Pomyślcie, co można zrobić, żeby dopomóc losowi? Dopomóc samym sobie w ich spełnieniu... Może wystarczy je tylko ujawnić...

Jeżeli czuję, że moje serce zwraca się ku komuś, kogo często spotykam w pracy, w szkole czy na uczelni, ale jeżeli to zaangażowanie zachowuję sobie na wyłączność, nie ujawniając go w żaden sposób, to marzenie o wielkiej miłości pozostaje tylko ... marzeniem. Jeżeli zaś któregoś dnia mój afekt w jakikolwiek sposób ujawnię osobie, ku której jest on skierowany, to przynajmniej przekonam się, czy istnieją jakiekolwiek szanse na spełnienie mojego marzenia...

Szczególnie gorąco namawiam Was więc do myślenia o marzeniach dotyczących innych osób. Te o podróżach, pieniądzach czy samochodach są bowiem tak naprawdę tylko tłem dla tych wielkich, ale i najbardziej skrywanych... Jakich? Nie powiem, bo mogą się nie spełnić!

Ola

Dowiedz się więcej na temat: marzenie | marzenia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje