Męska magia "dziwnych miejsc"

Ach, ci faceci! Nie dość, że w ciągu pięciu minut trzy razy myślą o seksie, to jeszcze próbują nas namówić na zrobienie tego w najbardziej nieprawdopodobnych miejscach. Twierdzą, że dodatkowo ich to kręci, mówią z przejęciem o dreszczyku emocji.

Zlekceważyć z niesmakiem te propozycje, czy może zastanowić się choć chwilę nad którąkolwiek z nich?

Reklama

Impreza

To wręcz standardowe tło męskich marzeń erotycznych. Gromada znajomych, muzyka, alkohol, powietrze wypełnione hormonami. Pójdziemy kochanie do tamtego pokoju, dobrze? Ale przecież ktoś może wejść! - to pierwsza nasza logiczna odpowiedź. - Spokojnie, będzie szybko. No i jak?

Winda

Z parteru na dziewiąte piętro to jakieś 27 sekund. Szybko to policzył. A przed wejściem do windy już wyobraził sobie błyskawicznie podnoszoną sukienkę. A jak winda zatrzyma się na czwartym?

Kino

W kinie jest ciemno, a na poranne seanse nie przychodzi prawie nikt. Siądziemy, kochanie, z tyłu, dobrze? Jeszcze nie skończyły się reklamy, a jego ręka już ląduje na naszych udach. Początkowo to nawet przyjemne. Nawet bardzo. Ma tak zwinne palce... A jeśli jednak ktoś to widzi? Podobno w kinach są kamery! I co? Nasze zdjęcia w internecie?

Przymierzalnia

Zasłona stanowi wątpliwą zaporę przed wzrokiem i słuchem innych klientów i ekspedientek. W dodatku na ścianie jest lustro, w którym można się zobaczyć od stóp do głów. I jeszcze ta świadomość, że w każdej chwili może tu ktoś zajrzeć. Jego to oczywiście dodatkowo podnieca. Już samo przymierzanie bielizny w takim miejscu jest krępujące, a co dopiero TO...

Samochód

Przyciemniona uliczka, osiedlowy parking, droga za miastem. Na tylnym siedzeniu jest co prawda przyjemniej niż na gołej ziemi, ale trochę ciasno. Samochód zaraz zacznie się huśtać i hałasować. To może dobre dla nastolatków, którym "starzy" znowu nie chcą zostawić "wolnej chaty". No, wyjątkowo latem, na wakacyjnym wyjeździe mogę się zgodzić.

Ławka w parku

Ławka jest osłonięta drzewami, co dla naszego faceta jest wystarczającym argumentem. Przecież nikogo tu nie ma. A jak będzie szedł, to usłyszymy. A jak nie usłyszymy? Spalę się przecież ze wstydu! A tak bardzo chcę się z nim kochać...

Skarbie, nie idziemy do łóżka

Tyle razy już obiecywałaś sobie, że razem z nim staniesz do walki z rutyną. Koniec z kochaniem się tylko w łóżku, przy zgaszonym świetle, wciąż w tym samym rytmie, z tymi samymi pozycjami, itd. Może więc warto wcielić słowa w czyny i dać się skusić tym jego "nieprzyzwoitym" pomysłom?

Chociaż spróbuj. Niech wie, że zanim znowu wylądujecie w sypialni, może z tobą stracić głowę już w kuchni albo w łazience...

Dowiedz się więcej na temat: magia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje