× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Mężczyzna po przejściach

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

On był już żonaty, a ty chcesz być z nim szczęśliwa, ułożyć sobie życie. Czy jest to możliwe?

Zdjęcie

Spotkali się - mężczyzna po przejściach, kobieta z przeszłością... / 
Spotkali się - mężczyzna po przejściach, kobieta z przeszłością...
Niby wolni, ale nie do końca

Coraz więcej par się rozwodzi, nawet sądy metropolitalne coraz częściej unieważniają związki małżeńskie. Tym samym pojawiają się nowi panowie - "z odzysku", którzy są wolni, choć nie do końca. Bo mogą spotykać się z kim zechcą, nawet z kimś zamieszkać, jednak żenić się ponownie jakoś nic chcą. Obarczeni bagażem doświadczeń, byłymi rodzinami (zwłaszcza dziećmi) nie zawsze mają chęć zerwać z przeszłością. Ten bąbel nie do końca się zagoił, wolą więc dmuchać na zimne niż wiązać się ponownie węzłem małżeńskim. Cóż więc pozostaje? Ułożyć sobie z takim facetem związek partnerski. Trzeba tylko określić, ustalić zasady, które trzeba będzie się bezwzględnie przestrzegać.

Reklama

Szacunek i zaufanie

To podstawa funkcjonowania każdego związku, natomiast w przypadku, gdy któreś z partnerów jest rozwiedzione, niepisanych reguł i zasad będzie zacznie więcej. Partnerzy, przede wszystkim, muszą wzajemnie szanować zarówno swoje uczucia, jak i prawo do prywatności. Co to w praktyce oznacza? Ano to, żeby nie nakłaniać partnera do osobistych wynurzeń i zwierzeń, powstrzymać swoją ciekawość, nie pytać o jego przeszłość, gdy on sam nie zdecyduje się nam opowiedzieć o poprzednim związku. Zwykle nowej partnerce przychodzi to trudniej, ale powinna zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest już pierwszą wybranką, że jej partner już wcześniej wyznał miłość innej kobiecie i powiedział sakramentalne "tak". Co więcej, może on z różnych powodów (dzieci, wspólne interesy) utrzymywać kontakt z byłą partnerką. I dlatego warto wiedzieć, czego można, a czego nie powinno się od niego oczekiwać.

Artykuł pochodzi z kategorii: Uczucia

MWMedia
Więcej na temat:partnerka

Zobacz również

  • Wstrzemięźliwość z wadami

    Jeśli brak seksu powiążemy z brakiem związku, to z czasem możemy go odczuwać jako wyraz braku pożądania, miłości i akceptacji ze strony drugiej osoby. To może sprawiać, że zacznie na tym cierpieć... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 230

Reklama

Skomentuj artykuł: Mężczyzna po przejściach

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (121)

Dodaj komentarz
Dorota

~Dorota -

Od grudnia spotykam się z facetem "po przejściach" z 2 dzieci. Sama też jestem rozwiedziona i mam syna. Do tej pory wszystko było raczej OK, ale od pewnego czasu mój partner coraz częściej mówi o przyszłości ale... osobno tzn nie wie co będzie dalej bo obawia się iż jego żona podrzuci mu dzieci na wychowanie, sama wyjedzie za granicę, a on niby nie chce mnie obarczać swoimi dziećmi. Nie wiem co o tym myśleć, wspierać go czy odejść? Czuję, że coś jest nie tak.

2 żona

~2 żona -

Jeśli to żona postanowiła go zostawić, to nie radzę pakować się w taki związek. On zawsze będzie jej służył, żeby sobie udowodnić, że nie był taki zły. To dotyczy szczególnie dobrych mężczyzn, którzy trafili na pewne typy kobiet, które nie doceniały ich i szły dalej, żeby mieć lepiej. One będą starały się trzymać dwie sroki za ogon a jej były mąż nie będzie tego zauważał, nie jestem psychologiem, ale to jest taki mechanizm i za mało się o tym mówi. Szkoda

ZAŁAMANA

~ZAŁAMANA -

co mam zrobić? mój partner pojechał w odwiedziny do dziecka, synek jest z matką na wczasch, dzwonie do niego i ma wyłączoną komórkę. co sądzicie czy to jest fer, zawsze kiedy jest z byłą żoną wyłącza komorke.

kocica

~kocica -

Nie wiem czy ktos jeszcze czyta to forum ale mam podobny problem.Otóż od jakiegos czasu spotykam sie własnie z fcetem "po przejsciach".Przyznał się otwarcie do tego iz ma była żone i dwoje dzieci,jednak wiele rzeczy wskazuje na to iz jedno dziecko jest z małzenstwa a drugie z kobieta z która był pozniej.Stad tez mam rozterki a brakuje mi odwagi pytac:( Co powinnam zrobic?Bardzo mnie to nurtuje gdyz nie powiedzial iz drugie dziecko jest z innego zwiazku.Czy to znaczy ze mam sie z nim nie spotykac bo byc moze i ja zostane kiedys sama z dzieckiem??

kobieta

~kobieta -

Wiem,ze jest to nielatwa sytuacja dla kazdego a tymbardziej jak ze zwiazku zostaja dzieci.Ciezko jest byc z osoba po rozwodzie,on ma juz jakies zle doswiadczenia.Tylko czy mozna jemu na wszystko pozwalac bo on ma jakies zle wspomnienia,pozatym czego szukaja mezczyzni po rozwodzie.?

Aga

~Aga -

Od dwóch miesięcy jestem w związku z mężczyzną, ktory rozwodzi się z żoną po 16 latach bycia razem, w tym po 5 latach małżenstwa. Żona go zostawiła dla innego mężczyzny, z ktorym aktualnie tworzy związek i z którym spodziewa się dziecka. Początek naszej znajomości i związku był niespodziewany, ale cudowny. Niestety ostatnio zaczęło się cos psuć.Zadzwonil do mnie po nocy mój facet( jeszcze nie postanowlismy zamieszkać razem) i pijany oznajmił miże jest mu ze mna cudownie, nigdy nie otrzymał tyle uczucia, zainteresowania i nie bylo mu tak dobrze w związku jak ze mną... ale.. nadal kocha żone i wydaje mu sie że ona daje mu szanse..., że już nie daje sobie z tym wszystkim rady, że chyba potrzebuje psychologa. I, że chyba nadal czeka, az ona wróci. Ja natomiast, że powinnam postawic jasno sprawe ona albo ja i wogóle z nim nie rozmawiac tylko trzasnąc słuchawka. Od tamtej pory nie wiedzieliśmy się wogole, rozmawiamy przez tel- i sa to takie zwykle normalne rozmowy, ot co było w ciagu dnia itp. Dziś mamy się zobaczyc. Nie wiem zupelnie jak sie mam zachowac. Kocham tego faceta , ale nie mam zamiaru walczyć z wiatrakami ( jego wiatrakami), z ostatniego zwiazku wynioslam wiele bólu i nie mam ochoty na powtorki, nie mam zamiaru tez zebrac o jego uczucie. Nie wiem co dalej, jak postapic. Czy powinnam faktycznie postawic jakies ultimatum, czy tez po prostu poczekac, byc przy nim teraz gdy zle sie czuje emocjonalnie, nie komentujac, po prostu byc obok. Wiem, ze w jego przypadku, gdy tak bardzo zostalo sie zranionym trudno zaufac,ale podobnie wygladal moj zwiazek, moze z ta roznica, ze ja ( na szczescie) nie zdazylam wyjsc za maz, ale expartner rowniez mnie zdradzal. Pomozcie zrozumiec ...

Ela

~Ela -

zwiazac z mezczyzna po przejsciach?jest na to jakis zloty srodek?.Pytam,poniewaz poznalam kiedys mezczyzne po rozwodzie i sie mi nie udalo.Okazalo sie,ze szukal zabawy,odreagowania po dluzszym zwiazku i nie ochoty pakowac sie w nastepny.Szkoda,ze nie powiedzial tego na samym poczatku znajomosci oszczedzilabym swoj czas.

Gosia

~Gosia -

Moze ktos zrozumie te sytuacje w jakiej jestem i moze mi napisac jak to widzi bo ja sie gubie.Spotykam sie od kilku miesiecy z mezczyzna po rozwodzie.Jest milo,przyjemnie niestety po spotkaniach nastepuje cisza,zero telefonow,smsow i tak do kolejnego spotkania.Ja niewiem o co chodzi,nie jestem osoba,ktora sie narzuca,ale tez niewiem czy dobrze robie,moze jestem za powazna?.Moze powodem jest praca.Czy to jest normalne zachowanie.?To juz sie pojawia nie pierwszy raz dlatego jego zachowanie mnie zastanawia.

zawiedziona

~zawiedziona -

kiedy tak czytam wasze wypowiedzi nie moge sie powstrzymac zeby nie opowiedziec o swojej sytuacji. Wszystko zaczeło sie jakies dwa lata temu on był moim zonatym przyjacielem zawsze byl blisko - jak sie pozniej okazało zawsze mu sie podobałam po pewnym czasie zaczelismy miec ze soba romans ja dla zabawy on coby odpoczac od sytuacji w domu z zona. Teraz odszedl od zony jednak miedzy nami zamias byc lepiej - nie widzimy sie od miesiaca od tygodnia zakazalam mu dzwonic on nie protestowal i do dzisiaj nie zadzwonił. Tylko po co były te wszystkie duze słowa wypowiadane przez niego o milosci i szczesciu ......teraz to ja cierpie bo to mi zaczeło zalezec i to ja czuje sie opuszczona i sama ..... co powqinnam zrobic walczyc czy zapomniec ????

Kaska

~Kaska -

Chcialabym sie Was poradzic co powinnam zrobic bo im wiecej mysle o tej sytuacji,tym mam wiekszy metlik w glowie.Jakis czas temu spotykalam sie z rozwodnikiem,milo spedzalismy czas,czulam sie dobrze w jego towarzystwie,myslalam,ze on chce tego co ja-powaznego zwiazku.Wiem,ze nie moglam oczekiwac od niego,ze odrazu uda nam sie go stworzyc,zostal zraniony,potrzebowal czasu a ja nie naciskalam.Jednak w naszych spotkaniach zawsze dazyl do jednego-sexu.Nie otrzymal go,wiec przestalismy sie spotykac,mysle,ze to byl glowny powod.Ja nie chcialam byc jego przygoda po rozwodzie.Mimio to utrzymuje ze mna kontakt internetowy,tak mysle po co,czy zalezy jemu na przyjazni czy moze mysli,ze kiedys zmienie zdanie.?Jego praca zwiazana jest z licznymi delegacjami i tak sobie mysle,czy w innych miastach nie mial,badz ma kolejnej takiej dziewczyny.?Co powinnam zrobic,zerwac kontakt,bo widac czegos innego szukamy,czy przeprowadzic szczera rozmowe.?Dziekuje.

Reklama