Miał być Piątek, będzie Grzegorz

Włoskie małżeństwo chciało, by syn nazywał się jak dzień tygodnia, ale nie zgodził się na to sąd.

Rodzice tłumaczyli, że podoba im się brzmienie słowa "piątek", czyli po włosku venerdi. Ostatecznie w dokumentach chłopiec figuruje jako Gregorio, bo urodził się właśnie w imieniny Grzegorza.

Reklama

Rodziców nie zniechęcił wyrok sądu i upierają się, że dla nich zawsze już syn będzie Piątkiem.

- Nazwaliśmy go Piątek, ponieważ podoba nam się brzmienie tego imienia. Nawet jeśli byłaby to dziewczynka, miałaby tak na imię - tłumaczyła matka dziecka Mara Germano.

Kiedy chłopiec skończył mniej więcej piąty miesiąc życia, genueński ratusz zwrócił uwagę na jego niecodzienne imię i złożył w tej sprawie skargę do sądu. Sąd natomiast poinformował rodziców, że zgodnie z prawem nie mogą oni nadawać dziecku imienia, które brzmi śmiesznie lub obraźliwie.

Wymiar sprawiedliwości argumentował przy tym, że chroni malucha, aby nie stał się obiektem żartów. Rodzina Germano złożyła więc apelację, jednak została ona oddalona.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje