Miłość albo praca

Karabinierzy nie mogą mieć romansów pozamałżeńskich, gdyż przynoszą w ten sposób hańbę swej formacji - orzekł włoski Sąd Najwyższy.

Sąd utrzymał wyrok czterech miesięcy więzienia dla karabiniera, który groził swemu przełożonemu, gdy ten kazał mu zerwać romans. Żądanie dowódcy było legalne i uzasadnione zdaniem Sądu Najwyższego.

Reklama

W wydanym orzeczeniu sędziowie podkreślili, że karabinierzy, podobnie jak członkowie innych formacji włoskich sił zbrojnych, mają obowiązek "prezentować w każdych okolicznościach wzorowe postępowanie, które broni prestiżu sił zbrojnych". Ponadto sąd wyraził opinię, że romans funkcjonariusza był wiadomością publiczną i przyniósł hańbę całej formacji. Reakcja karabiniera, który zagroził, że rzuci biurkiem w swego dowódcę, została uznana za "nielegalny akt niesubordynacji".

Sąd Najwyższy zajął się tą sprawą gdy sąd niższej instancji uniewinnił karabiniera Rosario B., uznając, że jego przełożony nie miał prawa ingerować w jego życie prywatne.

Niedawno opublikowano we Włoszech ranking zaufania obywateli do instytucji życia publicznego, w którym karabinierzy zajęli pierwsze miejsce.

Sylwia Wysocka

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Sąd Najwyższy | karabinierzy | miłość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje