Miłosne kłusowniczki

Serce to samotny myśliwy, zdarza mu się również kłusować. Zastawiać sidła na związanych z kimś innym. Czasami udaje się stworzyć w ten sposób szczęśliwy związek, ale często skórka okazuje się niewarta wyprawki...

Złodziejki cudzych mężów od zawsze pojawiały się na matrymonialnych łowach. Reguła fair play schodzi na dalszy plan, kiedy biologia ustawia nas w ringu bezwzględnej rywalizacji o atrakcyjne geny dla potomstwa i zapewnienie mu maksymalnego dobrobytu. W singlu - wiecznym chłopcu - trudniej dopatrzyć się samca alfa niż w silnym i oddanym ojcu rodziny. Przynajmniej od razu wiadomo, że ten to chociaż dojrzał do małżeństwa.

Reklama

Krwawe gody

O kłusownictwie nie mówimy w sytuacji, kiedy zajęty mężczyzna sam poszukuje lub wyraża natychmiastowe przyzwolenie na zdradę legalnej partnerki. Kłusownictwo to nic innego jak przebiegłe "wyciąganie" kogoś z dobrego i szczęśliwego związku. Łatwo się oburzać i potępiać, trudniej to zrozumieć.

Według amerykańskich psychologów ewolucyjnych Davida M. Bussa i Davida P. Schmitta około trzydziestu procent kobiet otwarcie deklaruje, że skutecznie rozbiło stałe i szczęśliwe związki, a następnie przeżyło z tak zdobytymi partnerami krótki romans albo dłuższą relację. Socjologowie przyznają, że ten sposób łączenia się w pary będzie coraz bardziej powszechny. Odkąd kobiety wyszły z domu i zaczęły pracować ramię w ramię z mężczyznami, w sposób naturalny obcy sobie ludzie zostali skazani na intensywne i bliskie kontakty. Spędzają razem więcej czasu niż ze swoimi partnerami. Biurowe intrygi, wspólne perypetie, szyfry w porozumiewaniu się, nie wspominając o wyjazdach integracyjnych, cokolwiek to naprawdę znaczy. Nie da się ukryć, świat coraz bardziej sprzyja kłusownikom obojga płci.

Żona go nie rozumie...

Zastawianie sideł rządzi się swoją czarcią logistyką i wcale nie sprowadza się do oldschoolowych rozmów pod tytułem "Bo żona cię nie rozumie". Mężczyzna kłusownik kusi zazwyczaj pozycją społeczną czy towarzyską. Kobiece wnyki to uroda, mniej lub bardziej zawoalowane propozycje łatwego seksu, ale przede wszystkim tworzenie pozornie nieerotycznego bliskiego koleżeństwa.

Współczesna femme fatale oferuje coś, co psychologowie nazywają "atrakcyjną przyjaźnią": cudownie się z nią rozmawia i jeszcze cudowniej się na nią patrzy. Podstawą jest działanie w przebraniu.

Dowiedz się więcej na temat: sidła | romans | miłość | miłosne | żona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje