Mój chłopak przyjaźni się z ex

Mam 31lat. Półtora roku temu poznałam przez internet faceta ( 29lat), który mieszka jakieś 550km ode mnie. Na początku tylko pisaliśmy do siebie, ale codziennie mieliśmy kontakt. Spotkaliśmy się po 8 miesiącach pisania, telefonowania, rozmawiania.

Od 9 miesięcy jesteśmy parą na odległość. Widzimy się raz na 2-3 tygodnie. Najdłużej byliśmy ze sobą 3 miesiące, reszta to był tydzień albo przedłużony weekend. Ale mogę powiedzieć, że znamy się coraz lepiej i dobrze nam ze sobą.

Reklama

Od pewnego czasu jego ex zaczyna się jednak zbyt interesować moim chłopakiem. Mimo że ona jest z kimś, podobno bardzo szczęśliwa. Planują razem zamieszkać i to w moim mieście!

Ona i mój chłopak znają się ze szkoły, kolegowali wtedy. Później się nie mieli kontaktu przez 12lat. Teraz odnaleźli się na Facebooku i zaczęli się spotykać.

Na początku naszej znajomości on mi napisał, że kogoś poznał. Było mi bardzo przykro, no ale przecież nie byliśmy razem i nawet się wtedy jeszcze nie spotkaliśmy, nie miałam prawa być nawet zła.

Poznałam innego i krótko się z nim spotykałam (ale nie powiedziałam mu o tym, bo po co? On miał przecież swoją koleżankę). Mimo to nasz kontakt nie osłabł. Codziennie pisaliśmy do siebie smsy. On mi wyznał, że nie jest szczęśliwy i nie wie, jak długo ta znajomość potrawa. Ja również nie byłam szczęśliwa z moim nowym kolegą i po 2 tygodniach zakończyłam znajomość.

Ex dziewczyna także zniknęła z naszego życia na jakiś czas...

My spotkaliśmy się wreszcie po kilku miesiącach po raz pierwszy i zostaliśmy parą. Zakochałam się w nim, a on we mnie. Jego koleżanka nie istniała, dopóki on nie przyjechał do mnie na zimę (zrezygnował z pracy na ten czas, tzn. wziął bezpłatny urlop specjalnie po to, abyśmy się mogli lepiej poznać). I znowu pojawiła się ona... Mój chłopak nie chce zrezygnować z tej przyjaźni.

Obawiam się, że ja będę musiała zrezygnować z niego. Póki co, obserwuję ich przyjaźń. Jeśli on jest gotowy na to, żeby stracić miłość dla byłej koleżanki, to chyba nie mamy o czym mówić.

Jestem trochę rozbita i zniechęcona. Nie wiem, jak mam się zachować w takiej sytuacji. Póki co, to wyszłam na zazdrośnicę, bo oczywiście była rozmowa na jej temat. I to nie jedna. On broni jej zawzięcie.

Boli mnie, że moje uczucia są mu obojętne. Co robić? Czy ktoś może mi poradzić, jak mam się zachować? Jak mam być cool skoro jej osoba zatruwa mi myśli?

marilyn :(

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Dowiedz się więcej na temat: kontakt | chłopak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje