Mój mąż jest uzależniony od internetu

Twój partner wprawdzie jest obok, ale od wielu godzin zatopiony w sieci i nieobecny duchem. Podpowiemy ci, co robić, gdy twoją największą rywalką stała się przeglądarka internetowa.

Znów siedzi przed komputerem. Jest w do mu, ale jakby go nie było. "Idziesz spać?", pytasz w końcu. "Za chwilę", od powiada, nie podnosząc głowy znad ekranu. To oznacza, że znów zaśniesz sama. Jesteś smutna albo robisz awanturę. A im bardziej się złościsz, tym bardziej on cię unika. Tłumaczy, że musi pracować, odpisywać na e-maile. Przekonaj się, czy on potrafi obyć się bez sieci. Jeśli dojdziesz do wniosku, że twój partner jest uzależniony - działaj!

Sprawdź, czy on ma problem

Reklama

Internet stał się niezbędny: dostarcza informacji, ułatwia pracę i wzbogaca życie towarzyskie. Nie ma więc nic złego w tym, że z niego korzystamy. Problemem nie jest nawet duża ilość godzin spędzona w sieci. Kłopot pojawia się, gdy świat wirtualny zaczyna dominować nad naszym życiem.

Kiedy komputer staje się ucieczką od rzeczywistości. Wtedy odgrywa taką samą rolę jak alkohol czy narkotyki. Zastanów się, jak to jest z twoim mężczyzną. Czy wiesz, co konkretnie robi? Korzysta z poczty, portali społecznościowych, gra albo czyta wiadomości? Czy sprawia mu trudność wylogowanie się z sieci i jak często się o to kłócicie? Jeśli cierpi na tym życie rodzinne, wkrocz do akcji.

Kiedy możesz pójść na kompromis?

Załóżmy, że dla niego komputer jest tym, czym dla ciebie oglądanie ulubionego serialu. Jeśli mężczyzna szuka przed ekranem relaksu, wtedy warto trochę odpuścić. Warunek: on nie przesiaduje przed komputerem całymi dniami. Ustalcie czas wolny od internetu: na przykład dwie godziny dziennie. Albo cała sobota czy dwa weekendowe wieczory.

Postaraj się, by rezygnacja z internetu nie była ciężkim wyrzeczeniem. Róbcie razem coś interesującego. Wybierzcie się na wycieczkę rowerową, a jeśli on jest smakoszem, przygotujcie wyjątkową kolację. Innym pomysłem jest próba poznania jego wirtualnego świata. Przecież mnóstwo jest w nim pasjonujących gier, ciekawych stron rozbudzających pasje.

Twój partner na pewno ucieszy się, jeśli zaproponujesz: "Pokaż mi, co cię w tym tak pociąga". Po pierwsze, razem spędzicie czas, po drugie, pokażesz, że interesujesz się tym, co on robi. Wspólne gry rozwijają wyobraźnię, refleks. Pomogą wam pozbyć się stresu. Uwaga: nawet jeżeli gracie we dwoje, limit czasu nadal obowiązuje!

Dowiedz się, czemu on ucieka do sieci

Internet bywa ucieczką wtedy, kiedy mężczyzna czuje się samotny. Albo pojawia się dziecko, a on nie potrafi poradzić sobie w roli ojca. Czasem bywa to forma podświadomej agresji - skoro cię nie obchodzę, ty nie obchodzisz mnie. Spytaj, o czym marzy. Ważne, by on poczuł się znów istotny, otworzył się na tyle, byś wiedziała, gdzie tkwi problem.

Zacznij działać krok po kroku

W sieci możesz być, kim chcesz. Zawsze możesz się wylogować. To kuszące, dlatego gdy sytuacja jest poważna, bądź stanowcza. Schowaj smartfon do szuflady, wyrzuć komputer z sypialni. W domu musi istnieć przestrzeń zarezerwowana tylko dla was, wolna od rozpraszających bodźców.

Przypomnij mu przyjemność obcowania z papierowymi pismami, grami planszowymi, piórami wiecznymi. Naucz go koncentracji na jednej ekranowej czynności. Jeśli robi zakupy online, niech nie ogląda filmików na YouTubie. Dobrą strategią jest bycie jego wyszukiwarką. Sama informuj go o tym, co się dzieje. Rozmowa o aktualnych wydarzeniach jest ciekawsza niż komentarze internautów.

Zapisuj każdą rzecz - godziny spędzone przez niego w cyberprzestrzeni, zaniedbane obowiązki i zawalone terminy. Nie po to, żeby go kontrolować, ale po to, żeby wrócił do rzeczywistości. Myśl o sobie, dzieciach. Wiele ośrodków prowadzi bezpłatne grupy wsparcia i telefony zaufania dla uzależnionych i współuzależnionych (www.uzaleznienia.info). Ważne, żebyś nie udawała, że nic się nie dzieje. Także przed samą sobą.

Alina  Pietraszkiewicz

Porada eksperta

On w wirtualnym świecie, ona udająca, że nic się nie dzieje. A jednak w tym przypadku cierpliwość, tak charakterystyczna dla kobiet, nie jest zaletą, tylko wadą. Bo im partner będzie dłużej uciekał przed rzeczywistością, tym większe ryzyko uzależnienia i trudniejsze wyjście z niego.

Mężczyzna przyzwyczaja się do tego, że kobieta może krzywo spojrzeć, ale w rezultacie nie przeszkadza jej ten stan rzeczy. Relacja powoli się rozpada. Jeśli widzimy, że mąż wpada w komputerowy nałóg, trzeba reagować natychmiast. Na początku wysyłaj proste komunikaty: "Chcę iść do kina. Ty nie chcesz? Będę czuła się samotna. A ja chcę mieć partnera". Ważne, żeby go nie wyręczać. Każdy musi uczestniczyć w codziennym życiu.

Nie odciążajmy więc go. I cały czas, bez agresji komunikujemy: "Nie podoba mi się to". Tylko wtedy on będzie miał wybór: zostaje w wirtualnym świecie czy usiłuje z niego wyjść. My też mamy wybór, bo jeśli on powie: "Nie chcę się zmieniać", od nas zależy, co zrobimy. Jednak wszystko jest lepsze niż oszukiwanie się.

Ewa Woydyłło psycholog, specjalista od uzależnień




Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje