× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Mój mąż pije

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Wyszłam za mąż po raz drugi mając 5. letnie dziecko. Mąż jest starszy sporo ode mnie, myślałam więc, że będzie odpowiedzialny itp. okazało się jednak inaczej.

Zdjęcie

Mój mąż pije... /ThetaXstock
Mój mąż pije...
/ThetaXstock
Początek małżeństwa był możliwy, choć nie cudowny, bo już był alkohol przy każdej dogodnej sytuacji. Uroczystości to niby w Polsce oczywista okazja do wypicia, ale później były różnego rodzaju uwagi pod adresem moim i mojej rodziny .

Potem było bicie, gdy dzieci spały, z czasem nawet dzieci mu nie przeszkadzały... Powody były różne, zawsze się jakiś znalazł. Jednak najbardziej nie mogłam znieść, gdy moje najmłodsze, malutkie jeszcze, dziecko było pod jego opieką, a ja w pracy. Wracałam a tu tatuś "wypity" pilnuje, karmi i przewija. do dziś boję się zostawiać dziecko pod jego opieką, ale nie mam wyjścia, do pracy muszę iść.

Reklama

A mój mąż co weekend 5-6 piwek i do tego coś mocnego 2 setki albo 0,5 litra. W tygodniu było piwo lub dwa od rana po pracy .

Po moich interwencjach w ciągu tygodnia zdarza mu się rzadziej pić, a kiedy już nie może wytrzymać to odczeka, kiedy starsze dzieci przyjdą ze szkoły i zajmą się małym. Wtedy pije. Cały czas twierdzi, że lubi wypić, ale nie jest alkoholikiem. Gdy go proszę, żeby nie pił, chowa przede mną alkohol i pije w ukryciu. Co weekend pijany... Taka sytuacja wykańcza mnie i dzieci psychicznie.

Grozi mi, że jak jeszcze raz wezwę policję, co miało już miejsce, to mi coś zrobi. Nie wiem, co robić, aby nie skrzywdzić decyzją dzieci ( 18, 12 i 2 lata), ale też nie doprowadzić siebie i ich do nerwicy.

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Artykuł pochodzi z kategorii: Uczucia

Więcej na temat:dziecko | mąż

Zobacz również

  • Faceci i związki

    Kiedy facet jest już zajęty, tobie przypada rola kochanki... Zdarza się jednak, że od niej odchodzi: masz wtedy, czego chciałaś, i musisz sobie z tym radzić! Facetów w związkach analizuje Catherine... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 25

Reklama

Skomentuj artykuł: Mój mąż pije

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (136)

Dodaj komentarz
MAGDA

~MAGDA -

JAK WSPOMNE ZE MA PROBLEM Z ALKOHOLEM TO WPADA W AGRESJE. BOJE SIE JEGO. ZAŁUJE ŻE WZIEŁAM ŚLUB -ZWLASZCZA TEN KOŚCIELNY.

bezradna

~bezradna -

Cześć jest ktoś tam na stronie bym mogła się komuś wygadać i poradzić?

ELA

~ELA -

on ma problem , ja rozumiem każdemu człowiekowi się na leży ale bez przesady... zgłoś go do poradni AA.

LIZKA

~LIZKA -

Myślisz, że gadaniem coś wskórasz? Boisz się podjąć decyzję dla :dobra dzieci? A może po prostu boisz się samotności? Rozważ na spokojnie wszystkie za i przeciw, choć z tego co piszesz właśnie jest więcej PRZECIW. Pozwoliłam siebie uderzyć, pozwoliłam na to by opiekowała się moim dzieckiem,choć po kryjomu popijał. Mam to już za sobą, podjęłam jedyną słuszną decyzję-rozwiodłam się. Życzę Ci podjęcia dojrzałych decyzji właśnie dla DOBRA DZIECI!!!

Joanna D'Arc

~Joanna D'Arc -

wyszlas za alkoholika i masz do niego pretensje? ja nie wierze ze alkoholizm mozna przed kims ukryc...byc moze przez pierwszy miesiac, 2 znajomosci, ale poznie? popelnilas 1 blad ( restes po 1 rozwodzie ) i na nim sie nie nauczylas! Za kogo wychodzilas za maz? Za nieznajomego?

Janka

~Janka -

Kobieto jak najszybciej się z nim rozwiedź.Żyję z alkoholikiem 28 lat.Nie czekaj aż zmarnuje dzieciom życie.Dzieci wychowywane w takim domu są pokrzywdzone na całe życie,to się za nimi ciągnie cały czas aż w dorosłe życie.Znajdują sobie potem też pijących partnerów życiowych i tak historia się powtarza.Radzę Ci żebyś skorzystała z terapii dla osób współuzależnionych bo taką osobą jesteś,dobrze by było żeby też twoje dzieci z takiej terapii korzystały.Taka terapia pozwoli Ci stanąć na nogi bez alkoholika bo inaczej zmarnujesz życie swoje i dzieci.Wierz mi taka terapia bardzo pomaga bo sama z takiej korzystam.POWODZENIA.

aga

~aga -

Ja miałam taką samą sytuację z tym że mój drugi mąż mnie nie bił.Niby wiele ale to nie pocieszenie.Dawałam mu szansę za szansą ale to nic nie dawało.Nawet poszedł na odwyk ale to nie na wiele się zdało.Moim zdaniem powinnaś odejść,bez niego wasze życie będzie dużo spokojniejsze.Musisz przede wszystkim pamiętać o dzieciach.To na tobie ciąży obowiązek zadbania o ich przyszłość.Jeśli ty nie masz spokoju ducha to dzieciom się nie przysłużysz.Wiem że niektórzy powiedzą -łatwo powiedzieć odejdź-ale ja przeszłam to samo i też mam trójkę dzieci.Dałam sobie radę bez tego balastu jakim jest alkoholik w domu.W końcu odżyłam tak samo jak moje dzieci.Trzymam za ciebie kciuki.Powodzenia.Bez względu na to jaką decyzję podejmiesz.

DDA

~DDA -

Mają prawdopodobnie już skrzywioną psychikę przez sytuację w domu. A będzie tylko gorzej: niska samoocena, zamknięcie emocjonalne, nerwowość, wybuchowość, nałogi. Ty przestań stawiać sobie ograniczenie, przestań się usprawiedliwiać. Możesz zmienić mieszkanie, prac, męża. To co zrobiłaś Twoim dzieciom będzie się za Tobą ciągnęło całe życie.

Rozwodka

~Rozwodka -

Po 20 latach zdecydowalam sie na rozwod.Mamy dzieci w wieku 17,11 i 5 .Moj Ex jak twierdzil b.mnie kochal i nadal kocha,dzieci tez,nie robil awantur,zarabial ..cud po prostu.Jedyny feler to to,ze prawie codziennie wieczorem byl pijany albo zawiany,o chowaniu piwa nie mowie..Jak pil to marudzil i wykanczal psychicznie,bylam nerwowa i wybuchalam,nie mozna go bylo z malym zostawic i zamiast niego dzieckiem zajmowal sie najstarszy,jakas paranoja.Zostawilam go i wszyscy odetchnelismy,dzieci maja w koncu ojca a ja spokoj.Spotykaja sie b.czesto a on jest wtedy trzezwy...U mnie tylko na plus! Pozdrawiam i zycze odwagi.

małga

~małga -

Leczenie, albo rozwód.Twoim obowiazkiem jest doprowadzić do tego. Poczytaj , porozmawiaj i zrób to jak najszybciej.

Reklama