Nag@ broń

Cyberseks w tajemnicy przed partnerem? To już zdrada. Nieszczerość zawsze niszczy zaufanie. Pornografia może działać jak afrodyzjak, pobudzać seksualną fantazję. Ale tylko jeśli lubicie ją obydwoje.

Problem puchnie, gdy nie mówi się o nim głośno. A z pornografią jest jak z pieniędzmi - dżentelmeni (i damy) o niej milczą. Tylko na forach internetowych trwają anonimowe dyskusje: skoro mąż ogląda TAKIE filmy, czy to już zdrada? Czy ja mu nie wystarczam? A jeśli sama szukam pornografii w internecie, czy to fair wobec mojego partnera? Porozmawiajmy o tym.

Reklama

W internecie - czy to zdrada?

Pornografia bywa afrodyzjakiem, może zapobiegać rutynie, pobudzać fantazję w związku, w którym partnerzy są wobec siebie szczerzy i akceptujący. Ale jeśli staje się alternatywą dla seksu, gdy uciekamy do niej, zaniedbując potrzeby partnera, to sygnał nadchodzących problemów - mówi Violetta Nowacka, psycholog i psychoterapeutka z poradni SELF (www.self-psychologia.pl).

Ożenić się ze szczupłą brunetką, a wieczorami szukać w internecie blondynek z biustem XXL. Czy to ma sens? Kobietom trudno to zrozumieć.

Violetta Nowacka: Wybierając partnerkę na życie, niektórzy mężczyźni idą na kompromis sami z sobą: marzy im się seksbomba, ale ktoś z takimi walorami nie kojarzy im się z wiernością ani małżeństwem. Odsuwają więc to marzenie. I ono się potem odzywa, choćby jako "suplement" do małżeńskiego seksu.

Tak jest w przypadku męża jednej z bohaterek. Kamila odczuwa to jako zdradę.

VN: Ponieważ Piotr próbuje sprawę bagatelizować i zachowywać swoje upodobania w tajemnicy, Kamila odbiera je jako dowód braku szacunku, porównuje się do wirtualnych "konkurentek" i czuje się gorsza. W tym kontekście można to uznać za rodzaj zdrady ze strony Piotra. Byłoby inaczej, gdyby Piotr dowartościowywał ją słowami: "jesteś dla mnie najpiękniejsza, kocham cię i podziwiam". Kamila z kolei mogłaby zaproponować mężowi test: "Jestem zazdrosna o te kobiety z internetu. Stale się do nich porównuję i przestaję przez to lubić swoje ciało. Ta sytuacja źle na mnie wpływa: ukrywam, co czuję, jestem nieufna. Mam wrażenie, że bez oglądania internetowych uwodzicielek nie miałbyś ochoty na seks ze mną. Czy możemy spróbować bez tego?".

A jeśli to kobieta surfuje po pornostronach i nie przyznaje się mężowi? Robi tak Ewa, w tajemnicy, dla przyjemności.

VN: Mamy oczywiście prawo do prywatności w związku, ale tajemnice to co innego. Partner powinien wiedzieć, przynajmniej tolerować nasze upodobanie. Nieszczerość podrywa zaufanie partnera. Płeć nie ma tu nic do rzeczy.

Dowiedz się więcej na temat: Pornografia | zaufanie | seks | zdrada | broń

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje