Najskrytsze marzenia seksualne kobiet

Potocznie uważa się, że to wyłącznie mężczyźni fantazjują o seksie. Ale to nieprawda! Kobiety robią to nie mniej często, tylko dużo rzadziej o tym mówią.

Zapytaliśmy sto Polek, jaka jest ich najskrytsza fantazja, dotycząca seksu. I co się okazało? Panie często marzą, i to wcale nie o księciu z bajki, ale o... gorącym kochanku, który zaprowadzi je prostą drogą do krainy rozkoszy. Jednak ich fantazje bardzo się różnią od tych męskich, bardziej dosłownych, przepełnionych nagością i techniką. Kobiece myśli są bardziej "teatralne", pełne symboli, rekwizytów. Nie myślą one o stosunku jako takim, ale o nastroju, o ekscytującym miejscu. Raczej o oprawie. Specjalnie dla was wybraliśmy najciekawsze.

Reklama

Alicja, 24 lata Robimy to na oczach tłumu

Często fantazjuję, kiedy jadę autobusem. Patrzę na tłoczących się ludzi. I wyobrażam sobie, że nagle podchodzi do mnie mój facet, patrzy wymownie, bierze za rękę i prowadzi na koniec pełnego pasażerów autobusu. Podnieceni, przeciskamy się przez tłum. On siada na siedzeniu i rozpina spodnie. Ja lekko unoszę spódnicę, zasłaniam się płaszczem i siadam na jego kolanach. Delikatnie wchodzi we mnie i kochamy się wśród tych wszystkich ludzi, a oni tego nie widzą. Poruszamy się bardzo powoli, a na naszych twarzach nie widać żadnych emocji. Obserwuję zajętych swoimi sprawami ludzi i to jeszcze bardziej mnie kręci. Po wszystkim wstaję, obciągam spódnicę i wysiadamy, jakby nigdy nic. Mam ogromną ochotę zrealizować tę fantazję!

Edyta, 29 lat Taka ze mnie niegrzeczna dziewczynka

Na co dzień jestem bardzo spokojną osobą, mężatką z dwójką małych dzieci. A w marzeniach? Mam na sobie króciutką spódniczkę, szpilki i umalowane na czerwono usta. Wyobrażam sobie, jak w takim stroju wchodzę do biura. Oczy wszystkich skierowane są na mnie. Mężczyźni mnie pożądają, a kobiety zazdroszczą. Ale ja nie zwracam na to uwagi. Pewnym krokiem zmierzam wprost do gabinetu mojego bardzo przystojnego szefa. Zamykam drzwi. On, zszokowany, patrzy na mnie. Próbuje coś powiedzieć, a wtedy ja siadam mu na kolanach i namiętnie całuję go w usta. Zdejmuję mu krawat i wiążę nim jego ręce. A potem uprawiamy dziki seks na jego dyrektorskim fotelu...

Joanna, 42 lata Kocham się z kilkoma facetami naraz

Dwa razy w tygodniu chodzę na siłownię. Podczas ćwiczeń obserwuję młodych, umięśnionych facetów. W myślach pojawia mi się wtedy odważna fantazja. Siedzę na ławeczce, kiedy podchodzi do mnie jeden z mężczyzn i mówi, że on i jego koledzy od dawna mnie obserwują i mają pewien pomysł. Muszę jednak mieć zasłonięte oczy. Zgadzam się. Podniecona, czekam na dalszy ciąg "planu". Nagle czuję na sobie dotyk rąk. Ale nie dwóch, tylko... wielu dłoni. Rozbierają mnie, dotykają moich piersi, szyi, potem brzucha, ud i pochwy. Jakieś usta całują moją szyję, inne dotykają moich warg. Mam wrażenie, że zaraz zwariuję z podniecenia. Prowadzą mnie pod prysznic, zdejmują z oczu opaskę i kocham się z nimi wszystkimi po kolei.

Dowiedz się więcej na temat: seksualna | seks | oczy | marzenia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje