Nie daj się złości!

Nie ma złych lub dobrych uczuć. Wszystkie są nam do czegoś potrzebne. Bez różnych emocji życie byłoby po prostu... nudne. Sztuka polega na tym aby umieć je odpowiednio wyrażać i nie pozwolić na to, by przejęły nad nami całkowitą kontrolę!

Skąd się bierze gniew?
Złość jest podstawową emocją, znaną wszystkim ludziom. Towarzyszy jej silne pobudzenie fizjologiczne - poznasz je np. po napięciu mięśni, przyspieszonym biciu serca czy podniesionym ciśnieniu krwi. Emocja ta wywołuje natychmiastową reakcję mobilizacyjną organizmu na potencjalne zagrożenie. Ma więc istotne znaczenie ewolucyjne, służące przetrwaniu danego gatunku. Złość jest sygnałem do rozpoczęcia walki lub ucieczki od wroga.

Reklama

Za procesy powstawania złości odpowiedzialne są elementarne struktury mózgu, co daje możliwość wzbudzenia tej emocji nie zawsze adekwatnie do sytuacji. W takim wypadku, czasami czujemy złość nie znając tak naprawdę przyczyny jej wystąpienia. Aby zrozumieć, czemu wpadamy w gniew musimy powiązać swoje uczucia z myślami, które je poprzedzają oraz zachowaniami, które są ich konsekwencjami.

Nadmierna złość jest często wynikiem nieadekwatnej oceny sytuacji, która poprzedziła pojawienie się tego uczucia. Złościmy się więc wtedy, kiedy ocenimy, że zostaliśmy niesprawiedliwie, intencjonalnie zranieni i źle potraktowani. Czy zdarza ci się często myśleć, że ktoś cię wykorzystuje, chce ci zaszkodzić, łamie ustalone zasady i zasługuje na karę? Taka myśl może wywołać uczucie gniewu a w konsekwencji sprowokować cię do ataku, kłótni lub obrony.

Złość jest pośrednikiem pomiędzy poczuciem frustracji, a agresją. Bardzo często przed gniewem, odczuwana jest inna emocja, np. przykrość, lęk. Dopiero "odpowiednie" postrzeganie jej, np. "chciał mi sprawić ból, specjalnie to zrobił, jest winien mojego samopoczucia", może wywołać złość. Osoba, która przeżywa napad złości widzi siebie zatem, jako ofiarę czyjegoś postępowania i odczuwa potrzebę obrony własnej osoby. Swój gniew, traktuje jako zrozumiały i adekwatny, przypisując za niego odpowiedzialność innym ludziom. Złośnik skłonny jest myśleć, że "nie denerwowałby się aż tak bardzo", gdyby inni się zmienili, inaczej postępowali... Takie myślenie może stać się jednak pułapką, która nakręca spiralę wrogości i czyni z nas niewolnikami złości.

Dowiedz się więcej na temat: gniew | złość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje