Nie tylko seks...

W obliczu wyłaniających się zewsząd ociekających seksem zdjęć, filmów, reklam i stron tzw. erotycznych, bardzo budująco brzmią wątki romantyczne, jakie są z Waszych listach z wakacji.

Okazuje się, że wiele wartości i zachowań, które przez opisywaczy współczesnej rzeczywistości zostały dawno pogrzebane, istnieje i ma się całkiem dobrze...

Reklama

Świadczą o tym listy, takie jak np. ten, od 20-letniej Angeliki: "(...) Z chłopakiem, którego poznałam na studiach, i z którym chodzimy od ok. roku pojechaliśmy pod namiot w Bieszczady. Jest naprawdę cudownie. Od początku naszej znajomości marzyliśmy o takim sprawdzeniu naszych uczuć (...) Zasypiamy trzymając się za ręce, dużo rozmawiamy, jesteśmy tylko dla siebie (...) świadomie oddalamy w przyszłość współżycie (...) I coraz bardziej wydaje się nam, że tak właśnie powinno się postępować. Nie przypuszczałam, że bycie z kimś może być tak fantastyczne. Pozdrawiamy wszystkich Internautów. Nad Soliną jest cudownie (...)".

Piszą też do nas osoby "po przejściach", takie jak Michał, który po burzliwym związku stara się odbudować coś, co - jak to określił - z rozpędu zagubił: "(...) Rozstałem się z moją żoną po trzech latach, na szczęście nie mieliśmy dzieci (...) Był to związek ciągnący się od szkoły średniej, z bardzo wszesną inicjacją i różnymi eksperymentami, aż głupio pisać (...) Kiedyś powiedzieliśmy sobie, że czas to skończyć, bo są granice szaleństwa. Teraz mam już prawie trzydziestkę i jestem bardzo nieufny do kobiet (...) Od kilku miesięcy spotykam się z Anią. Ze spotkania na spotkanie jest wspanialej (...) Poprzestajemy na skromnych dowodach rodzącego się, mam nadzieję, uczucia... Seks może przyjdzie, ale nie musi dominować (...) Ona jest bardzo młoda, a ja nie chcę popełniać błędów z mojego nieudanego związku".

Nie można tu generalizować, ale wszelkie takie listy świadczą o dużej dojrzałości ich autorów. Jasne, że mamy wolną wolę i to my decydujemy o naszym postępowaniu, o naszych wyborach, dokonywanych na co dzień nie tylko w tych najintymniejszych sferach życia.

Decyzja o podjęciu współżycia z bliską nam osobą należy do najważniejszych w życiu. Ten wybór może mieć trwały wpływ na nasz los. Obawiam się, że większy, niestety, na los kobiety... Poddaję to Wam pod rozwagę na wakacyjne wieczory.

Pozdrawiam

Ola

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje